Rada Miejska wyraziła zgodę na zakup przez miasto terenu w rejonie ul. Rolnej, Krawieckiej i Kórnickiej. Oznacza to koniec wieloletniego sporu o ścieżkę pieszo-rowerową przebiegającą przez nieruchomości w tej okolicy.
W latach 2000-2002 wzdłuż os. Cegielskiego i Działyńskiego Spółdzielnia Mieszkaniowa wybudowała ścieżkę rowerową, w porozumieniu z miastem – jako inwestor zastępczy – przedłużając ją aż do ul. Kórnickiej. Problem jednak w tym, że ciąg został częściowo wybudowany na prywatnych gruntach o powierzchni ok. 1 ha bez wiedzy i zgody właścicieli, którzy zaczęli dochodzić swoich roszczeń wobec miasta – najpierw próbując załatwić temat polubownie, a gdy ówcześni gospodarze ratusza odrzucili możliwość ugody, sprawę w 2012 r. skierowano do sądu. W ramach tych działań właściciele nieruchomości domagali się od gminy zarówno pieniędzy za wykup działki, jak i odsetek za bezumowne korzystanie z gruntu. Dziś jednak wydaje się, że po wielu latach kwestia nielegalnej swarzędzkiej ścieżki rowerowej zostanie uregulowana – nie decyzją sądu, a porozumieniem stron. Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej radni jednogłośnie dali miastu zielone światło na zakup spornych gruntów – łącznie trzech działek położonych między ul. Rolną, Krawiecką i Kórnicką – za kwotę nieco ponad 675 tys. zł. i tym samym uregulowanie należności wobec mieszkańców. Umożliwi to miastu także dalsze zagospodarowywanie i uatrakcyjnianie terenów rekreacyjnych w tej części Swarzędza: – Nieruchomość, którą gmina nabędzie w drodze czynności cywilnoprawnej przeznaczona jest w dokumentach planistycznych na cele związane z kształtowaniem przestrzeni publicznych – tereny zieleni urządzonej oraz tereny ciągów komunikacyjnych (drogi pieszo-rowerowej), zatem nabycie omawianych działek zagwarantuje utrzymanie dotychczasowego sposobu zagospodarowania na funkcje publiczne związane z rekreacją i wypoczynkiem mieszkańców miasta i gminy Swarzędz – podano w uzasadnieniu uchwały. Zadowolenia z takiego obrotu sprawy nie ukrywa radny z tego rejonu gminy, Mateusz Matuszak: – To, że ta sprawa w końcu została raz na zawsze uregulowana to naprawdę duży sukces władzy wykonawczej. Trwająca kilkanaście lat patowa sytuacja w końcu została pozytywnie rozwiązana – powiedział nam tuż po głosowaniu samorządowiec. Jak dodał, chociaż sama ścieżka mimo upływu lat jest w dobrej kondycji, to okolica, przez którą przebiega pilnie wymaga nakładów finansowych:– Ścieżka nadal jest w bardzo dobrym stanie, popularna wśród mieszkańców Południa, co z tego jednak skoro po zmroku lepiej się tam nie zapuszczać, bo ciemno i głucho. Nie wspominając o braku ławek. Nic jednak gmina nie mogła zrobić, z racji faktu, że teren nie był „nasz"… Pierwszy i najważniejszy krok w postaci przejęcia gruntów został uczyniony, teraz poprzez systematyczne doposażanie ścieżki w brakujące elementy może być tylko lepiej, bardziej funkcjonalnie i bezpiecznie – podkreślił radny. Póki co, nie wiadomo kiedy ewentualnie mogłoby dojść do rozbudowy tych terenów wypoczynkowych. Wiadomo za to, że po uregulowaniu własności gruntu tego typu inwestycja mogłaby śmiało zostać zgłoszona do budżetu obywatelskiego.
mn


