Kadencja protestów

Date:

- Reklama -

W miniony wtorek swarzędzki samorząd spotkał się po raz 65. i zarazem ostatni w tej kadencji. A była to kadencja, podczas której inwestowano jak zawsze i jednocześnie protestowano jak nigdy. Bo nigdy wcześniej przez Swarzędz nie przetoczyło się tyle fal społecznego niezadowolenia co w ostatnim czteroleciu.

Już za kilkanaście dni podczas wyborów mieszkańcy zdecydują o tym, kto z obecnych samorządowców pozostanie w ławach rajców, a kogo czas już wymienić na nowe twarze, podejmą również decyzję odnośnie tego, kto zasiądzie w fotelu burmistrza, a tym samym jak będzie wyglądał gabinet gospodarzy miasta. O tym, z czym w przypadku kontrowersyjnych decyzji przyjdzie się mierzyć nowej władzy niech świadczy mijająca kadencja swarzędzkiego samorządu. Kadencja, którą śmiało możemy nazwać kadencją protestów, podczas której swarzędzanie (i nie tylko) częściej niż zwykle zabierali głos w sprawach rozpatrywanych przez samorząd, równie często biorąc udział w jego posiedzeniach, niekonieczne ze zwykłej sympatii do rządzących. Słowem – w ostatnim czteroleciu wspomnianych kontrowersji wpływających na nastroje społeczne nie brakowało, nie brakowało również społecznej polemiki z decyzjami władz miasta i stanowczych „NIE”. Ale po kolei.

NIE dla prywatyzacji przedszkoli

Początki VI kadencji swarzędzkiego samorządu upłynęły bowiem na głośnych protestach społecznych przeciwko forsowanej przez władze miasta reformie oświatowej. Miala ona polegac, przypomnijmy, na prywatyzacji pięciu swarzędzkich placówek dla najmłodszych: Żołędziowych Skrzatów, Misia Uszatka, Pod Kasztanami, Bajkowego Świata i Zielonej Półnutki. Plusem tych przekształceń, jak przekonywano, byłoby wprowadzenie nowych form współpracy pomiędzy przedszkolem a rodzicami oraz poszerzenie oferty edukacyjnej i wychowawczej. Tych ostatnich te argumenty nie przekonały i pewnego lutowego dnia 2011 r. doszło do pikiety pod ratuszem z udziałem ok. 200 protestujących (obok rodziców maluchów pojawili się także pracownicy przedszkoli), domagających się od jego gospodarzy odstąpienia od tego pomysłu. – Ręce precz od przedszkoli! – krzyczeli protestujący uzbrojeni w okolicznościowe transparenty. Na tyle skutecznie, ze uchwała w tej sprawie nie została zaprezentowana radnym. W kolejnych miesiącach i latach do sprawy już nie powrócono, a przynajmniej nie w tej wersji, bowiem pod koniec 2011 r. głośno zrobiło się z powodu kolejnej zaplanowanej przez ratusz reformy oświatowej, tym razem mającej dotyczyć gimnazjów.

NIE dla reform gimnazjalnych

Wówczas władze miasta ruszyły na pomoc przepełnionym murom Szkoły Podstawowej nr 5, wypowiadając jednocześnie wojnę wyżowi demograficznemu, który coraz śmielej zaczął zaglądać do swarzędzkich szkół. Orężem w tej nierównej walce stał się wspomniany pomysł nowej rejonizacji placówek szkolnych. Protesty społeczne wzbudziła zarówno sama koncepcja, jak i związana z nią likwidacja Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Zalasewie. Nowe zasady przydzielania uczniów do szkół i przenoszenie oddziałów między placówkami szkolnymi, w zamyśle władz miasta, miały zwolnić miejsce w budynku gimnazjum dla uczniów SP5. Zalasewska społeczność podjęła jednak walkę o swoją szkołę, organizując spotkania, pisząc protesty i zbierając podpisy, nie obyło się bez ostrych słów na forach internetowych i w mediach pod adresem władz. Mediacji w tej sprawie podjęła się Rada Miejska, która sformułowała grupę roboczą. Jej, często burzliwe, spotkania z mieszkańcami doprowadziły do opracowania jednolitego programu dotyczącego funkcjonowania swarzędzkiej oświaty oraz pozwoliły zachować Gimnazjum im. M. Kopernika na dotychczasowych zasadach. Aktualnie spore nadzieje lokalna oświata wiąże z budowaną od kilku miesięcy szkołą podstawową w Zalasewie.

NIE dla domu komunalnego

W naszej gminie w tym czasie nie brakowało i protestów dotyczących inwestycji. Wszystko za sprawą wzniesienia domu komunalnego przy ul. Staniewskiego. Pomysł ten oprotestowali okoliczni mieszkańcy, donosząc, że wzniesienie kolejnych mieszkań w rejonie os. Promykowego doprowadzi zarówno do chaosu komunikacyjnego i zapoczątkuje kłopoty z miejscami postojowymi. Kwestią sporną stały się także zapisy w obowiązującym wówczas studium zagospodarowania przestrzennego, na które w międzyczasie powoływali się mieszkańcy, informując, że zabudowa wielorodzinna jest po prostu prawnie niedopuszczalna w tym miejscu. W ten sposób rozpoczął się oficjalny spór w tej sprawie, toczony także na forum Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które ostatecznie uchyliło decyzję dotyczącą warunków zabudowy. Od niej władze miasta nie odwoływały się jednak, dzieląc swoją działkę na dwie odrębne nieruchomości. Na jednej z nich ostatecznie w 2012 r. blok wybudowano. Mieszkańcy okolicy, przypomnijmy, wysuwali szereg zastrzeżeń także do tych procedur, zarzucając gospodarzom gminy m.in. potajemne przeprowadzenie podziału działek, brak informacji na temat wznowienia inwestycji, a tym samym naruszenie swojego interesu prawnego. Sprawa, w formie skargi, znalazła się także na obradach Rady Miejskiej, a ostatecznie i w sądzie.

NIE dla owadobójców

2012 r. przyniósł także protest proekologiczny, który trwa do dzisiaj. Chodzi oczywiście o budowaną od ubiegłego roku w podswarzędzkim Janikowie halę magazynową producenta środków owadobójczych, gdzie docelowo miałaby znajdować się również hala produkcyjna. – Nie chcemy mieszkać przy fabryce nawozu – twierdzili wówczas zgodnie przedstawiciele protestujących, nie ukrywając, że ich działania zmierzają do zablokowania całego przedsięwzięcia. Niedawno głośno zrobiło się także o planie zagospodarowania przestrzennego dla tej nieruchomości, który swarzędzka Rada Miejska podjęła już w 2001 r., a który zdaniem zarówno mieszkańców, jak i radnych pobliskiego Czerwonaka został przyjęty niezgodnie z procedurami. O tym, czy tak było zdecyduje sąd, jednak dla naszej gminy sytuacja zrobiła się niebezpieczna: w przypadku przegranej może się okazać, że Swarzędz będzie musiał wypłacić inwestorowi spore odszkodowanie, które z kolei może niekorzystnie wpłynąć na budżet gminy. Sam protest, przypomnijmy, prowadzony był także na forum Rady Miejskiej, a na jednym z posiedzeń członkowie występującego w imieniu mieszkańców Kicina i Janikowa – Stowarzyszenia LEN, pojawili się z transparentami i w maskach przeciwgazowych. Jedna z nich została symbolicznie przekazana wiceburmistrzowi Adamowi Trawińskiemu.

"Kadencja

NIE dla adiacentów

Nastroje społeczne podczas minionej kadencji kształtowały także opłaty adiacenckie, na temat których burzliwe dyskusje rozgorzały na początku 2012 r. A zaczęło się od mieszkańców ul. Tortunia i Bema, którzy otrzymali z urzędu wezwanie do uiszczenia należności związanych ze wzrostem wartości ich nieruchomości po wykonaniu przez miasto nawierzchni drogi. Należności wynoszących po kilka tysięcy złotówek, bo obliczanych na podstawie przyjętej przez Radę Miejską w 2007 r. stawki 50-procentowej dla tej opłaty. W międzyczasie doszło do wielu spotkań mieszkańców z radnymi i urzędnikami. Domagano się jednego – obniżenia 50-procentowej stawki opłaty, dowodząc że dla gospodarstw domowych, nawet mimo proponowanego rozłożenia należności na raty, opłaty są sporym obciążeniem. Po wielomiesięcznych dyskusjach, spotkaniach i analizach radni w połowie 2013 r. przegłosowali stawkę jednoprocentową opłaty adiacenckiej. Kłopot w tym, że na objęcie tą stawką mieszkańców, którym została naliczona stawka 50-procentowa nie zgodził się w międzyczasie wojewoda oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny. Ostatecznie UMiG zdecydował się na umarzanie postępowań w sprawie oprotestowanych należności, a nowych, jednoprocentowych stawek nie opłacało się naliczać.

NIE dla braku bonifikat

Aż 3 tys. mieszkańców miasta dotyczył temat przekształcenia prawa użytkowania wieczystego gminnych nieruchomości w prawo własności. Głośno o nim zrobiło się przed dwoma laty za sprawą wprowadzonych przez magistrat ustawowych podwyżek opłat za wieczyste użytkowanie. Podwyżek, jak się wówczas okazało, dla wielu mieszkańców dotkliwych, bo w wielu przypadkach wynoszacych nawet kilkaset procent. W efekcie coraz więcej swarzędzan zaczęło zastanawiać się nad przekształceniem coraz bardziej kosztownego prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Tyle, że i tutaj pojawił się problem, bo wcześniejsze ustawowe ulgi (50% i 90%) związane z takim przekształceniem w 2011 roku zawetował Trybunał Konstytucyjny. Mieszkańcy zatem zaczęli się domagać ustanowienia takowych przez Radę Miejską, wielokrotnie biorąc udział w posiedzeniach samorządu. Posiedzeniach burzliwych, bo chociaż projekt uchwały ws. bonifikat został przygotowany przez radnych, m.in. z klubu PO, to na ulgi – ku niezadowoleniu protestujących – nie chciał zgodzić się magistrat, argumentując że gmina w przypadku ich obowiązywania może stracić łącznie 22 mln zł. Jesienią minionego roku, po konsultacjach prowadzonych z inicjatywy przewodniczącego RM Mariana Szkudlarka, przedstawiono ulepszoną i bardziej kompromisową wersję dokumentu również pod kątem budżetu miasta, którą bezdyskusyjnie zaakceptowała większość radnych.

NIE dla marketu

W ostatnim czteroleciu samorząd musiał mierzyć się także z protestem „handlowym”. Wszystko przez decyzję o warunkach zabudowy wydaną przez magistrat, a umożliwiającą inwestorowi wzniesienie dwukondygnacyjnego pawilonu handlowego Intermarche (wraz z parkingiem, całą infrastrukturą i totemem reklamowym) na działce przy ul. Rivoliego i Armii Poznań. W okolicy zawrzało, a mieszkańcy ulic skierowali sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, argumentując że budowa marketu zaburzy ład przestrzenny w bezpośrednim sąsiedztwie domostw, obniży atrakcyjność pobliskich terenów rekreacyjnych i spacerowych oraz będzie negatywnie oddziaływać na środowisko. Opłaciło się, bo w temat zaangażowała się także Rada Miejska, która na zaproszenie komitetu protestującego odbyła wizję lokalną, zobowiązując jednocześnie gospodarzy ratusza do rozpoczęcia prac planistycznych dla tego rejonu, które miałyby szczegółowo określić potrzeby i funkcje poszczególnych nieruchomości. Mają w nich aktywnie uczestniczyć mieszkańcy okolicy. Podczas jednej z sesji samorządu, przypomnijmy, protestujący wręczyli burmistrz Annie Tomickiej petycję ws. wzniesienia pawilonu handlowego parafowaną przez 800 osób.

Z dziennikarskiego obowiązku przypomnijmy też, że kontrowersje społeczne w międzyczasie wzbudzało także wydłużenie w 2011 r. letniego rozkładu jazdy swarzędzkich autobusów do grudnia, całkiem niedawno z kolei głośno było o proteście przedsiębiorców, których firmy zlokalizowane są po północnej stronie krajówki 92, a którzy walczyli o drogi serwisowe, podobnych rozmiarów emocje wzbudzała też wciąż „świeża” sprawa nowego wiaduktu, który podzielił nie tylko lokalne władze, ale i społeczeństwo. I chociaż protestu nie było, to taka groźba w wykonaniu niektórych mieszkańców miasta, jak wynika z otrzymywanych przez nas sygnałów, jest cały czas realna.

A jaka będzie VII kadencja swarzędzkiego samorządu? Czy też za 4 lata będziemy pisać o protestach? A może tym razem, dla odmiany, nazwiemy ją kadencją dialogu? Czas pokaże.

Maciej Nowak


Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Ścieżką rowerową aż do Antoninka!

Szykuje się spore udogodnienie dla rowerzystów jeżdżących w kierunku Poznania. Kończąca się na wysokości ul. Świętowidzkiej przy DK92 ścieżka rowerowa zostanie przedłużona do Antoninka.

Koniec z darmowym parkowaniem przy hali sportowej w Swarzędzu

Miasto wprowadziło właśnie opłaty za postój pojazdu na parkingu przy hali sportowej Unii. Parkując w tym miejscu powyżej 2 godzin trzeba będzie płacić 5 zł za każdą rozpoczętą godzinę postoju samochodu.

Paczkowo z imprezą wielkanocną i Bazarkiem

Sołtys i Rada Sołecka Paczkowa serdecznie zapraszają mieszkańców oraz gości do spędzenia miłego popołudnia w Paczkowie podczas Festynu Wielkanocnego połączonego z Bazarkiem.

3 naturalne sposoby dbania o zdrowie. Żyj sprawnie!

Troska o zdrowie nie musi oznaczać dużych nakładów finansowych czy skomplikowanych planów treningowych. Wiele działań, które realnie wpływają na lepsze samopoczucie, można wdrożyć samodzielnie i bez specjalnego sprzętu. Poniżej znajdziesz trzy proste, naturalne sposoby wspierania zdrowia, które możesz wprowadzić do swojej codzienności.