Do nietypowego zdarzenia doszło w poprzednią sobotę, 23 maja. – Oba zastępy
swarzędzkich strażaków ruszyły do pomocy kobiecie z dzieckiem, która
zacięła się w windzie przy ul Kórnickiej przy kładce nad ul. Poznańską. Po krótkim rozpoznaniu przyjechała obsługa windy – relacjonuje Łukasz Brodowiak, szef swarzędzkich strażaków. Wspólnymi siłami udało się szybko uruchomić windę i osoby uwięzione mogły ją opuścić.
Uwięziona w windzie
Rozpylili gaz pieprzowy?
Strażacy z OSP Swarzędz interweniowali – w minionym tygodniu – os. Czwartaków.Tym razem powodem wezwania był wyczuwalny zapach gazu na klatce schodowej, w jednym z
bloków na osiedlu. – Po przybyciu na miejsce obu zastępów okazało się, że mierniki nic nie wykazały – wyjaśnia Łukasz Brodowiak, naczelnik OSP Swarzędz. Strażacy podejrzewają, że powodem gryzącego zapachu był prawdopodobnie głupi żart – rozpylenie gazu pieprzowego. Po przewietrzeniu całej klatki, ponownym potwierdzeniu przez mierniki, że
nie ma zagrożenia, strażacy udali się do bazy.
Kolejne punkty otwarte w ETC Swarzędz
4 maja galerie handlowe zostały ponownie otwarte. Od tego czasu wprowadzono również nowelizację ustawy, która umożliwiła otwarcie punktów usługowych oraz wysp handlowych. Klienci mogą już robić zakupy w swoich ulubionych sklepach m.in. w Tatuum, Big Star, Top Secret, Diverse, Reserved, Sinsay, CCC, Home&You, YES, Medicine oraz Deichmann, a także zjeść np. w Pizza Hut Express i Sushi&More czy korzystać z usług kantoru, salonu optycznego oraz fryzjerskiego. Muszą jednak pamiętać o wprowadzonych obostrzeniach, rekomendowanych przez Główny Inspektorat Sanitarny.
W strefie gastronomicznej dozwolone jest już spożywanie posiłków na miejscu, lecz konieczne jest zachowanie odpowiedniego dystansu od drugiej osoby. Ograniczona została więc liczba stolików.
Większość lokali otwarta jest w standardowych godzinach. Szczegółowa lista dostępna jest na stronie internetowej www.etcswarzedz.pl. Informacje aktualizowane są również w mediach społecznościowych – na fanpage’u ETC Swarzędz na Facebooku oraz profilu na Instagramie.
Rodzice zostawili dzieci w domach
Swarzędzkie przedszkola wznowiły swoją działalność 18 maja, a tydzień później, w poniedziałek 25 maja, swoje podwoje dla uczniów klas I-III po ponad 2 – miesięcznej przerwie – otworzyło dziesięć szkół podstawowych z terenu naszego miasta i gminy. Okazało się – zgodnie z przewidywaniami – że większość rodziców postanowiła na razie zatrzymać dzieci w domach. Frekwencja w miniony poniedziałek, zarówno w przedszkolach – prowadzonych przez Gminę – oraz dziesięciu szkołach była bardzo niska. W przedszkolach pojawiło się w sumie 58 maluchów, w szkołach podstawowych na terenie miasta i gminy zaledwie 44 uczniów. Najwięcej dzieci – bo dziesięcioro – przyprowadzono do Szkoły Podstawowej nr 3 na os. Czwartaków. W „czwórce” na os. Kościuszkowców oraz w SP nr 1 w Zalasewie było tylko po jednym uczniów, a w „Dwójce” przy ul. Polnej nie pojawiło się żadne dziecko.

Liczba dzieci w szkołach podstawowych:
25 V br (dane UMiG).
SP nr 1 – 4 uczniów, SP nr 2 – 0 uczniów, SP nr 3 – 10 uczniów, SP nr 4 – 1 uczeń, SP nr 5 – 5 uczniów, SP w Kobylnicy – 4 uczniów, SP w Paczkowie – 9 uczniów, SP w Wierzonce – 2 uczniów, SP nr 1 w Zalasewie – 1 uczeń, SP nr 2 w Zalasewie – 8 uczniów.
Do Sądu za psią kupę!
W środę, 27 maja funkcjonariusze Straży Miejskiej skierowali do Sądu wniosek u ukaranie jednej z mieszkanek. – Kobietanotorycznie nie sprzątała odchodów po swoim psie, pomimo tego, że wcześniej była już za to pouczana i karana mandatem – wyjaśnia Piotr Kubczak, szef swarzędzkiej SM, który przypomina, że zgodnie z przepisami każdy, kto wychodzi na spacer z psem, ale także innym zwierzęciem ma obowiązek sprzątać po nim odchody pozostawione na terenach przeznaczonych do użytku publicznego (chodnikach, jezdniach, placach, zieleńcach itp.).
Obowiązek ten nie dotyczy wyłącznie osób niewidomych, korzystających z psów – przewodników oraz o znacznym stopniu niepełnosprawności. Odchody można wrzucać do ulicznych koszy na odpady.
Za niestosowanie się do tych przepisów można zapłacić mandat do 500 zł, można być także ukaranym przez sąd dużo wyższą karą.

Wilki coraz odważniejsze?
Niepokojące sygnały napłynęły w ubiegłym tygodniu – za pośrednictwem poznańskich mediów – z gminy Czerwonak, a ściślej Dębogóry, gdzie wilk na środku ulicy, tuż obok przystanku autobusowego, zagryzł daniela. Z jednej strony nie powinno to dziwić – w końcu wieś leży praktycznie na terenie Puszczy Zielonka, gdzie wilki żyją od wielu lat. Nigdy jednak nie zdarzyło się, by te drapieżniki polowały w centrum ludzkich osiedli, co może świadczyć o jednym: zwierzęta robią się coraz odważniejsze. Z czego to wynika? Jak dowiedzieliśmy się od miejscowych myśliwych, to częściowo efekt pandemii koronawirusa, która spowodowała, że spadła aktywność ludzi, którzy pozostawali w domach, nie mogli chodzić do lasu czy na spacery. W efekcie w nieuczęszczane przez ludzi miejsca coraz częściej zaczęły zapuszczać się dzikie zwierzęta, także wilki. Drapieżniki te znacząco wpływają na zmianę zachowań innych zwierząt, które stają się bardziej czujne i uciekają przed nimi w okolice ludzkich zabudowań. A że ludzi na zewnątrz jest mniej – robią to częściej niż do tej pory. Wilki tymczasem, jak wiemy, są także w naszej gminie. To wataha licząca 6 osobników. Informacje te potwierdzili w międzyczasie myśliwi z poznańskiego Koła Łowieckiego nr 2 Ratusz, którzy zarejestrowali obecność stada na tzw. fotopułapce, zamontowanej w rejonie ul. Darzyborskiej w Poznaniu. Od tamtej pory co rusz pojawiają się doniesienia na temat aktywności tych zwierząt w okolicy. Przypomnijmy, że informacje dotyczące spotkań z drapieżnikami napłynęły w międzyczasie z Kobylnicy, gdzie zwierzęta były widziane przy ul. Poznańskiej, czy z Gortatowa, gdzie pojawiły się przy ul. Dożynkowej, wilki zauważono też na drodze międzyGarbami a Tulcami, czyli także na terenie naszej gminy. W międzyczasie informowaliśmy o obecności tych zwierząt w bezpośredniej okolicy Jeziora Swarzędzkiego, tuż przy osiedlach mieszkaniowych. Z naszych rozmów z mieszkańcami wynikało, że wilk w tym rejonie widziany był kilka razy. Nie były to jednak informacje potwierdzone przez specjalistów, czy urządzenia monitoringu, zatem nie można traktować ich oficjalnie. Czy jednak mieszkańcy naszej gminy – w obliczu tego, co wydarzyło się niedawno w Dębogórze i faktu, że i w naszej gminie żyją wilki – mogą się czuć zaniepokojeni? – Wilki boją się ludzi, nie zaatakują człowieka. Należy jednak uważać podczas spacerów z psem. Nie puszczajmy go wówczas luzem, ponieważ pies i wilk to gatunki antagonistyczne – mówi Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. I jak dodaje, wobec wilka nie można podejmować tak naprawdę żadnych działań, a na jego wizyty, nawet te najbardziej zuchwałe, jesteśmy skazani ze względu na bliskie sąsiedztwo lasów: – Ten gatunek znajduje się pod ścisłą ochroną – zarówno pod kątem przepisów krajowych (ustawa o ochronie przyrody), jak i międzynarodowych (konwencja berneńska). A to oznacza, że na wilka nie tylko nie można polować, ale i odstraszać go, więzić, niepokoić czy przesiedlać z danego terenu. Względem wilka można zareagować tylko wtedy gdy jest ranny i udzielić mu pomocy. Takie są przepisy – rozkłada ręce szef municypalnych. Jak do tej pory, na szczęście, nie odnotowano przypadków, by podswarzędzkie stado wilków stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla ludzi. Ich obecność jednak bardzo negatywnie wpływa na lokalny ekostystem. Łowczy zaobserwowali drastyczny spadek ogólnej liczby zwierząt w lasach, co potwierdza też regularnie znajdowane przez nich truchło zwierząt upolowanych przez wilki. Warto odnotować, że w ostatnich latach zaobserwowano wzrost liczebności wilków nie tylko w Wielkopolsce, ale i na terenie całego kraju. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego 10 lat temu w Polsce liczebność wilków wynosiła 800 sztuk, na koniec 2018 r. szacowana była już na blisko 3 tys. osobników. – Wilki na obszarze swojego występowania (duże kompleksy leśne) narażone są na coraz częstsze kontakty z ludźmi, zwłaszcza w pobliżu dużych miast. Jednakże drapieżniki unikają obecności człowieka i nie stanowią zagrożenia dla ludzi, ponieważ wilk nie traktuje ludzi jako zdobycz. Nieliczne przypadki agresywnych zachowań tych zwierząt w odniesieniu do człowieka były spowodowane wścieklizną lub reakcjami obronnymi wilków w przypadku ich osaczenia lub zagrożenia – uspokaja Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w wydanym komunikacie.

Budżet gminy: są kolejne straty
Pandemia koronawirusa coraz mocniej uderza w gminną skarbonkę. Przestoje w pracy przedsiębiorstw czy funkcjonowaniu rozmaitych branż oznaczają zdecydowanie niższe niż prognozowano wpływy do budżetu. Tylko w marcu, jak już informowaliśmy, wpływy do budżetu gminy z tytułu podatków były niższe o ok. 2,5 mln zł. Nie lepiej sytuacja wygląda po podliczeniu ubiegłego miesiąca: – Obserwujemy znaczny spadek w zakresie pobieranych przez gminę dochodów. Zamrożenie na wiele tygodni pewnych sektorów gospodarczych, takich jak salony fryzjerskie i kosmetyczne, hotele i restauracje, kluby fitness i siłownie, branża turystyczna i rozrywkowa oraz ograniczenie w funkcjonowaniu wielu zakładów pracy, odbiło się również na finansach gminy – mówi Karolina Dziekan, skarbnik Urzędu Miasta i Gminy w Swarzędzu. – Znacznemu zmniejszeniu uległy wpływy z podatku od nieruchomości oraz podatków dochodowych od osób fizycznych oraz od osób prawnych. Na samym podatku PIT gmina straciła za miesiąc marzec i kwiecień prawie 4 mln zł porównując do analogicznego okresu roku 2019. A przecież na ten rok wzrost podatku został zaplanowany przez Ministerstwo Finansów na poziomie 5,33%. Przy takiej prognozie wzrostu, ubytek pogłębia się o kolejne 700 tys. zł. Tylko za kwiecień wpłynęło o 40% mniej, nie wiemy co nas czeka w kolejnych miesiącach. Jest to odczuwalna strata dla naszego samorządu – wylicza główna finansistka magistratu, dodając że spadek dochodów ma ogromny wpływ na płynność finansową miasta, czyli na zdolność do regulowania bieżących zobowiązań. A tych nie jest mało: – Obecnie realizowane są tylko te wydatki, które są wymagane ustawowo oraz mają za zadanie zapewnienie ciągłości działania gminy. Ponadto, następują płatności za inwestycje, które są obecnie wykonywane – podkreśla pani skarbnik.
Od nieruchomości też w dół
Gmina ponosi też straty z tytułu podatku od nieruchomości: – W miesiącu kwietniu osiągnęliśmy tylko 63% dochodów w porównaniu do kwietnia zeszłego roku. Największy ubytek w podatku jest wśród osób prawnych. Miesiąc maj, to druga rata podatku dla osób fizycznych, jak i piąta rata dla osób prawnych. Obecnie trwają czynności księgowe i nie posiadamy dokładnych danych na temat wpływów. W najbliższych dniach poznamy o ile zmniejszyły się dochody w tym miesiącu – podkreśla K. Dziekan, dodając jednak, że mimo to gmina cały czas oferuje pomoc przedsiębiorcom w postaci odroczeń, umorzeń czy rozłożeń na raty tego podatku. – Również została podjęta uchwała skierowana do podmiotów, którym czasowo ograniczono możliwość prowadzenia działalności gospodarczej i którym uległa pogorszeniu płynność finansowa. Zwolnienia z podatku od nieruchomości dla wybranych grup przedsiębiorców z pewnością wspomogą te grupy, które całkowicie straciły możliwość jakiegokolwiek zarobku, jak również wpłyną w naszej ocenie na ochronę miejsc pracy. Powyższe działania przełożą się również na zmniejszenie wpływów do gminnego budżetu – wyjaśnia skarbnik UMiG.
Są już cięcia w wydatkach
Trudna sytuacja finansowa zmusiła gminę do wdrożenia planu oszczędnościowego. Jak w międzyczasie poinformował burmistrz Marian Szkudlarek, Swarzędz nie będzie jednak zaciągał kredytów jak inne miasta, żeby sfinansować bieżące funkcjonowanie, ale znacząco obniży wszystkie wydatki. Tak też się dzieje: – Wydatki bieżące zostały ograniczone do niezbędnych, zrezygnowano z wszelkich imprez kulturalnych i sportowych, zwrócono się do jednostek gminnych, aby realizowały wydatki, które są niezbędne do zapewnienia działania placówek. Również nowe inwestycje, które były planowane do realizacji w tym roku, na razie zostają pod znakiem zapytania. Na bieżąco są podejmowane decyzje oraz analizowany jest budżet pod względem dochodów. Mamy nadzieję, że ożywienie gospodarki wpłynie pozytywnie również na gminne finanse i pozwoli jeszcze w tym roku rozpocząć proces inwestycyjny, bez konieczności przesuwania ich w czasie – ocenia pani skarbnik. Jak zatem wyglądają prognozy finansowe na najbliższe miesiące? – Na dzień dzisiejszy trudne jest oszacowanie dokładnej kwoty zmniejszenia się dochodów gminy. Sytuacja, w jakiej się wszyscy znaleźliśmy, będzie miała ogromnie negatywny wpływ na budżet gminy. Przy założeniu „czarnego scenariusza”, zamrożeniu rozwoju gospodarczego, utrzymywaniu dotychczasowych jak i wprowadzeniu nowych obostrzeń gospodarczych, przedłużaniu czasu powrotu do „normalności”, gmina może nie osiągnąć zaplanowanych dochodów na poziomie 10-15% – wylicza Karolina Dziekan.
Odszedł Henryk Brodziszewski
Smutna wiadomość dotarła w minioną niedzielę do naszej redakcji. 24 maja, w wieku 87 lat odszedł Henryk Brodziszewski. Postać ceniona przez mieszkańców i niezwykła zasłużona dla swarzędzkiej społeczności. Pan Henryk był społecznikiem, samorządowcem, pełniącym mandat radnego RM w kadencji 2002-2006, przewodniczącym Komisji Kultury i Sportu, utytułowanym zapaśnikiem (m.in. wicemistrzem Polski w zapasach i mistrzem Polski drużynowo). Był także honorowym prezesem i członkiem Chóru Akord, członkiem Koła Unia -100 i mistrzem stolarstwa.
W 2009 roku – w uznaniu wielu jego działań i zasług – został wyróżniony prestiżowym tytułem “Zasłużony dla miasta i gminy Swarzędz”.
Bliskim Pana Henryka składamy wyrazy głębokiego współczucia i żalu w tych trudnych chwilach!
Redakcja „Tygodnika Swarzędzkiego”
Uczcili Pontyfikat Wielkiego Polaka
18 maja obchodziliśmy setną rocznicę urodzin naszego Papieża, wielkiego Polaka, Jana Pawła II. Z tej okazji w parafii pw. MBWW przy Poznańskiej miała miejsce podniosła uroczystość – poświęcenie przez ks. Proboszcza Szymona Likowskiego pamiątkowego, niezwykłego obelisku z tablicę, poświęconą naszemu wielkiemu rodakowi. Skąd pomysł? – Od lat myślałem jak uczcić życie i pontyfikat Jana Pawła II. Najpierw trafiłem na odrzucony przez budujących kamień o wadze 3,2 tony, który przywiozłem do Swarzędza z Pobiedzisk. Potem zastanawialiśmy się co umieścić na kamieniu – najlepszy okazał się projekt ks. proboszcza. Następnie w realizacji projektu pomogła pani Kinga Wieliczko, a pięknie wycinane z mosiężnej blachy cytaty z Pisma św. i daty, to zasługa firmy państwa Baczewskich. Razem z Sławkiem Milewskim, kamień wypolerowaliśmy i został posadowiony koło kościoła – wyjaśnia Waldemar Karalus, pomysłodawca obelisku. Całość została ukwiecona kolorami przez Edytę i Krzysztofa Zawada. – Jest teraz w Swarzędzu miejsce gdzie można podumać, zaczerpnąć pokrzepienia, pomodlić się – dodaje Waldemar Karalus.

Będzie remont krajówki
Przebiegająca przez naszą gminę droga krajowa nr 92, nazywana „starą dwójką”, łączy Warszawę ze stolicą Wielkopolski i dalej z zachodnią granicą. Trasa biegnie w większości równolegle do autostrady A2, dlatego też chętnie jest wybierana przez kierowców jako alternatywa dla tej płatnej drogi, co sprawia, że ruch na „dziewięćdziesiątce dwójce” jest cały czas ogromny. Prowadzi to jednak do tego, że droga szybko niszczeje i co rusz potrzebne są jej remonty. W 2016 r., przypomnijmy, odnowiony został „swarzędzki” 2,5-kilometrowy odcinek tej trasy (od skrzyżowania z ul. Sołecką do granicy gminy na wysokości starego wysypiska śmieci), teraz – jak poinformował zarządca tej trasy, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – planowany jest remont krajówki w kierunku wschodnim: w pierwszym etapie 10-kilometrowego odcinka od Swarzędza przez Jasin, Paczkowo i Kostrzyn do Iwna, następnie ponad 9-kilometrowego odcinka od Iwna do Starczanowa. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła już postępowania przetargowe dla tych dwóch inwestycji, informując że na oferty zainteresowanych firm czeka do 16 i 17 czerwca. Można zatem przypuszczać, że oba zaplanowane remonty na „dziewięćdziesiątce dwójce” rozpoczną się latem. – Celem inwestycji jest remont DK92 wraz z poprawą bezpieczeństwa ruchu. Inwestycja zakłada oprócz poprawy nośności nawierzchni, równości podłużnej i poprzecznej, usunięcia kolein, odnowy oznakowania pionowego i poziomego – mówi nam Alina Cieślak, rzecznik prasowy poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, dodając że nie tylko cena jaką zaproponują przedsiębiorstwa będzie brana pod uwagę podczas wyboru wykonawcy: – Oprócz ceny, przyjęliśmy dodatkowe kryteria oceny ofert, w postaci technologii robót, skrócenia terminu realizacji, dodatkowego personelu (osoby ds. rozliczeń kontraktu) oraz zatrudnienia osoby bezrobotnej – podkreśla przedstawicielka GDDKiA. Remont wspomnianych odcinków krajówki ma potrwać maksymalnie 134 dni, licząc od mometu zawarcia przez GDDKiA umów z wybranymi w przetargu wykonawcami, należy zatem oczekiwać, że całość zostanie zakończona jeszcze w tym roku. Utrudnień w tym czasie z pewnością na trasie nie zabraknie, dlatego apelujemy do kierowców o zwracanie szczególnej uwagi na pojawiające się tymczasowe oznakowanie i ewentualne zmiany w organizacji ruchu.


