Do nietypowej interwencji policji doszło 26 lipca na osiedlu Dąbrowszczaków. Powodem wezwania służb był fetor, który wieczorem pojawił się w jednym z bloków, utrudniając lokatorom normalne funkcjonowanie. Zdesperowani mieszkańcy zaalarmowali służby. – W niedzielę wieczorem (26 lipca – przyp.red.) policjanci zostali powiadomieni przez sąsiadów, że z jednego z mieszkań znajdujących się przy os. Dąbrowszczaków w Swarzędzu wydobywa się bardzo nieprzyjemny zapach – wyjaśnia „TS” sierż. Michał Wiśniowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Nieprzyjemny zapach jednak pozostał i został usunięty dopiero kolejnego dnia. Policjanci ponownie interweniowali w tym miejscu w poniedziałek rano, 27 lipca, wzywając na pomoc strażaków. – W poniedziałek, 27 lipca o godzinie 11:00 zostaliśmy zadysponowani na osiedle Dąbrowszczaków, gdzie policja – obecna już na miejscu – poprosiła o pomoc w rozpoznaniu zagrożenia związanego z chemicznym zapachem w jednym z mieszkań. Po dotarciu na miejsce strażaków potwierdzono intensywną woń, która była bardzo nieprzyjemna do wdychania. Strażak wyposażony w Aparat Ochrony Układu Oddechowego wszedł do mieszkania, z którego wydobywał się zapach i odkrył, że jest w nim rozlana dziwna substancja – relacjonuje Łukasz Meyza z OSP Swarzędz. Na miejsce zdarzenia zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z poznańskich Krzesin, która zajęła się identyfikacją substancji oraz jej neutralizacją, jak i jej silnej woni w mieszkaniu. – Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że nie była to ciecz zagrażająca w żaden sposób życiu lub zdrowiu – dodaje sierż. Michał Wiśniowski z KMP w Poznaniu. Skąd substancja w mieszkaniu? Czy rozlał ją włamywacz? – Nie wykluczamy żadnej opcji, policjanci m. in. sprawdzają czy doszło do włamania lub też wejścia bez zgody właściciela do mieszkania, ponieważ nic nie skradziono. Okoliczności tej sprawy są wyjaśnianie przez funkcjonariuszy – podkreśla przedstawiciel policji. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, rozlaną cieczą, która spowodowała tak dotkliwy fetor była najprawdopodobniej substancja służąca do odstraszania dzikiej zwierzyny. W akcji na os. Dąbrowszczaków wzięło udział łącznie 6 zastępów strażackich, Oficer Operacyjny Miasta Poznania oraz policja.




