Trwa przebudowa towarowej obwodnicy Poznania pod kątem dostosowania jej do ruchu pociągów pasażerskich. W ramach inwestycji przebudowywane są m.in. tory i sieć trakcyjna, montowane są nowoczesne urządzenia sterowania ruchem kolejowym, a na trasie powstają przystanki pasażerskie: Poznań Suchy Las, Poznań Piątkowo, Poznań Naramowice, Poznań Koziegłowy, Poznań Zieliniec, Poznań Kobylepole, Poznań Franowo, przewidywana jest też reaktywacja swarzędzkiej stacji, znajdującej się tuż przy ul. Szumana. Inwestycja wiąże się jednak z uciążliwościami, bo jak donoszą mieszkańcy tej okolicy, roboty są prowadzone także w nocy, co nie pozwala im spać i odpoczywać: – To jakiś horror, zamykanie okien nie pomaga, bo hałas, jakieś stuknięcia i łomoty są tak mocne – skarży się pani Joanna, mieszkająca na ul. Tortunia. – Oka nie można zmrużyć, przez to już od jakiegoś czasu pracuję praktycznie niewyspany – dodaje kolejny mieszkaniec. – Przed rozpoczęciem tej inwestycji słowem się nikt nie zająknął, że prace będą prowadzone także w nocy – czytamy w innym mailu, który dotarł w międzyczasie do naszej redakcji. Jak się okazuje, w sprawie interweniował niedawno swarzędzki ratusz, który opublikował na swojej stronie internetowej wyjaśnienia przekazane przez inwestora przebudowy obwodnicy – PKP PLK. I jak czytamy, w rejonie „swarzędzkiego” odcinka trasy kolejowej prowadzone są prace związane z wbijaniem fundamentów pod konstrukcje wsporcze sieci trakcyjnej, a według harmonogramu robót będą one realizowane jeszcze przez okres ok. trzech tygodni. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z PKP PLK: – Podczas realizacji zadania mogą występować uciążliwości dla mieszkańców, zwłaszcza związane z podwyższonym poziomem hałasu podczas wbijania fundamentów. Ale ze względu na specyfikę robót prowadzonych przy czynnej infrastrukturze kolejowej oraz konieczność zachowania ciągłości ruchu pociągów, część z nich po prostu musi być prowadzona w porze nocnej, w czasie ograniczonego natężenia ruchu kolejowego – mówi „TS” Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK, dodając jednocześnie, że dzisiejsze uciążliwości dla mieszkańców spowodują w przyszłości, że pociągi po zmodernizowanej trasie będą poruszały się ciszej. – Dodatkowo zobowiązaliśmy wykonawcę tych prac, żeby prowadził je w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla mieszkańców – podkreśla przedstawiciel PKP PLK. Przypomnijmy przy okazji, że towarowa obwodnica Poznania to łącznie ok. 70 km torów, które wykorzystywane są do przewozu ładunków (do niedawna korzystało z niej ok. 40 składów w ciągu doby). Docelowo po przebudowanej obwodnicy ma kursować 16 par pociągów w ciągu doby. Także władze naszej gminy zapowiedziały w międzyczasie wsparcie całego przedsięwzięcia, planując budowę w rejonie ul. Szumana węzła przesiadkowego z parkingami, którego zadaniem będzie obsługa ruchu pasażerskiego na Nowej Wsi. Warto jednak tutaj odnotować, że nie będą to jedyne utrudnienia związane z tą kolejową inwestycją dla mieszkańców naszej gminy. Na początku lipca – o czym już informowaliśmy w jednym z poprzednich wydań „TS” – rozpocznie się modernizacja wiaduktu kolejowego posadowionego nad drogą krajową nr 92 – na granicy naszej gminy z Poznaniem, skutkująca zwężeniami jezdni na krajówce. Zakończenie modernizacji całej obwodnicy kolejowej planowane jest natomiast na koniec 2027 r. Koszt tej inwestycji to ok. 1,4 mld zł ze środków budżetowych.






