Co się dzieje w okolicznych świetlicach wiejskich? Jaką ofertą dysponują placówki? O tym mówiono podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa Rady Miejskiej w dniu 22 kwietnia, której członkowie dokonali przeglądu świetlic wiejskich, zlokalizowanych na terenie sołectw.
Myliłby się ten kto sądzi, że w tych małych i ważnych środkach życia wiejskich społeczności można, jak dawniej tańczyć oberki i kujawiaki lub wspólnie haftować i gotować. Tylko nieliczne okoliczne gminy poszczycić się mogą jeszcze zespołem folklorystycznym takim jak np. „Lusowiacy” lub „Siekieracy”. Nie mniej jednak (i niezależnie od tego czy wieś ma charakter typowo rolniczy czy jest wielkim skupiskiem domków jednorodzinnych) w świetlicach naszej gminy dzieje się dużo za sprawą ich sołtysów a także animatorów kultury i sportu (zajęcia teatralne, muzyczne i plastyczne dla dzieci, spotkania klubów „Młodych Duchem”, aerobik itp.).
Temat ten pojawił się podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które 22 kwietnia odbyło się w swarzędzkim ratuszu. Na początku, po omówieniu bieżących materiałów sesyjnych, przewodniczący Komisji Rafał Słupiński skupił się na przygotowanym przez urzędników programie ochrony środowiska i w tym temacie wniósł o kwotowe wyszacowanie zadań inwestycyjnych. Następnie dokonano przeglądu świetlic wiejskich. W 20 sołectwach mamy 11 placówek (w tym 9 prowadzonych przez gminę i 2 przez inne podmioty). Rafał Słupiński wniósł o to by stworzyć kompendium wiedzy zawierające dane ogólne i finansowe majątku będącego w posiadaniu sołectw. Poprosił sołtysom aby wykonali spis sprzętów znajdujących się w świetlicach po to by mieć odniesienie do porównania tego stanu tym, co będzie za jakiś czas i także po to by móc w kwestii tego gminnego dobra coś ulepszyć lub poprawić. Na Komisji poruszono też sprawę drobnych napraw konserwatorskich obiektów, utrzymania w nich czystości (zakup środków czystości należy do gminy a prace porządkowe są w gestii użytkowników) i kosztów eksploatacji placówek. Dużym zaskoczeniem dla radnych i sołtysów była sprawa ogrzewania elektrycznego dwóch placówek. Za ogrzewanie elektryczne świetlic w Gruszczynie i Wierzonce ubiegłoroczny rachunek opiewał na kwotę ok. 50 tys. złotych. Polecono zatem w tej kwestii przeprowadzić przegląd instalacji grzewczych i rozpatrzyć możliwość znalezienia tańszego sposobu ogrzewania tych świetlic. Palącą sprawę wniósł pod obrady Komisji sołtys Wierzenicy, Maciej Dominikowski. Jego miejscowość nie została objęta budową kanalizacji w ramach inwestycji Międzygminnego Związku Puszcza Zielonka z uwagi na zbyt małe zaludnienie na m². Ostatnio bardzo często występują we wsi kłopoty z przepełnieniem się starych instalacji sanitarnych i następuje notoryczne wylewanie się nieczystości w domu jednej z rodzin. Sprawą zajęli się urzędnicy, obiecują szybką pomoc.
hs


