W ostatnich tygodniach znowu głośno zrobiło się o miejscowych dzikach. Zwierzęta są aktywne tradycyjnie w okolicach starego wysypiska śmieci, dając się we znaki okolicznym mieszkańcom.Gmina czeka na odnowienie pozwolenia na odstrzał zwierząt na terenie zabudowanym.
Grupa dzików żerująca w okolicach starego wysypiska śmieci, a której sporą część w ubiegłym roku myśliwi odstrzelili w ramach tzw. gospodarki łowieckiej ponownie daje znać o sobie i ponownie w tym samym miejscu. Tylko od początku bieżącego roku strażnicy miejscy naliczyli kilkanaście zgłoszeń dotyczących aktywności tych zwierząt. Aktywności nie zawsze bezpiecznej, bo dziki – jak wynika z pojawiających się informacji – coraz częściej zapuszczają się nawet w bezpośrednie sąsiedztwo drogi krajowej nr 92. Stamtąd zresztą w ostatnim czasie kilka razy próbowali przegonić je funkcjonariusze: – Nie mamy pewności, czy jest to ta sama grupa zwierząt, której odstrzał myśliwi prowadzili w ubiegłym roku, czy nowe stado, które przywędrowało z pobliskich lasów. Dziki jednak buszują dość mocno i są coraz bardziej bezczelne, nie reagują na obecność człowieka, trudno je przegonić, także z użyciem pojazdu, świateł, czy syreny alarmowej. Łącznie w stadzie naliczyliśmy kilka dorosłych osobników – mówi Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej straży miejskiej. I dodaje, że ponownie zaczęto odnotowywać przypadki plądrowania przez dziki okolicznych posesji. Niewykluczone zatem, że wkrótce rozpocznie się odstrzał i tego stada zwierząt, podobnie jak to miało miejsce przed rokiem: – Gmina wystąpiła już do Starostwa Powiatowego o zezwolenie na odstrzał dzików na obszarze zabudowanym, aktualnie czekamy na odpowiedź powiatu – dodaje P. Kubczak. Jeśli ta będzie pozytywna, na celowniku myśliwych znajdzie się łącznie 20 sztuk zwierząt. Dokładnie tyle dzików do końca roku – w myśl ewentualnego pozwolenia – myśliwi będą mogli wówczas odstrzelić na terenie naszej gminy. Łowczy z prywatnej firmy, z którą Swarzędz ma podpisać w tej sprawie umowę będą działali głównie w rejonie ul. Stawnej i Działkowej, zatem mieszkańcy tej okolicy powinni uważać szczególnie, zwłaszcza podczas wieczornych spacerów. Sami strażnicy natomiast biorą pod uwagę zakup petard hukowych, które miałyby pomóc w odstraszaniu zwierząt. Czy to poskutkuje? Czas pokaże. My kolei pamiętajmy, by nie dokarmiać spotkanych dzików, bo w ten sposób zachęcamy je do częstszych wizyt w mieście, nie wyrzucajmy też odpadków pożywienia w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Straż Miejska zapowiada kary dla mieszkańców, którzy dopuszczą się tego typu działań: – Będziemy to egzekwować z całą stanowczością – deklaruje komendant straży miejskiej, dodając że na czas odstrzału wokół terenu wysypiska pojawią się tablice informacyjne o prowadzonych działaniach łowczych: – Nie chcielibyśmy, żeby doszło do sytuacji, że ktoś przez przypadek pojawi się w miejscu i o porze odstrzału – mówi szef strażników.
mn



