Szkoła (prawie) gotowa

0

Zakończyła się budowa szkoły podstawowej w Zalasewie. Aktualnie w placówce trwają tzw. prace kosmetyczne. Do szkoły trafi niebawem także zamówione wyposażenie – meble oraz sprzęt komputerowy i sportowy. We wrześniu naukę rozpocznie tutaj ponad pięciuset uczniów.

Zakończyła się, trwająca od połowy minionego roku, budowa szkoły podstawowej w Zalasewie. Jak przed kilkoma dniami poinformował magistrat – inwestycja, zgodnie z planem, została już odebrana od wykonawcy, czyli firmy Agrobex: – Na początku lipca trwały odbiory techniczne, wykonywano jeszcze drobne prace kosmetyczne, a szkoła przygotowywana była na przyjęcie zamówionego wyposażenia – mebli, sprzętu komputerowego, sportowego etc., tak aby 1 września wszystko było gotowe. Tego dnia ponad pięćset uczniów z klas od 1 do 5 rozpocznie tam naukę – wyjaśnia Maciej Woliński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy. Do nowej szkoły trafią na początek m.in. 92 komputery na wyposażenie dwóch klas informatycznych oraz do każdej sali lekcyjnej, które będą dodatkowo wyposażone w tablice interaktywne. Lista niezbędnych zakupów, jak w międzyczasie poinformowało miasto, jest długa, a dostawy muszą zakończyć się w sierpniu. W tym samym miesiącu zakończy się także trwająca obecnie modernizacja ul. Heweliusza, czyli głównej drogi dojazdowej do nowej szkoły. W ramach tej inwestycji ul. Heweliusza doczeka się oświetlenia, odwodnienia, asfaltowej jezdni, chodników oraz zatok parkingowych z kostki brukowej, a sama szkoła zostanie połączona światłowodem z pobliskim gimnazjum: – Przebudową objęty został odcinek tej ulicy od ul. Planetarnej do końca nieruchomości, na której wznoszona jest szkoła. Wykonane zostanie też połączenie światłowodem nowej szkoły z sąsiednim gimnazjum. Zbudowany zostanie też system monitoringu tej okolicy. Dla poprawy bezpieczeństwa zbudowana będzie sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu z ul. Planetarną. Powstanie także zatoka pozwalająca na bezpieczny dojazd przed wejście do nowej szkoły – wylicza M. Woliński, podkreślając że nie tylko szkoła w Zalasewie przygotowywana jest na start roku szkolnego: – Również pozostałe swarzędzkie szkoły przygotowywane są na przyjęcie uczniów 1 września. Odbywają się remonty i naprawy. M.in. w Gimnazjum nr 3 wymieniane jest oświetlenie w salach gimnastycznych, w Kobylnicy natomiast gruntowny remont przechodzi szkolna toaleta – mówi rzecznik UMiG. Sama szkoła w Zalasewie to zarazem największa, jak i najdroższa inwestycja oświatowa kiedykolwiek zrealizowana przez naszą gminę: – Budowa tej najnowocześniejszej w naszej gminie szkoły podstawowej (zaprojektowanej na przyjęcie w sumie ok. 750 uczniów przy zachowaniu jednozmianowości), kosztująca, łącznie z zakupem gruntu, ok. 36 mln złotych, w całości finansowana jest z budżetu Swarzędza – podsumowuje M. Woliński. Przypomnijmy, że dwupiętrowy kompleks szkolny zbudowany został wokół sali gimnastycznej i składa się z czterech części: dydaktycznej dla klas nauczania początkowego (10 klas wraz z zapleczem na dwóch kondygnacjach obiektu), dydaktycznej dla klas 4-6 (6 klas na parterze budynku i 12 klas na piętrze), części sportowo widowiskowej, w skład której wchodzi pełnowymiarowa sala sportowa z widownią dla blisko 1000 osób, boiskami do piłki ręcznej, siatkówki, koszykówki i ścianką wspinaczkową oraz amfiteatralnej auli z widownią na ok. 300 osób i przeszklonym foyer. Szkoła jest obiektem na łącznie 30 oddziałów, a wraz z parkingiem na 60 miejsc, częścią sportową, przyszkolnym placem manewrowym i dwoma placami zabaw zajmuje powierzchnię ponad 8 tys. m2, z czego 6 tys. przypadło na sam budynek szkolny. Nowa placówka oświatowa jest w pełni dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych, a poruszanie się między kondygnacjami obiektu ułatwiają windy. Warto dodać, że szkoła została wybudowana na zakupionej w 2012 r. przez samorząd działce o powierzchni 2,1 ha. Teren pod placówkę kosztował 3,5 mln zł. Odnotujmy jednocześnie, że i w przyszłym roku Swarzędz czeka równie poważne zadanie oświatowe –  rozbudowa szkoły podstawowej w Kobylnicy, która ma się doczekać także nowej sali gimnastycznej.

mn

Swarzędz bez Barszczu Sosnowskiego

0

W ostatnich dniach napłynęło wiele zgłoszeń potencjalnych miejsc występowania Barszczu Sosnowskiego (Heracleum Sosnowskyi Manden) w gminie Swarzędz. Roślina ta w kontakcie ze skórą wywołuje bolesne, trudno gojące się rany, przypominające poparzenia. Sprawę nagłaśniali również radni podczas ostatniej sesji rady miejskiej.

Swarzędzki Urząd przeprowadził wizytacje wymienionych terenów.

  • Deptak  – teren przy ciągu komunikacyjnym nad jeziorem
  • Zalasewo, ul. Norweska
  • Rabowice, ul. Rabowicka 62 od ul. Kaczeńcowej
  • Łowęcin, ul. Przyjazna
  • Swarzędz, ul. Platynowa
  • Swarzędz, ul. Kościuszki GDDKiA
  • Zalasewo, os. Leśna
  • Jasin, ul. Żonkilowa / ul. Szafirowa
  • Gortatowo, ul. Kapela

Zebrano próbki, które zostały poddane konsultacji z wyspecjalizowaną firmą. W efekcie NIE STWIERDZONO wystąpienia Barszczu Sosnowskiego w jakimkolwiek z badanych punktów. Najczęściej był on mylony przez mieszkańców z Barszczem Zwyczajnym (Heracelum Sphondylium), rośliną z rodziny selerowatych, absolutnie nie stanowiącą zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi. Ponadto, Zakład Gospodarki Komunalnej mając na uwadze bezpieczeństwo w ruchu drogowym, dokonał wykoszenia chwastów u zbiegu ulic Żonkilowej i Szafirowej.

Tomasz Rybarczyk (UMiG)

 

 

Strażnicy poszli na wojnę

0

Czy to koniec okupacji swarzędzkiego rynku przez nietrzeźwych? Wiele wskazuje na to, że tak. Wojnę osobom regularnie spożywającym alkohol na starówce wypowiedziała straż miejska. Póki co, skuteczną.

Straż Miejska wypowiedziała wojnę osobom notorycznie spożywającym alkoholna rynku w Swarzędzu. O tym, że to nie przelewki świadczą ostatnie statystyki. Tylko w ciągu jednego tygodnia funkcjonariusze skierowali 7 wniosków do sądu za spożywanie napojów alkoholowych na rynku, 6 nietrzeźwych przetransportowali do Izby Wytrzeźwień, a 9 osób ukarali mandatami. – Od długiego, długiego czasu ławeczki na swarzędzkim rynku od rana do wieczora i siedem dni w tygodniu były okupowane przez sporą grupę osób, które swoim wyglądem, specyficzną wonią i zachowaniem skutecznie odstraszały mieszkańców od relaksu na rynkowej ławeczce wśród zieleni.
Nie pomagała perswazja, prośby i groźby. Nie pomagały mandaty z tytułu tego, że większość z tych osób przyjmowała je bez oporu zdając sobie sprawę, że nie można ich było wyegzekwować
– relacjonuje Piotr Kubczak, komendant straży miejskiej. W połowie czerwca strażnicy miejscy zdecydowali się wypowiedzieć wojnę recydywistom, rezygnując z wypisywania mandatów na rzecz bezpośrednich wniosków o ukaranie do sądu. A taką grzywnę wymierzoną przez sąd w przypadku zwlekania z zapłatą zamienia się na areszt.
Efekt? Tylko w ciągu jednego tygodnia funkcjonariusze skierowali 7 wniosków do sądu za spożywanie napojów alkoholowych na starówce, 6 nietrzeźwych przetransportowali do Izby Wytrzeźwień oraz wypisali 9 mandatów osobom, które nie były wcześniej karane. – W wyniku działań swarzędzkiej straży miejskiej na rynkowe ławeczki wrócili emeryci i rodzice ze swoimi pociechami nie obawiając się tego, że dosiądzie się do nich pijak i będzie naciągał na tzw. „sponsoring" w postaci butelki denaturatu – dodaje P. Kubczak. I podkreśla, że „Akcja Rynek” cały czas trwa. – Mamy to miejsce na oku i nie dopuścimy do tego, aby sytuacja się powtórzyła – deklaruje szef funkcjonariuszy. Przypomnijmy, że zakazane jest spożywanie alkoholu na ulicach, placach i w parkach, chyba że są to specjalnie wyznaczone miejsca do jego spożycia, np. w punktach sprzedaży tych napojów. Osoba spożywająca napój alkoholowy w miejscu publicznym popełnia wykroczenie karane grzywną. Jej wysokość została wskazana w rozporządzeniu w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń i wynosi100 zł, z kolei mandat za usiłowanie spożycia może wynieść od 50 do nawet 500 zł.  Nieprzyjęcie mandatu równoznaczne jest ze skierowaniem sprawy do sądu.

mn

Na Mokrej będzie bezpieczniej?

0

Mieszkańcy os. Zamoyskiego – wybudowanego kilka lat temu przez Agrobex – niepokoją się o bezpieczeństwem pieszych. -Droga prowadząca na nasze osiedla, to wyłożony pozbrukiem pas szerokości dwóch samochodów. Brakuje nam chodnika dla pieszych, a Agrobex odcina się od tematu – podkreślają mieszkańcy, którzy obawiają się, że może dojść do tragedii z udziałem pieszych.

Kilka lat temu przy ul. Mokrej w Zalasewie spółka Agrobex wybudowała osiedle W. Zamoyskiego.  Do osiedla prowadzi droga o szerokości dwóch samochodów. Niestety, bez chodnika, co stwarza – zdaniem mieszkańców – bardzo niebezpieczne sytuacje.  -Jest tam naprawdę niebezpiecznie.  Piesi muszą mieć oczy dookoła głowy, gdyż dzielą drogę z dużą ilością samochodów. Włos się jeży na głowie, gdy samochody muszą się mijać i jednocześnie omijać ludzi. Kilka miesięcy temu doszło tam już do zdarzenia z pieszym. Po zmroku jest jeszcze gorzej, gdyż droga też nie jest oświetlona.  Pilnie potrzebny jest chodnik. Niestety, Agrobex odcina się od tematu – podkreśla jeden z mieszkańców, Piotr Węglewski. –  Nasze osiedle pełne jest młodych małżeństw z dziećmi, więc tą drogą bez chodnika niebawem będzie chodziło bardzo wiele dzieci. Obawiam się o ich bezpieczeństwo, zwłaszcza, że niektórzy jeżdżący tą ulica kierowcy znacznie przekraczają dozwolone prędkości, ścigają się i popisują swoimi samochodami – dodaje pan Piotr. Czy problem braku chodnika ma szanse na pozytywne rozwiązanie? Zapytaliśmy urzędników swarzędzkiego magistratu. – Istniejący w ul. Mokrej ciąg pieszo – jezdny został wykonany przez spółkę Agrobex w ramach ograniczonej szerokości pasa drogowego – wyjaśnia wiceburmistrz Grzegorz Taterka. – Wykonanie dodatkowego chodnika wymagałoby wykupienia gruntu na rzez Gminy Swarzędz. W Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2015-2017 nie zostały niestety zabezpieczone środki na ten cel, dlatego samo wykupienie gruntu mogłoby nastąpić najwcześniej w roku 2018, a zlecenie opracowania dokumentacji projektowej i realizacja inwestycji w kolejnych latach budżetowych – dodaje I zastępca burmistrza. Jak się dowiedzieliśmy obecnie trwają prace nad Planem Zagospodarowania Przestrzennego, który swoim zakresem obejmuje poszerzenie przedmiotowej drogi. Po jego zatwierdzeniu Gmina Swarzędz podejmie działania związane z uporządkowaniem spraw terenowo – prawnych (wykupem gruntu), koniecznych do przystąpienia do realizacji dokumentacji projektowej oraz budowy inwestycji.

kt

Toalety straszą na Kościuszkowców

0

Miasto ma problem, bo coraz częściej z toalet publicznych znajdujących się przy dworcu autobusowym na os. Kościuszkowców korzystają bezdomni, którzy sukcesywnie dewastują pomieszczenia. Pasażerowie oraz mieszkańcy chcący załatwić swoje potrzeby już nawet nie myślą o tym, by tam wchodzić.

Modernizacja dworca autobusowego na os. Kościuszkowców kosztowała miasto w 2011 r. ok. 1,5 mln zł., a w jej ramach – w miejscu wysłużonego blaszaka – wzniesiony został nowoczesny kompleks z poczekalnią, kioskiem, dwoma zadaszonymi peronami dla autobusów oraz toaletami publicznymi. Te ostatnie jednak stają się coraz większym problemem dla miasta, bo jak się okazuje, od pewnego czasu najczęstszymi ich użytkownikami są bezdomni, którzy zrobili z nich noclegownię i sukcesywnie dewastują pomieszczenia. Jak wynika z informacji przekazywanych przez straż miejską, bezdomni już na stałe koczują w tym miejscu, suszą tam odzież i gromadzą rozmaite przedmioty. Dewastacja mienia publicznego postępuje do tego stopnia, że z szaletów boją się korzystać zarówno mieszkańcy, jak i pasażerowie miejskiej komunikacji. Jak podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej poinformowała wiceprzewodnicząca RM Wanda Konys, miejsce to jest tak bardzo zaniedbane, że istnieje nawet zagrożenie epidemiologiczne. I w imieniu okolicznych mieszkańców zaapelowała do władz miasta o zajęcie się tym problemem: – Skoro gminę było stać na wydatkowanie blisko 1 mln zł. by stworzyć ten nieco kontrowersyjny w użytkowaniu obiekt, to muszą znaleźć się pieniądze na utrzymanie i nadzór w zakresie jego funkcjonowania. Obecny stan jest nie do przyjęcia – brud, smród i zagrożenie epidemiologiczne – powiedziała radna. Jak jednocześnie zaznaczyła, Swarzędz który rokrocznie wydaje na pomoc społeczną kilkanaście milionów złotych, powinien rozważyć budowę miejskiej łaźni:  – Z obiektu korzystają bezdomni. Dopóki w gminie nie zostanie rozwiązany problem miejskiej łaźni dla bezdomnych, dopóty obiekt na os. Kościuszkowców będzie dewastowany. Na pomoc społeczną rocznie wydajemy blisko 14 mln zł., zatem wnoszę by znaleźć rozwiązanie dla bezdomnych, tak by mieli możliwość w ustronnym miejscu umyć się i skorzystać z wc. Przestańmy udawać, że bezdomni w naszym środowisku są niewidzialni – tak się nie da, bo to po prostu czuć. Trzeba pilnie wprowadzić rozwiązanie, żeby bezdomni tam nie trafiali, oni powinni trafić w inne miejsce. To, co mieszkańcy w tej chwili widzą jest tragedią, byłam tam i jestem zszokowana – denerwowała się radna. Co na to gospodarze ratusza? Zdaniem burmistrza Mariana Szkudlarka, nie ma pewności, czy obiekt dewastują miejscowi bezdomni, czy przyjezdni. A to z kolei ważne w kontekście przepisów, na podstawie których miasto mogłoby zareagować: – My musimy operować na faktach, ilu mamy zarejestrowanych bezdomnych i ilu może korzystać z pomocy. Burmistrz i Ośrodek Pomocy Społecznej może działać tylko w zakresie przepisów i udzielać pomocy tylko tym, którzy się rejestrują, natomiast nie wiemy czy mamy w tej chwili gości, czy to osoby, które nie spełniają kryteriów – wyjaśnił szef UMiG. Jak z kolei w trakcie dyskusji poinformowała Anna Renda, dyrektor swarzędzkiego Ośrodka Pomocy Społecznej, miejscowe służby społeczne nie są w stanie zapewnić ochrony obiektu. Pracownikom społecznym trudno jest także pomóc samym bezdomnym, jeśli ci takiej pomocy nie oczekują: – Problem bezdomności to nie tylko problem Swarzędza i to nie jest tak, że od niego uciekamy. Też chcielibyśmy, żeby wszyscy mieszkańcy byli czyści i wykąpani, ale oni muszą wyrazić na to zgodę. Na terenie gminy jest zarejestrowanych 20 osób bezdomnych, ale one muszą chcieć być gdziekolwiek umieszczone. Monitorujemy sytuację tych osób, proponujemy im ośrodki, niestety – wybierają one drogę wolności, ponieważ w takich ośrodkach obowiązują regulaminy i trzeba leczyć chorobę alkoholową, bo najczęściej są to osoby uzależnione. Jest problem, że oni zadomowili się na os. Kościuszkowców, ale pomoc społeczna nie jest w stanie pilnować tego obiektu. A to, gdzie będą się gromadzić bezdomni, to tylko oni wiedzą i to oni wyznaczają nam kolejne miejsca, do których my trafiamy prosząc o to, by chcieli mieszkać w innych warunkach – przekonywała szefowa OPS. Tym samym wykluczone wydaje się także wybudowanie przez miasto wspomnianej łaźni miejskiej: – Możemy wybudować wspaniałe łaźnie z pięknymi kryształowymi lustrami, a ci bezdomni i tak nie pójdą się tam kąpać. Nie liczmy na to, że oni będą dbać o higienę, bo przecież bardzo często widzimy jak oni zachowują się u lekarzy, w szpitalach. Nawet tam nie można tych bezdomnych zmusić, do tego żeby zadbali o swoją higienę. A za chwilę ktoś nam wyrzuci, że wydaliśmy masę pieniędzy na wybudowanie łaźni, z których nikt nie korzysta – wyjaśniła radna Teresa Rucińska. Co zatem dalej z toaletami na os. Kościuszkowców? Trudno oczekiwać, by dworzec został objęty całodobową ochroną np. przez strażników miejskich: – Patrolujemy to miejsce regularnie,           zwłaszcza wieczorami. W minioną sobotę wyprosiliśmy jednego pana nocującego w toalecie. Problemu jednak nie rozwiążemy nawet gdy szalety zostaną zamknięte, bo wówczas bezdomni przeniosą się najprawdopodobniej na okoliczne klatki schodowe. Jedynym rozwiązaniem jest zatrudnienie na stałe osoby sprzątającej, która w razie potrzeby informowałaby nas lub policję o problemach – mówi Piotr Kubczak, komendant straży miejskiej. Jakie zatem decyzje miasto podejmie w tej sprawie? Możliwe, że konkretne rozwiązania zostaną zaproponowane podczas jednego z kolejnych posiedzeń komisji spraw społecznych Rady Miejskiej, dokąd skierowanie tematu zapowiedzieli radni.

mn

Towarzyskie Zawody Jeździeckie

0

11 lipca na polach przy stadninie Atrium (ul. Strzelecka) odbędę się Towarzyskie Zawody Jeździeckie połączone z Piknikiem Rodzinnym.

Piknik rodzinny

0

11 lipca  o godz. 17:00 na placu zabaw przy ul. Wrzesińskiej w Jasiniu odbędzie się Piknik rodzinny.

Podpisano list intencyjny z Poznaniem

0

Zgodnie z pojawiającymi się zapowiedziami, władze Swarzędza i Poznania podpisały tzw. list intencyjny w sprawie rozwoju transportu publicznego na terenie obu miast.

Burmistrz Swarzędza Marian Szkudlarek i zastępca prezydenta Poznania Maciej Wudarski podpisali w miniony czwartek list intencyjny w sprawie integracji transportu zbiorowego na terenie obu gmin. Współpraca naszej gminy ze stolicą Wielkopolski w tym zakresie miałaby rozpocząć się 1 lipca przyszłego roku. Wówczas też najprawdopodobniej ze Swarzędza do Poznania i po samym Poznaniu pojedziemy już na wspólnym bilecie. Integracja komunikacji umożliwi także swarzędzkim pasażerom pełne korzystanie z karty PEKA, którzy od tej pory będą opłacać faktyczną liczbę przejechanych przystanków, a nie – jak dotychczas – cały przejazd. W ramach tej współpracy zostanie także zmodernizowany i rozbudowany istniejący układ komunikacyjny wraz z infrastrukturą przystankową, przyspieszona zostanie też integracja systemów publicznego transportu autobusowego, tramwajowego i kolejowego. – Miasto Poznań i Gmina Swarzędz są zainteresowane rozwojem publicznego transportu zbiorowego na swoim terenie administracyjnym i stworzeniem optymalnego systemu transportowego. Na mocy porozumienia system transportowy organizowany przez Gminę Swarzędz włączony zostanie do systemu publicznego transportu zbiorowego Poznania od 1 lipca 2016 roku. W takiej sytuacji Miasto Poznań stanie się organizatorem publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu ustawy o publicznym transporcie zbiorowym – czytamy w dokumencie parafowanym przez gospodarzy miast. Komunikacyjna integracja z Poznaniem miałaby jednak odbyć się przy zachowaniu swarzędzkiego modelu komunikacyjnego, a to z kolei ważne ze względu na planowane wprowadzenie przez Swarzędz sporych ulg dla niektórych grup pasażerów. Od przyszłego roku miałyby one objąć rodziny wielodzietne i seniorów, a rok później – młodzież. Odnotujmy również, że autobusowa integracja z Poznaniem spowoduje też zmiany w numeracji autobusowej – kursujące po gminie swarzędzkie „eski” zostaną zastąpione numerami z aglomeracyjnej serii „400”, które od kilku lat obowiązują na  liniach kursujących do Poznania. Zmiana wejdzie w życie już w styczniu przyszłego roku, wówczas jednak – do lipca 2016 r., czyli do momentu rozpoczęcia współpracy z Poznaniem – autobusy będą jeździły z podwójnymi oznaczeniami, by nie powodować komunikacyjnego chaosu wśród pasażerów. Przypomnijmy, że we wspólnej sieci komunikacyjnej, której operatorem jest poznański Zarząd Transportu Miejskiego znalazły się już Luboń, Komorniki, Suchy Las, Kórnik, Czerwonak, Dopiewo, Rokietnica, a wkrótce – razem z naszą gminą – dołączy Kleszczewo.

mn

Policja odzyskała nielegalny tytoń

0

Cztery osoby podejrzane o obrót wyrobami tytoniowymi zatrzymali 23 czerwca swarzędzcy policjanci. Straty z tytułu niezapłaconej akcyzy oceniono na 130 tys. zł. Trójce z zatrzymanych postawiono też- dodatkowo- zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem, za co grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

23 czerwca funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Swarzędzu zatrzymali cztery osoby podejrzane o obrót wyrobami tytoniowymi na terenie Wielkopolski. Członkowie tej grupy to dwie kobiety i dwóch mężczyzn. – Podczas czynności w samochodzie, którym poruszali się sprawcy, policjanci ujawnili 1600 paczek papierosów bez akcyzy. Kobieta, która pojazd prowadziła, była nietrzeźwa – relacjonuje Patrycja Banaszak z Biura Prasowego KMP w Poznaniu. Kryminalnym udało się też namierzyć miejsce magazynowania kolejnych wyrobów tytoniowych. – W wyniku przeszukań ujawniono kolejne 6500 paczek papierosów bez akcyzy oraz 5 kilogramów tytoniu – dodaje Banaszak. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nielegalny proceder naraził Skarb Państwa na straty rzędu 130 tysięcy złotych.

""

Fot. KWP Poznań

Zatrzymane osoby odpowiedzą za posiadanie i nabywanie wyrobów akcyzowych, bez oznaczenia ich znakami skarbowymi. – Za nielegalny proceder i narażenie Skarbu Państwa na straty grozi im kara więzienia do lat 3 – podkreśla Patrycja Banaszak. Kobieta odpowie też za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. To jednak nie wszystko, po policjantom udało się ustalić, że zatrzymani mężczyźni dokonywali także włamań i kradzieży. – Na podstawie zgromadzonych przez policjantów materiałów, mężczyznom zatrzymanym za nielegalny obrót wyrobami tytoniowymi postawiono zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem. Wstępnie funkcjonariusze ustalili, że podejrzani od początku br. z poznańskich marketów dokonali kilkunastu kradzieży elektronarzędzi i sprzętu elektronicznego, a także dwóch włamań do piwnic, z których skradli rowery. Skradziony sprzęt sprzedawali w lombardach lub na bazarach – wyjaśnia zastępca swarzędzkiego Komisariatu Piotr Borowiak.  Sprawcom grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności.

Kt

 

Swarzędz świętował

0

W miniony weekend 27-28 czerwca, jak co roku, odbyły się Dni Swarzędza. Choć pogoda momentami zawodziła, publiczność swarzędzka nie zawiodła, a występy zaproszonych gwiazd zgromadziły tłumy widzów.

Sobota 27 czerwca i niedziela 28 czerwca to ważne dni w kalendarzu naszego miasta. Jak co roku odbyły się Dni Swarzędza, które kolejny rok z rzędu, miały miejsce na polanie przy ulicy Strzeleckiej. Choć pogoda, zwłaszcza w sobotni wieczór, nie sprzyjała plenerowym rozrywkom, wydarzenie zgromadziło tłumy widzów, zwłaszcza podczas występów gwiazd wieczoru.

Dni Swarzędza bardzo sprzyjały rodzinnym wyjściom, zwłaszcza tym rodzinom z małymi dziećmi – nie zabrakło atrakcji właśnie dla najmłodszych: trampoliny, wesołego miasteczka, czy przejażdżek na kucykach. Wszystkie te atrakcje bardzo podobały się dzieciom, ale też rodzicom, którzy z uśmiechem na twarzy deklarowali, że dzięki takim inicjatywom mogą spędzić czas w sposób niecodzienny i wesoły z całą rodziną.

{gallery}08.07.2015{/gallery}
Foto: H. Remlein

Zaplecze kulinarne również nie pozwoliło nikomu głodować, dla łasuchów m.in. lody, gofry, wata cukrowa, ale nie zabrakło i specjałów z południa polski, jak na przykład oscypków. Oczywiście nie zabrakło także stoisk z różnego rodzaju drobiazgami, balonami i pamiątkami, choć z myślą na przyszłość – może warto pomyśleć o tym, by podczas kolejnych Dni Swarzędza sprzedawane były w większym nakładzie gadżety reklamujące nasze miasto i ściśle z naszym miastem się kojarzące.

Sobotnią imprezę otworzył występ sekcji piosenki i tańca z Ośrodka Kultury w Swarzędzu, następnie występ zespołu MY. Tego wieczoru ogromną publiczność zgromadził oczywiście występ Kamila Bednarka, który nie po raz pierwszy gościł na Dniach Swarzędza, za to po raz kolejny został przyjęty z ogromną aprobatą, czego dowodem były radosne i rozśpiewane tłumy pod sceną, nie tylko nastolatków. Pogoda nie przestraszyła publiczności podczas występów kolejnych gwiazd, czyli Kobranocki i Pectus i swarzędzanie nadal chętnie odwiedzali polanę przy ulicy Strzeleckiej. Ulewa niestety była dość bezlitosna i zniszczyła podłoże na polanie, wiele osób ze względu na powstałe błoto rezygnowało z przyjścia, niemniej organizatorzy wraz z firmą Budownictwa Drogowego KRUG (partner imprezy) starali się zrobić wszystko, by sytuację naprawić, co na szczęście się udało. Zgodnie z planem, sobotnia impreza zakończyła się zabawą taneczną z DJem.

Występy muzyczne drugiego dnia rozpoczął zespól Revolfighter. Zaraz później występ Jerzego Kryszaka, który zgromadził sporą publiczność i został bardzo mile przyjęty przez rozbawiony tłum. Następnie na scenie pojawił się zespół Bordello a’ capello, prezentując swoje własne kompozycje.  I tak spora publika pozostała już do samego końca, czyli ostatniej atrakcji Dni Swarzędza – wyczekiwanego występu Zespołu Dżem, który zgromadził niesamowicie pokaźny tłum widzów. Koncert zespołu Dżem trwał ponad 2 godziny, stale gromadząc coraz to liczniejszą publiczność.

Swarzędzanie jednogłośnie przyznają, że zaproszone gwiazdy na tegoroczne Dni Swarzędza były bardzo trafione, a dowodem tego były zgromadzone tłumy na ich występach. Trafną inicjatywą byłą zorganizowana ankieta, dzięki której już na kilka miesięcy wcześniej, mieszkańcy miasta mogli decydować, jaką gwiazdę chcieliby zobaczyć podczas tegorocznej imprezy. Jak podaje Ośrodek Kultury, zdobywcą największej ilości głosów w ankiecie był Kamil Bednarek, zdobywając 1133 głosów (23, 1 %), niemniej szacuje się, że nieznacznie większą publikę zebrał ostatecznie niedzielny koncert zespołu Dżem.

Choć Dni Swarzędza to czas bardzo głośny w całym mieście, co czasem spotyka się z krytyką niektórych mieszkańców, jednak takie wydarzenia w kalendarzu każdego miasta są potrzebne i przez większość oceniane pozytywnie, dlatego wszyscy z niecierpliwością czekają na Dni Swarzędza 2016.

M.Wesołowska