Ratusz opublikował na swojej stronie internetowej obszerny raport, przygotowany przez Wydział Gospodarki Odpadami oraz Wydział Obsługi Gospodarki Odpadami, podsumowujący miniony rok funkcjonowania gminnego systemu śmieciowego. Wynika z niego, że w całym 2025 r. z terenu miasta i 20 sołectw firma wywozowa (wrocławska ALBA S.A.) odebrała łącznie blisko 25 tys. ton wszystkich frakcji odpadów (dla porównania: w 2024 r. było to nieco ponad 25,1 tys. ton), w tym ok. 12 tys. ton śmieci zmieszanych, prawie 7,4 tys. ton bioodpadów, nieco ponad 1,6 tys. ton papieru, prawie 1,9 tys. ton metali i tworzyw sztucznych, ok. 1,4 tys. ton szkła, blisko 800 ton tzw. odpadów wystawkowych oraz nieco ponad tonę leków. Transport i zagospodarowanie tych śmieci kosztował gminny budżet – jak wyliczyło miasto – ok. 22,5 mln zł, czyli prawie 4 mln zł więcej niż rok wcześniej, choć śmieci – jako mieszkańcy – wyprodukowaliśmy wówczas nieco więcej. Z kolei prawie 11,9 tys. ton nieposegregowanych odpadów z terenu gminy trafiło na poznańską spalarnię (Swarzędz w międzyczasie podpisał ze stolicą Wielkopolski porozumienie w tej sprawie), co pochłonęło ok. 3,1 mln zł.
PSZOK też obciążony
Tam, przypomnijmy, trafiają – i są przyjmowane nieodpłatnie – śmieci niezdatne do segregacji, np. opony, akumulatory, gruz po remoncie, stare meble. Taki punkt gmina prowadzi w Rabowicach i korzystają z niego – na mocy porozumienia ze Swarzędzem – również mieszkańcy pobliskiego Kleszczewa oraz Kostrzyna. Jak poinformował ratusz, w ubiegłym roku z terenu gminy trafiło tam ponad 1 tys. ton śmieci, czyli podobnie jak przed rokiem. A wśród nich najwięcej, bo ponad 440 ton stanowiły tradycyjnie odpady wielkogabarytowe, prawie 240 ton odpady budowlane, blisko 170 ton odpady komunalne, ok. 160 ton bioodpady i blisko 19 ton śmieci tzw. problemowych, czyli np. sprzęt elektroniczny, wraki samochodów, czy substancje chemiczne. Z kolei z Kleszczewa i Kostrzyna trafiło na składowisko w Rabowicach łącznie ponad 480 ton odpadów. Zagospodarowanie śmieci pochodzących zarówno z gminy, jak i wspomnianych miejscowości kosztowało ok. 4 mln zł.
Skąd tyle śmieci?
Jak wynika z raportu, systemem śmieciowym objętych jest w gminie 11 920 punktów adresowych, z czego 10 800 to nieruchomości zamieszkane, 696 – nieruchomości niezamieszkane, 556 – nieruchomości mieszane oraz 14 nieruchomości rekreacyjno-wypoczynkowych. Łącznie system obejmuje 55 515 osób, w tym 34 208 mieszkających w zabudowie do 4 lokali mieszkalnych oraz 21 307 w zabudowie powyżej 4 lokali mieszkalnych. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy rozliczają się uczciwie, ponieważ są osoby, które zadeklarowały selekcjonowanie odpadów, ale faktycznie tego nie robią. Takim delikwentom miasto naliczyło dodatkowe opłaty na łączną kwotę prawie 31 tys. zł. Z kolei z tytułu wszystkich podejmowanych działań związanych z tzw. uszczelnianiem systemu śmieciowego (m.in. udowodniony brak deklaracji, zaniżanie liczby mieszkańców, czy ilości powstających odpadów komunalnych) gmina uzyskała dodatkowo ponad 1 mln zł.



