Początek nowego roku to czas analiz i podsumowań. Ten miniony zdążyli już podliczyć strażacy z OSP Kobylnica. I jak poinformowali „TS”, w ciągu minionych 12 miesięcy do działań ratowniczo-gaśniczych wyjeżdżali 158 razy. To o 24 wyjazdy mniej niż w roku 2023. – Pod tym względem był to spokojniejszy rok niż 2023 – mówi Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich druhów. Ale na tym dobre wieści się kończą, bo łącznie w całym 2024 roku druhowie z Kobylnicy odnotowali większą ilość pożarów w stosunku do roku 2023. I to aż o 17 zdarzeń. – Łącznie strażacy z Kobylnicy brali udział w akcjach gaszenia pożarów 57 razy, z czego 27 pożarów dotyczyło różnego rodzaju budynków mieszkalnych, gospodarczych, czy magazynowych. Pozostałe 31 zdarzeń to pożary traw, lasów i śmieci – wylicza Tomasz Tomaszewski, dodając że na ubiegłoroczne akcje strażaków składały się także 72 tzw. miejscowe zagrożenia, czyli wypadki drogowe i kolizje (16 wyjazdów), usuwanie skutków anomalii pogodowych (17), pomoc pogotowiu i policji (17), usuwanie gniazd owadów błonkoskrzydłych (7) oraz związane z wyciekami gazu, uwalnianiem zwierząt, czy neutralizacją plam ropopochodnych (łącznie 15 wyjazdów). – Pozostałe zdarzenia to alarmy fałszywe, których było 29, co daje spadek w stosunku do roku 2023 o 9 wyjazdów. Alarmy fałszywe, głównie pochodzące z monitoringów pożarowych, to 17 wyjazdów, pozostałe to alarmy fałszywe w dobrej wierze (8 wyjazdów) i złośliwe (4 wyjazdy) – wylicza dalej szef strażaków, podkreślając że w trakcie ubiegłorocznych działań druhowie udzielili pomocy 24 osobom, które wskutek rozmaitych zdarzeń odniosły obrażenia: – To jest znaczący wzrost w stosunku do roku 2023 o 14 osób. Niestety, zanotowaliśmy w tym czasie także 4 ofiary śmiertelne – mówi T. Tomaszewski. Łącznie strażacy z OSP Kobylnica interweniowali w naszej gminie 125 razy, 33 akcje miały natomiast miejsce na terenie gmin ościennych.





