Od wielu miesięcy ul. Kórnicka to jeden wielki plac budowy. Najpierw kanalizację sanitarną w okolicy wykonywał Związek Międzygminny „Puszcza Zielonka”, następnie teren uzbrajała nasza gmina, od niedawna utrudnienia powodują prace związane z gruntowną modernizacją drogi. A mieszkańcy okolicy zastanawiają się nad protestem.
Niedawno zakończyły się prace kanalizacyjne prowadzone przez naszą gminę oraz w ramach projektu „Puszcza Zielonka” przy ul. Kórnickiej, droga jednak nadal pozostaje placem budowy, bo zgodnie z harmonogramem robót rozpoczęła się długo oczekiwana przebudowa ulicy, prowadzona przez jej zarządcę – Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich. Utrudnienia w ruchu drogowym w tym rejonie zatem potrwają jeszcze trochę, bo ulica Kórnicka powinna zostać oddana do użytku – po wykonaniu zaplanowanych chodników, zatok autobusowych, dojazdów do posesji, kanalizacji deszczowej oraz nawierzchni z podbudową – do końca października 2013 roku. Powinna, ale czy tak będzie? Prace, jak utrzymują mieszkańcy okolicy, zostały wstrzymane. Powód? Zamieszanie z wjazdami na posesje, które ich zdaniem w wielu przypadkach nie zostały ujęte w projekcie przebudowy ulicy: – Jesteśmy zbulwersowani. Projekt dla tej inwestycji został wykonany w 2007 r., nie uwzględnia zatem wielu nowopowstałych budynków, a więc i nie zostały zaplanowane wjazdy na te nieruchomości. W przyszłym tygodniu zamierzamy skierować do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich wnioski w tej sprawie – wyjaśnia Halina Sołowiej, sołtys Zalasewa, zapowiadając także apele mieszkańców o poszerzenie już realizowanych chodników (w niektórych miejscach mają one szerokość… 30 cm) oraz przyspieszenie robót drogowych: – Jesteśmy już zmęczeni nieustającymi pracami przy Kórnickiej. Jeśli nasze apele nie przyniosą skutku, wyjdziemy na ulicę protestować – dodaje gospodyni sołectwa. Na razie doszło do spotkań mieszkańców z wykonawcą inwestycji, decyzję w sprawie wjazdów podejmie jednak inwestor, który potwierdza pewne problemy przy realizacji przedsięwzięcia: – Z wjazdami faktycznie są pewne kłopoty, głównie w odniesieniu do wysokości ulicy. Byłaby potrzeba zmiany pochyleń. Odbyły się już spotkania z projektantem, który w najbliższym czasie ma wnieść poprawki do dokumentacji – mówi Roman Świergiel z WZDW Poznań, dodając że niezależnie od założeń samego projektu wjazdy z ulicy muszą zostać i zostaną odtworzone: – Nawet jeśli prace nad projektem są datowane na kilka lat wstecz, nie znaczy to że nie był on aktualizowany. Wszystko musiało być zgodne z wymogami, inaczej nie zostałoby uzyskane pozwolenie na przebudowę drogi. Wszystkie wjazdy do posesji muszą zostać odtworzone w trakcie modernizacji ulicy. Wiąże się to jednak z wstrzymaniem zaplanowanych prac na danym odcinku na czas wykonania korekt w projektach. I to bulwersuje mieszkańców. Termin realizacji inwestycji – jak się dowiedzieliśmy – nie jest jednak zagrożony: – Inwestycję musimy ukończyć w tym roku, żeby jeszcze w tym roku się z niej rozliczyć. Ostateczny termin, w którym wykonawca ma zakończyć swoje prace mija 30 listopada – dodaje przedstawiciel WZDW.
Przypomnijmy, że koszty całej inwestycji realizowanej przez firmę Skanska szacuje się na 13 mln zł., część środków pochodzi z funduszy unijnych.
mn


