Po Nowej Wsi krążą – od pewnego czasu – włamywacze. – W ostatnim czasie odnotowano trzy włamania i prób włamań do domów i mieszkań, my mieszkańcy boimy się, nie wiemy co robić – alarmuje zdenerwowany mieszkaniec posesji na południu Swarzędza.
W ostatnim czasie tereny na Nowej Wsi upatrzyli sobie włamywacze, który wybierają godziny wieczorne, pod nieobecność właścicieli. Mieszkańcy tamtych rejonów nie kryją zdenerwowania. – Mieszkańcy przekazują sobie informacje o serii włamań. Tak naprawdę nie wiemy ile ich było, ale co najmniej trzy. Było włamanie na Rivoliego oraz próby włamań m.in. na Armii Poznań – wylicza mieszkaniec Nowej Wsi. – W bliskim sąsiedztwie krążą włamywacze a my tak naprawdę nie wiemy jak się przed tym zabezpieczyć. Policja przyjeżdża tylko na oględziny, nie ma zbyt wielu patroli, brakuje policjantów, więc działania prewencyjne są słabe. Co mamy robić? – żali się nasz czytelnik. – Tak naprawdę to było jedno włamanie na ul. Rivoliego, a drugie to próba włamania przez okno w tym rejonie – podkreśla zastępca komendanta swarzędzkiego Komisariatu, kom. Piotr Borowiak. Jak wyjaśnia włamywacze specjalnie wybierają godziny wieczorne pod nieobecność właścicieli, szczególnie czas między 17.30 a 19.30. – Świadczy to o wcześniejszej obserwacji zachowań właścicieli przez sprawców – dodaje wiceszef swarzędzkiej policji, apelując jednocześnie o wzmożoną czujność tzw. sąsiedzką. – Każda obca osoba w tym rejonie, obserwująca, udająca, że kogoś szuka, na kogoś czeka, długo dzwoniąca z komórki w jednym miejscu, czy pojazd z nieznanymi osobami poruszający się wiele razy w danym rejonie itp. to zawsze może być symptom przygotowania do włamania, a więc po prostu rozpoznanie ze strony włamywaczy – dodaje kom. Piotr Borowiak, apelując by w takiej sytuacji mieszkańcy zgłaszali takie sygnały do dyżurnego naszej jednostki.
kt



