Miłośnicy rogali na start!

Date:

- Reklama -

Sklepowe półki uginają się od półksiężyców z makowym nadzieniem już od końca października. Wiele z tych wypieków jest jednak jedynie imitacją tradycyjnych rogali. Chcąc skosztować tych prawdziwych wystrzegać należy się przede wszystkim zaskakująco niskich cen. Za certyfikowane słodkości trzeba bowiem słono zapłacić.

Bydgoski, kujawski, wielkopolski czy poznański – pod takimi nazwami można znaleźć rogale, które pojawiają się jesienią w cukierniach. I choć z wyglądu przypominają te świętomarcińskie, to z ich smakiem bywa różnie. W internecie krąży wiele opinii zawiedzionych smakoszy, którzy skuszeni atrakcyjną ceną kupili półksiężyc z ciasta drożdżowego, wypełniony czarnym makiem bądź nawet… kaszą manną. Nic w tym dziwnego, gdyż cukiernicy w kwestii składników swoich ciast mają sporą dowolność. Nie dotyczy to jednak tych, którzy wypiekają prawdziwe rogale świętomarcińskie chronione certyfikatem.  Został on przyznany rogalom świętomarcińskim w 2008 roku przez Unię Europejską. To dzięki niemu ten słodki przysmak określany jest mianem produktu regionalnego oraz oznaczany unijnym znakiem geograficznym. Wszystko to sprawia, że nazwę rogal świętomarciński mogą nosić tylko te wypieki, które pochodzą z Wielkopolski i mają dokładnie określony skład, wygląd oraz gramaturę. To, czy producenci stosują się do tych restrykcyjnych wytycznych sprawdza Cech Cukierników i Piekarzy w Poznaniu. To także on nadaje certyfikaty poszczególnym jednostkom wytwarzającym te świętomarcińskie specjały.  Podmiotów, które go posiadają jest w Wielkopolsce dokładnie 106. W naszej gminie są to Piekarnia Cukiernia Natura, Firma Hoffmann (obie z Kobylnicy) oraz Cukiernia Magdalenka ze Swarzędza. Kupując więc wypieki od tych cukierników mamy pewność, że nasz słodki przysmak zawiera dokładnie wszystko to, co powinien – półfrancuskie ciasto, biały mak, kandyzowane owoce, cukier, aromat migdałowy i orzechy. Nie znaczy to jednak, że jedynie w trzech wspomnianych wyżej lokalizacjach możemy nabyć prawdziwe świętomarcińskie wypieki. W naszej gminie znajduje się bowiem co najmniej kilka piekarni bądź cukierni, które są jednymi z wielu punktów należących do danego producenta. W tym przypadku otrzymuje on jeden certyfikat (przyznany głównej siedzibie), który swoim zasięgiem obejmuje wszystkie oddziały sprzedaży. Podobnie sytuacja wygląda także z rogalami, które znaleźć można w supermarketach – one też trafiają tam od certyfikowanych piekarzy i cukierników. Tym sposobem w listopadzie ten tradycyjny smakołyk można kupić niemal na każdym kroku. – W naszym sklepie certyfikowane rogale świętomarcińskie dostępne są w niezmiennej cenie przez cały rok. Oczywiście gdy zbliża się 11 listopada mamy ich w ofercie dużo więcej, ale nasi klienci nie mają problemu, żeby kupić ich większą ilość także „poza sezonem”. Ponadto, zawsze mogą je u nas zamówić – opowiada pani Asia, pracownica jednej ze swarzędzkich piekarni. Nie da się jednak ukryć, że rogal świętomarciński jest wypiekiem typowo okolicznościowym. Ma to związek w dużej mierze z tradycją, ale poniekąd także z dość wysoką ceną. Za kilogram tego certyfikowanego wypieku trzeba bowiem zapłacić od 30 do nawet 50 zł.  – Rogale świętomarcińskie kosztują sporo, ale nie da się ukryć, że są bardzo sycące. Wydaje mi się więc, że cena jest adekwatna do ich jakości. Może uchroni ona kilku łasuchów przed dodatkowymi kilogramami? – śmieje się pani Dagmara, mieszkanka Swarzędza.

Jest w tym trochę racji. Certyfikowany rogal świętomarciński powinien ważyć od 150 do 250 gramów. Tym sposobem, wypieki w górnej granicy wagowej mogą osiągać kaloryczność nawet do 1500 kcal. A jak podkreśla pani Dagmara, niewielu jest takich, którzy potrafią poprzestać tylko na jednej sztuce…

Natalia Krawczyk

Tradycja rogali świętomarcińskich

Związek rogali z dniem 11 listopada nie do końca jest jasny. Wiele źródeł podaje, że tradycja ta zapoczątkowana została w 1891 roku przez cukiernika Jana Melzera. Przynależał on do poznańskiej parafii św. Marcina i podobnie jak wielu okolicznych mieszkańców przygotowywał się jesienią do obchodów święta opiekuna kościoła. Ówczesny proboszcz, Jan Lewicki, poprosił bowiem swoich parafian, aby poszli w ślady swojego patrona i pomogli ubogim. Melzer zdecydował się wesprzeć biednych w sposób, który potrafił najlepiej – poprzez swoje wypieki. 11 listopada przygotował więc trzy blachy rogali i rozdał je potrzebującym. Jego inicjatywa została przyjęta bardzo entuzjastycznie – do tego stopnia, że w kolejnych latach już nie tylko on, ale także inni cukiernicy częstowali ubogich tymi przysmakami.

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Swarzędz z Międzynarodowym Festiwalem Sztuki Ludowej!

Szykuje się nie lada gratka dla miłośników muzyki ludowej z różnych zakątków świata. 16 sierpnia w Swarzędzu odbędzie się bowiem 19. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Ludowej, podczas którego zaprezentują się zespoły m.in. z Tajwanu, Turcji, Senegalu czy Algierii.

W sobotę rozpoczynają się Dni Swarzędza!

Wielkimi krokami zbliżają się Dni Swarzędza. Impreza rozpocznie się w sobotę, 27 czerwca na polanie przy ul. Strzeleckiej. Podczas największej imprezy plenerowej w Swarzędzu wystąpią: Dawid Kwiatkowski, Małgorzata Ostrowska, zespół Ich Troje, Mała Lady P. oraz Carla Fernandes i DJ Brooklyn Bounce. Nie zabraknie też lokalnych wykonawców, pikniku rodzinnego i pokazu laserowego.

Zderzenie osobówek na Średzkiej

19 maja doszło do groźnego zdarzenia w Zalasewie. Na skrzyżowaniu ulic Średzkiej i Staniewskiego zderzyły się dwa auta.

Ścieżką rowerową aż do Antoninka!

Szykuje się spore udogodnienie dla rowerzystów jeżdżących w kierunku Poznania. Kończąca się na wysokości ul. Świętowidzkiej przy DK92 ścieżka rowerowa zostanie przedłużona do Antoninka.