Spore kontrowersje wywołała – w ostatnim czasie – możliwość powiększenia grona członków Komisji Rewizyjnej o radnego Ryszarda Dyzmę. – Nie mam nic do ukrycia, a wszelkie kontrole witam z otwartymi rękoma – podkreślała burmistrz Anna Tomicka. – To skoro nie ma nic do ukrycia, to dlaczego Pani się boi, że mogę kontrolować Pani działania?– pytał radny Ryszard Dyzma.
Jednym z punktów ostatniego posiedzenia Komisji Gospodarczej było rozpatrzenie projektu uchwały o powiększeniu liczby członków Komisji Rewizyjnej (która przeprowadza kontrolę działań i pracy Urzędu oraz jednostek mu podległych) o radnego Ryszarda Dyzmą, który podjął decyzję o przeniesieniu z grona członków Komisji Rolnictwa w szeregi Komisji Rewizyjnej. Chęć zamiany Komisji wywołała jednak pewne kontrowersje. Niemałe v- dodajmy. – Przez ponad trzy lata pracował Pan w innej Komisji i nagle teraz pół roku przed wyborami chce Pan zmienić Komisję na Rewizyjną? Myślę, że ma Pan nieczyste intencje, więc ja za tym nie zagłosuję – podkreślał radny P. Kałużny. – Chciałbym wzmocnić Komisję Rewizyjną, bo wiadomo, że im ona lepiej i prężniej działa, tym Urząd ma mniej problemów. Jak wiadomo jestem dyrektorem ZKG w Kostrzynie i jak do mnie przychodzi kontrola z Komisji Rewizyjnej i znajduje jakieś błędy, to je naprawiam, bo żadnym obnibusem nie jestem, ale mając 20 – letnie doświadczenie w zakresie finansów publicznych chciałbym tą wiedzę spożytkować. Przed 5 miesiącami nikt nie wierzył, że Dyzma może mieć rację jeśli chodzi o diety radnych będących członkami Komisji Urbanistyczno – Architektonicznej, a teraz dwie instytucje mnie poparły! – wyjaśniał radny Ryszard Dyzma. W toku dyskusji głos zabrała burmistrz Anna Tomicka. – Jestem takim człowiekiem, że mnie cieszy każda kontrola, czy to NIKu, czy RIO. Przez ponad 10 lat wiele ich przeżyłam w Urzędzie. Mnie się nogi nie uginają i ręce nie trzęsą jak kontrolerzy przychodzą. Jeśli jakiś błąd został zrobiony to nieświadomie a nie z premedytacją. Ja nie mam nic do ukrycia! – oświadczyła burmistrz Anna Tomicka. – Skoro nie ma Pani nic do ukrycia, to dlaczego się Pani boi mojej osoby w Komisji Rewizyjnej? Że mogę znaleźć kolejną nieprawidłowość? – pytał radny Dyzma. Emocje rosły z minuty na minutę. – Proszę nie ferować wyroków przed końcem sprawy! Skąd Pan wie jaki będzie finał sprawy z dietami? Nieważne jaki będzie ten finał ja się zachowam godnie! 20 lat pracuję w samorządzie, oddaję całe serce i trzeba być niegodziwym, by tak mnie teraz osądzać. To Pan przyszedł do mnie bo chciał być Pan w moim Komitecie! – podkreślała gospodyni Gminy. – Ubiegałem się to fakt, chociaż miałem propozycje i z Komitetu PO i PiS, wybrałem Panią, bo uważałem w 2010 roku, że Pani jest najlepszym kandydatem na burmistrza! Niestety zawiodłem się na Pani! Ja składałem przysięgę, że mam służyć mieszkańcom i gminie, a nie Burmistrzowi! – podsumował Ryszard Dyzma.
Radny nie znalazł się w Komisji Rewizyjnej. Na sesji 8 radnych poparło projekt, 10 rajców sprzeciwiło się, by zasilił szeregi Komisji Rewizyjnej.
kt


