Na co chorują swarzędzanie?

0

Dane epidemiologiczne dotyczące Swarzędza, powiatu poznańskiego i Poznania przekazane przez Dział Epidemiologii Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej nie napawają optymizmem. Styczeń jest miesiącem, w którym poznański sanepid odnotował niepokojące wzrosty jeśli chodzi o liczbę zachorowań na grypę, RSV i krztusiec. Lepiej jest tylko w przypadku Covid-19. Póki co, liczba przypadków SARS-Cov-2 w naszej gminie i powiecie poznańskim znacznie spadła.

Setka swarzędzan walczyła z krztuścem

Krztusiec zwany także kokluszem, czy czarnym kaszlem to bardzo groźna i wyjątkowo zaraźliwa infekcja, przekazywana głównie drogą kropelkową, która w pierwszych dniach po zakażeniu daje objawy lekkiego przeziębienia. W miarę upływu czasu na pierwszy plan wysuwa się duszący, męczący kaszel, który może trwać nawet ponad 3 miesiące. W 2023 r. w Swarzędzu nie odnotowano ani jednego przypadku zarażenia krztuścem. Zdecydowany wzrost nastąpił jednak w ubiegłym roku, kiedy poznańska Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna odnotowała aż 94 przypadki tej groźnej choroby w  naszej gminie. A to dane oficjalne, nieoficjalnie przypadków mogło być nawet kilkukrotnie więcej. Obecnie, w styczniu br. w Swarzędzu zachorowało już 9 osób. Podobnie sytuacja wygląda w Poznaniu i powiecie poznańskim – w 2023 r. odnotowano zaledwie 17 przypadków, natomiast w minionych 12 miesiącach 2024 r. już ponad 1,3 tys. przypadków! Wzrost zatem jest ogromny.  Jak wygląda sytuacja obecnie? W styczniu br. w powiecie poznańskim i Poznaniu zanotowano 121 przypadków krztuśca. Dla porównania w styczniu 2024 roku było ich tylko 6. Natomiast w całej Wielkopolsce liczba przypadków krztuśca w styczniu br. wyniosła 215 (rok wcześniej 10), z czego 15 osób było hospitalizowanych.

Prawie pół tysiąca swarzędzan z grypą

W ostatnim czasie nastąpił ogromny wzrost zachorowań na grypę. Sytuacja w Swarzędzu i powiecie poznańskim jest niepokojąca. W ciągu zaledwie kilku tygodni nastąpił trzykrotny wzrost liczby przypadków grypy. W całym 2024 r. w Swarzędzu sanepid odnotował 685 przypadków grypy, natomiast tylko w styczniu 2025 r. aż 418. Co niepokojące, w I połowie stycznia na grypę chorowały 94 osoby, natomiast w II połowie stycznia br. już ponad 3-krotnie więcej, bo 324 osoby. Podobna sytuacja ma miejsce w Poznaniu i pozostałych gminach powiatu poznańskiego, gdzie w całym 2024 r. odnotowano 9,1 tys. przypadków grypy, natomiast tylko w samym styczniu br. aż 6,3 tys. (w styczniu 2024 r. -1,6 tys.). Sześć osób – niestety – zmarło. Nie lepiej wygląda sytuacja w całej Wielkopolsce. W styczniu br. odnotowano aż 16,6 tys. przypadków, czyli czterokrotnie więcej niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku.  585 osób trafiło do szpitala.

RSV: też sporo przypadków w Swarzędzu

Nie lepiej wygląda sytuacja epidemiologiczna jeśli chodzi o zakażenie wirusem RSV. W świetle danych poznańskiego sanepidu w całym 2023 r. w Swarzędzu odnotowano  zaledwie 23 przypadki RSV; w 12 miesiącach 2024 r. już 228, a tylko w styczniu bieżącego roku przypadków RSV w Swarzędzu było już 112. Warto dodać, że w ostatnim czasie nastąpił niemal czterokrotny wzrost zakażeń RSV. Chorują głównie dzieci. Niemal identyczna sytuacja ma miejsce w Poznaniu i powiecie poznańskim; w całym 2024 roku zanotowano 2,2 tys. przypadków, a tylko w pierwszym miesiącu br. już 1,1 tys. zakażeń.

Covid-19: coraz mniej przypadków

Zdecydowanie mniej swarzędzan choruje natomiast na Covid-19.W 2024 r. poznański sanepid odnotował oficjalnie niecały tysiąc przypadków w naszej gminie i 15,3 tys. w Poznaniu i powiecie poznańskim. Obecnie – w świetle najnowszych danych PSSE – liczba zakażeń SARS-Cov-2 zdecydowanie spadła. W styczniu odnotowano w Swarzędzu zaledwie 16 przypadków, a w Poznaniu i powiecie poznańskim 305 (dla porównania w styczniu 2024 r. – 1,7 tys.).

Dzików coraz więcej!

Włamania do ogrodów, splądrowane śmietniki

O tym, że dziki urzędują w gminie wiadomo od dawna. W tym roku jednak – jak donoszą nam Czytelnicy – jest ich zdecydowanie więcej niż kiedyś, o czym świadczą, liczniejsze niż jeszcze kilka lat temu, ślady obecności tych zwierząt, bo przekopanych i porytych trawników, poboczy ulic, czy skwerów przybywa w zastraszającym tempie. Co więcej, dziki – jak zauważają zgodnie mieszkańcy – nie boją się ludzi, wręcz przeciwnie: – Potrafią „włamać” się do ogrodu robiąc podkop pod ogrodzeniem, wielokrotnie widywaliśmy też z sąsiadami jak grupa dzików grzebie w wystawionych na ulicy pojemnikach na odpady – relacjonuje nam w mailu jeden z mieszkańców. Kłopot z dzikami jest jednak nie tylko w mieście, ale i sołectwach. A najwięcej informacji w tej sprawie napływa w ostatnim czasie z Rabowic, gdzie – jak się okazuje – miejscowa populacja tych zwierząt bardzo się rozrosła. Z docierających do nas sygnałów (choć nie udało nam się ich oficjalnie potwierdzić) wynika, że we wsi kilka tygodni temu odnotowano atak dzika na psa znajdującego się na posesji. Z oficjalnym pismem do miasta w tej sprawie zwróciła się niedawno grupa mieszkańców tego sołectwa, sugerując bezpieczne przegonienie dzikiej zwierzyny w miejsca oddalone od terenów zamieszkałych.

Odstraszacze w akcji

Co na to ratusz? Jak czytamy w odpowiedzi na wspomniane pismo mieszkańców, która została opublikowana w mediach społecznościowych sołectwa, w Rabowicach trwa już akcja z wykorzystaniem tzw. repelentów na dziki: – W ostatnim czasie (…) zlecono firmie, z którą Gmina Swarzędz zawarła umowę obejmującą zwalczanie dzikiej zwierzyny na terenach zabudowanych podjęcie działań polegających na rozkładaniu repelentów, tj. środków odstraszających dziki. Zaznaczyć należy jednak, że działania te dają tylko krótkotrwałe rezultaty, głównie z powodu warunków atmosferycznych. Nie bez wpływu pozostają również działania mieszkańców, którzy (świadomie bądź nieświadomie) pozostawiają w pobliżu zabudowań pożywienie dla dzików – informuje miasto. I na tym w zasadzie możliwości się kończą, bo i odławianie oraz przesiedlanie dzików jest w tej chwili wykluczone z uwagi na występowanie na terenie kraju zagrożeń związanych z tzw. ASF (Afrykański Pomór Świń). Jedyną prawnie dopuszczalną możliwością rozwiązania kwestii tych zwierząt jest co prawda ich odstrzał, kłopot jednak w tym, że nie wszędzie może być on prowadzony ze względu na restrykcyjne przepisy dotyczące bezpieczeństwa w takich sytuacjach: – Ze względu na gęstość zaludnienia i bezpieczeństwo mieszkańców na terenie gminy nie jest stosowany odstrzał redukcyjny dzików – informuje gmina. – W związku z powyższym oraz ze względu na lokalizację wsi Rabowice pośród pól uprawnych, postępującą zabudowę mieszkaniową, bliskość innych miejscowości, gęstą sieć dróg oraz oddalenie od kompleksów leśnych, proponowana (…) możliwość bezpiecznego przegonienia zwierzyny w miejsca oddalone od terenów zamieszkanych nie jest możliwa do realizacji – tłumaczą przedstawiciele UMiG.

Nie dokarmiać dzików!

Jak z kolei wyjaśnia w rozmowie z „TS” Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej, na dziki Swarzędz jest zwyczajnie skazany ze względu na bliskie sąsiedztwo lasów: – To walka z wiatrakami, bo zawsze po jednym stadzie pojawia się następne. Na dziki jesteśmy skazani, przede wszystkim ze względu na położenie gminy – mówi szef strażników, apelując jednocześnie do swarzędzan o niedokarmianie napotkanych zwierząt, a także o zachowanie ostrożności. – Dokarmiając dziki zachęcamy je do częstszych wizyt na terenach zamieszkałych. Nie wyrzucajmy odpadków pożywienia w miejscach do tego nieprzeznaczonych, zachowajmy bezpieczną odległość, nie podchodźmy, by zrobić sobie z nimi zdjęcie. Szczególną ostrożność zachowajmy także wychodząc z psem na spacer. Towarzyszący nam czworonóg często jest „katalizatorem” negatywnych zachowań dzikich zwierząt – podkreśla szef municypalnych. Czy do tematu będziemy wracać? Czas pokaże.

Dramat na swarzędzkim przystanku!

0

Trzy zastępy straży pożarnej z jednostek OSP Swarzędz, OSP Kobylnica oraz JRG-3 zostały zadysponowane w piątek, 31 stycznia po godzinie 10:00 na ul. Cieszkowskiego, gdzie na jednym z przystanków autobusowych u młodego, bezdomnego mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia. – Na miejscu obecny był patrol Straży Miejskiej, który jako pierwszy przystąpił do udzielania pomocy. Wezwano także Zespół Ratownictwa Medycznego, który kontynuował działania ratownicze. Starania wszystkich obecnych służb spowodowały, że u poszkodowanego powróciły czynności życiowe. Pacjent został zabrany do szpitala – relacjonuje „TS” Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz, dodając że działania strażaków trwały w tym miejscu 40 min. Niestety, jak dowiedzieliśmy się w miniony poniedziałek, 42-latka nie udało się jednak uratować. Zmarł w poznańskim szpitalu. Był on doskonale znany swarzędzanom, często w ostatnich latach widywany był w rejonie „Chaty Polskiej” i „Biedronki” przy ul. Cieszkowskiego.

Jak się dowiedzieliśmy, swarzędzka Straż Miejska rozpocznie wkrótce  kampanię informacyjną na temat udzielania pierwszej pomocy i zasad postępowania w podobnych sytuacjach: – Jeśli ktoś widzi osobę, która może potrzebować pomocy, w pierwszej kolejności należy o tym fakcie poinformować pogotowie ratunkowe. To zaoszczędzi cenne dla ludzkiego życia minuty – mówi w rozmowie z „TS” Piotr Kubczak, komendant miejscowych municypalnych. Kampania informacyjna – jak ustaliliśmy – będzie prowadzona przez Straż Miejską we współpracy ze swarzędzkim magistratem. „TS” także do niej dołączy.

Grypa atakuje swarzędzan!

0

Czy do naszego miasta dotarła już epidemia grypy, o której informują ogólnopolskie media? Tylko w styczniu sanepid odnotował ponad 300 tys. przypadków grypy, na jej powikłania zmarło już ok. 1 tys. osób. W Wielkopolsce w pierwszym miesiącu br. na grypę zachorowało ponad 17 tys. Wielkopolan, z czego w Poznaniu i powiecie poznańskim 6,3 tys., a w Swarzędzu 418 osób. Ale to dane oficjalne i niedoszacowane. Jak wygląda sytuacja w Swarzędzu i gminie?

Koszmar w przychodniach

Przychodnie lekarzy rodzinnych w naszej gminie przeżywają prawdziwe oblężenie. W poczekalniach tłok, kolejka do rejestracji, tłumy kaszlących i kichających przed drzwiami lekarzy, nierzadko brak numerków do lekarzy, co powoduje nerwowe sytuacje i wywołuje dodatkową, napiętą atmosferę. Lekarze jednak też chorują. – Mam ponad 39-stopni, ale musiałam przyjść się zarejestrować, bo telefonicznie nie dało rady, cały czas linie są zajęte. – mówi jedna z pacjentek Diagtera na Piaskach. – U mnie choruje mąż i dzieci. Cała trójka gorączkuje po 39-40 stopni. Ciężko zbić gorączkę. To już chyba jest epidemia – dodaje pani Justyna, lecząca się w przychodni Multi-Medic przy ul. Cieszkowskiego.

Certus 1 1920

Swarzędzcy lekarze potwierdzają: mamy epidemię

Przedstawiciele przychodni lekarza rodzinnego potwierdzają znaczący, nawet gwałtowny wzrost liczby zachorowań w naszej gminie w ostatnich kilkunastu dniach. – Potwierdzam gwałtowny przyrost liczby pacjentów. Sytuacja jest nieciekawa. Mamy oblężone przychodnie, chorują całe rodziny, odnotowujemy wzrost liczby pacjentów o jakieś 300%, choruje także nasza kadra. Grypa jest wyjątkowa zjadliwa w tym roku, pacjenci zgłaszają się z bardzo wysoką gorączką – ok. 40 stopni, która trwa kilka dni i ciężko ją zbić mimo stosowania środków przeciwgorączkowych – wyjaśnia dr Dorota Kapczyńska – Woźniak, prezes spółki Diagter, w przychodniach której leczy się największa liczba mieszkańców naszej gminy. Gwałtowny wzrost liczby chorujących potwierdza także dr Klaudiusz Ziomek, dyrektor medyczny spółki EMC, którego przychodnia Certus mieści się przy Poznańskiej. – Rzeczywiście wzrost zachorowań na grypę w bieżącym sezonie infekcyjnym jest znaczący. Z obserwacji koleżanek-lekarzy z działu pediatrycznego, jak i nas lekarzy rodzinnych dodałbym, że infekcje są bardziej zjadliwe, trwają dłużej, częściej dają powikłania i łatwiej się rozprzestrzeniają niż te, z którymi mieliśmy do czynienia w latach ubiegłych. Z pewnością będzie to skutkowało utrudnionym dostępem do lekarzy w przychodniach w najbliższych tygodniach. Co gorsza, przewidujemy istotny wzrost zachorowań w nadchodzących dniach! Przypominam i zachęcam do możliwości skorzystania ze szczepień przeciw grypie. Nie potrzeba się umawiać, można przyjść ze swoją szczepionką bądź też nawet zaszczepić się w aptece –  podkreśla dr Klaudiusz Ziomek.

Diagter 1 1920

Juniorzy swarzędzkiego Swarka z brązem Mistrzostw Polski!

Eliminacje do turnieju finałowego juniorzy zakończyli na pierwszym miejscu. Wygrali wszystkie mecze, strzelając rywalom 49 goli, tracąc tylko 9 bramek. Turniej finałowy natomiast odbył się w dniach 1-2 lutego w gnieźnieńskiej hali sportowej, gdzie zakwalifikowało się sześć zespołów podzielonych na dwie grupy.

Grupa A, w której oprócz UKS SP5 Swarek Swarzędz był zespół LKS Gąsawa i KS Warta Poznań, już przed turniejem oceniana była przez kibiców jako silniejsza. W grupie B z kolei grała AZS Politechnika Poznańska, LKS Rogowo i UKH Start 1954 Gniezno. W pierwszym meczu z LKS Gąsawa zawodnikom Swarka Swarzędz towarzyszył spory stres, a dodatkowo Gąsawa po wcześniejszej porażce z Wartą musiała ten mecz wygrać, żeby myśleć jeszcze o strefie medalowej. Zespół ze Swarzędza okazał się jednak mocniejszy, zwyciężając 5:3, co również ucieszyło liczną grupę wiernych kibiców klubu. Drugi mecz – z drużyną KS Warta Poznań, jak się później okazało –  złotym medalistą, miał zupełnie inny przebieg. To drużyna Swarka musiała częściej się bronić, od początku meczu dążyć do wyrównania, przegrywając nawet czterema bramkami. Mimo porażki 9:6 hokeiści ze Swarzędza pokazali charakter i walczyli do końca. W czwartej (ostatniej) kwarcie trener wycofał bramkarza i Swarek, grając w przewadze jednego zawodnika w polu, do ostatnich sekund próbował zmienić wynik meczu, otrzymując za to duże brawa z trybun. W meczu o brązowy medal chłopcy zmierzyli się z gospodarzami turnieju, drużyną UKH Start 1954 Gniezno. Mimo przewagi w tym meczu, nie układał się on po myśli Swarka, bo to drużyna z Gniezna dwukrotnie wychodziła na prowadzenie. Kluczowa okazała się jednak ilość zmian. Swarzędzanie robili to częściej, rotowali całym składem i to im w 4. kwarcie zostało więcej sił, co skutkowało strzeleniem dwóch decydujących goli. Chłopcy dzięki temu ustalili wynik na 4:2. W finale natomiast Warta Poznań pokonała LKS Rogowo 7:1. Bramkarz Swarka, Jakub Łaszcz otrzymał indywidualne wyróżnienie dla najlepszego bramkarza turnieju.

Juniorzy foto 2 1920

Franciszek Juszczak, Jakub Łaszcz, Antoni Zawadka, Jakub Matecki, Marcel Jankowiak, Jakub Prętki, Maksymilian Narożny, Emil Bucher, Mikołaj Małecki, Aleksander Kędziorkowski, Szymon Pawlak, Wiktor Drozda, trener: Maciej Jankowiak, kierownik: Zbigniew Juszczak.

Kolejny „zakazowiec” rozliczony

5 lutego policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu prowadzili  kontrole kierowców pod kątem przekraczania przez nich prędkości. – W Siekierkach Wielkich zatrzymali do kontroli kierującego pojazdem Dacia, który jechał 69 km/h przy obowiązującym limicie 50 km/h. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem karnym w wysokości 200 zł i 3 punktami karnymi. Na tym jednak nie skończyły się kłopoty 48-latka – relacjonuje mł. asp. Anna Klój z biura prasowego KMP w Poznaniu. Podczas sprawdzania mężczyzny w systemie informatycznym policjanci ustalili, że kierowca ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. 48- latek został zatrzymany. – Po czynnościach przeprowadzonych przez policjantów z Komisariatu Policji w Kostrzynie jeszcze tego samego dnia został doprowadzony do sądu. Jego sprawa została rozpoznana w trybie przyspieszonym. Sąd orzekł karę 7500 zł grzywny, nałożył 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz zarządził wpłatę 5000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Mężczyzna został także obciążony opłatami i kosztami sądowymi. – dodaje przedstawicielka poznańskiej policji.

Jakie właściwości powinny mieć meble do laboratorium?

Meble do laboratorium muszą spełniać szereg specjalnych wymagań, a wszystko po to, aby zapewniały bezpieczeństwo i komfort pracy. Sklep PROFESMEB oferuje szeroki asortyment mebli laboratoryjnych https://profesmeb.pl/pl/c/Meble-laboratoryjne/280, które idealnie sprawdzą się w laboratoriach — szkolnych, jak również badawczych. Co je wyróżnia i dlaczego warto zdecydować się na ich zakup?

Meble do laboratorium — trwałe i odporne na uszkodzenia

To, czym obowiązkowo muszą charakteryzować się meble laboratoryjne, jest trwałość oraz odporność na uszkodzenia chemiczne i mechaniczne. Dzięki temu są w stanie zachować estetyczny wygląd przez długi czas, a kontakt z kwasami nie spowoduje żadnych zniszczeń i tym samym nie skróci ich żywotności. Meble dostępne w sklepie PROFESMEB wykonane są z wysokiej jakości materiałów, co gwarantuje ich niezawodność oraz łatwość utrzymania w czystości. To ostatnie zapewnia gładka powierzchnia mebli, umożliwiająca szybką dezynfekcję. W ofercie dostępne są m.in. szafy kwasoodporne o różnych wymiarach, co pozwala na idealne dopasowanie ich do potrzeb konkretnego laboratorium. Firma wykonuje również meble ze stali nierdzewnej na indywidualne zamówienia. Z racji tego, że meble, o których mowa, są odporne na korozję, to świetnie sprawdzą się także w pomieszczeniach o dużej wilgotności – w szpitalach, zakładach produkcyjnych czy w chłodniach. 

Meble zapewniające maksimum bezpieczeństwa 

Kolejną istotną kwestią w kontekście mebli przeznaczonych do laboratoriów jest bezpieczeństwo. Powinny być one stabilne i bezpieczne dla użytkowników, zapobiegając ewentualnym wypadkom czy uszkodzeniom. Dlatego też warto korzystać z usług renomowanych firm, takich jak PROFESMEB, których produkty wykonane zostały zgodnie ze wszystkimi normami i standardami bezpieczeństwa. Bardzo istotne jest też to, aby meble w miejscach takich jak laboratoria były solidne i po zamontowaniu cechowały się stabilną konstrukcją. Jeżeli jesteś zainteresowany niezawodnymi meblami, które doskonale sprawdzą się w laboratorium, to koniecznie zapoznaj się z ofertą sklepu PROFESMEB. Znajdziesz tam rozmaite rozwiązania, począwszy od stołów laboratoryjnych, po szafy i regały kwasoodporne (https://profesmeb.pl/pl/c/Meble-ze-stali-kwasoodpornej/113), które wyróżniają się funkcjonalnością i praktycznością. 

Podsumowując, meble do laboratorium powinny cechować się wysoką jakością wykonania, trwałością, ergonomicznością, bezpieczeństwem oraz funkcjonalnością. Dzięki nim można stworzyć odpowiednie warunki pracy w laboratorium, zapewniające komfort laborantów. Zachęcamy do zapoznania się z bogatym asortymentem mebli laboratoryjnych, które spełnią oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów.

Centrum Rabowic do przebudowy

Wysłużona i od wielu lat znajdująca się w złym stanie technicznym ul. Bukowa w Rabowicach doczeka się wkrótce kompleksowej przebudowy. Inwestycja obejmie ulicę na całej jej długości – od skrzyżowania z ul. Bliską do skrzyżowania z ul. Olszynową, czyli blisko 500-metrowy odcinek miejscowego układu drogowego. W jej ramach ta ważna, przebiegająca przez ścisłe centrum wsi droga doczeka się nowej nawierzchni z masy mineralno – bitumicznej, chodnika i peronów autobusowych z kostki brukowej, nowych zjazdów na posesje, w okolicy wybudowana zostanie dodatkowo kanalizacja deszczowa oraz tzw. kanał technologiczny, który w przyszłości ma zapewnić możliwość wykonania sieci telekomunikacyjnych o najwyższych standardach przesyłu informacji. Aktualnie miasto jest na etapie rozstrzygania przetargu na wykonawcę całego przedsięwzięcia, a o kontrakt na przebudowę ul. Bukowej – jak poinformowano – ubiega się aż 7 firm, które złożyły gminie oferty oscylujące w granicach od 2,5 do 3,5 mln zł. I niewykluczone, że przetarg zostanie rozstrzygnięty, bowiem część ofert mieści się w budżecie miasta przewidzianym na to zadanie, który wynosi 2,9 mln zł. Inwestycja natomiast ma potrwać od 150 do 180 dni, licząc od momentu przekazania wykonawcy placu budowy, co może nastąpić jeszcze w tym miesiącu.

Bukowa 2 1920

Co piszczy w swarzędzkiej kulturze?

Podczas minionej sesji Rady Miejskiej przedstawiono ofertę kulturalną w naszym  mieście na najbliższe miesiące. Co zatem ma do zaoferowania, jeśli chodzi o wydarzenia i imprezy kulturalne  swarzędzki Ośrodek Kultury?

Za kilkanaście dni odbędzie się Walentynkowy Koncert Mateusza Ziółko (15.02) oraz Koncert Karnawałowy Orkiestry Dętej (23.02). Początek marca to spektakl „Nie z tej  ziemi” oraz występ Krzysztofa Skiby (21.03). Kwiecień z kolei to „stand up” Mariusza Kałamagi (5.04) oraz Wiosenne Spotkania Chóralne (25 i 26.04). Początek maja przywita nas natomiast tradycyjnymi Józefinkami, które – po pandemii – na dobre powróciły już do kalendarza corocznych imprez. W połowie maja Ośrodek Kultury zorganizuje – kolejny już raz – coś dla fanów motoryzacji, czyli IV Zlot Pojazdów Zabytkowych (17.05).  Kilkanaście dni później  (31.05) odbędzie się tradycyjna  impreza  z okazji Dnia Dziecka. Z kolei w czerwcu czeka nas festiwal Orkiestr Dętych (14.06) oraz największa impreza w naszej gminie, czyli popularne Dni Swarzędza, które w tym roku odbędą się w terminie 28-29 czerwca. Niebawem dowiemy się jakie gwiazdy pojawią się na tegorocznej scenie Dni Swarzędza. Tak przedstawia się terminarz imprez kulturalnych w pierwszym półroczu. Jest jednak szansa, że w międzyczasie pojawią się dodatkowe imprezy – niespodzianki, o których będziemy informować na bieżąco.

Swarzędzkie Liderki walczyły w trzecim Turnieju Centralnej Ligi Juniorek

Tym razem turniej rozgrywany był w Ostrowie Wielkopolski. Przez trzy dni Liderki rozegrały trzy ciężkie mecze. W piątek podopieczne trenera Tomasza Eicherta zmierzyły się z Basket 4Ever Ksawerów i – niestety – uległy 55:74. W sobotę natomiast pokonały gospodarzy turnieju, Basket Ostrovię Ostrów Wlkp. 57:40 po dobrym meczu, w którym prowadziły przez całe spotkanie. W niedzielę z kolei rywalizowały z niepokonaną drużyną SMS PZKosz Łomianki. Swarzędzanki zagrały kapitalną pierwszą kwartę, po której prowadziły 18:12. Do przerwy minimalna różnica 23:25, ale niestety w drugiej połowie przewaga fizyczna rywalek wzięła górę i ostatecznie Liderki uległy 46:66. Nasze koszykarki zagrały w składzie: Kołodzińska (6,6,2), Kuchcińska (0,2,2), Chmielewska (14,5,0), Mierzejewska (6,16,12), Kosińska (18,9,8), Zając (2,3,6), Nowak (9,2,6), Stachowiak (0,7,5), Sikora (0,0,-), Rogowy (0,0,-), Flaszak (0,7,5), Michalak (0,0,-). Najlepszą zawodniczką Lidera na turnieju wybrana została Katarzyna Kosińska.