Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów strażacy zastali rozwinięty pożar altany ogrodowej. – Działania ratownicze polegały na podaniu dwóch prądów wody: jednego w natarciu na palącą się altanę oraz jednego w obronie sąsiedniego budynku – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. Pożar został szybko opanowany i ugaszony, całą altanę sprawdzono kamerą termowizyjną. Działania ratownicze trwały niecałą godzinę.
Uratowali dom
W miniony poniedziałek doszło do pożaru w Bogucinie. – Po przybyciu na miejsce strażacy ustalili, że pali się poszycie dachu nad budynkiem gospodarczym oraz zamieszkała przybudówka domu jednorodzinnego – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. Strażacy zlokalizowali pożar za pomocą kamery termowizyjnej i przeprowadzili prace rozbiórkowe sufitu i części dachu, aby dotrzeć do źródła ognia. – Pożar udało się szybko opanować, dzięki czemu nie przeniósł się na dom jednorodzinny– podkreśla Tomasz Tomaszewski. Przed zakończeniem działań strażacy sprawdzili pomieszczenia mieszkalne miernikiem wielogazowym oraz kamerą termowizyjną w celu wykluczenia obecności niebezpiecznych gazów pożarowych oraz ukrytych zarzewi ognia. Po akcji wrócili do remizy.
Utrudnienia w Bogucinie
Jak poinformował w tym tygodniu UMiG, na ul. Słocińskiego będą obowiązywały zwężenia oraz ograniczenia, zostanie też wprowadzony ruch wahadłowy. Kierowcy powinni zatem zachować otrożność w tej części sołectwa: – Podczas układania nawierzchni bitumicznej (warstwa ścieralna) w/w ulica będzie czasowo wyłączona z ruchu zgodnie z podziałem na etapy. Na czas przebudowy zatoka autobusowa zostanie zamknięta – poinformował ratusz. Umowę na wykonanie remontu drogi miasto podpisało niedawno z wyłonioną w drodze przetargu firmą Budromel z Poznania. Przedsiębiorstwo podjęło się tego zadania za 698.822,11 zł brutto. Remont ul. Słocińskiego, przypomnijmy, będzie polegał na wykonaniu nowej nakładki asfaltowej na starej nawierzchni ścieralnej z jej miejscowym sfrezowaniem oraz miejscowej, wskazanej przez projektanta wymianie całej konstrukcji jezdni. Projektem objęto odcinek o długości około 650 metrów razem z pętlą autobusową o dodatkowej długości ok. 72 metrów. W ramach inwestycji pobocze drogi zostanie utwardzone tłuczniem na szerokości 75 cm, przewidywana jest też likwidacja wysłużonych progów zwalniających, a w ich miejsce montaż nowych. Szerokość jezdni, jak informuje miasto, nie zmieni się. Prace związane z tą inwestycją potrwają do połowy grudnia.
W Bogucinie remont Słocińskiego
Firma, którą miasto wybrało w przetargu podjęło się wykonania remontu tej drogi za 698.822,11 zł brutto w terminie 40 dni, licząc od dnia podpisania umowy. – Remont będzie polegał na wykonaniu nowej nakładki asfaltowej na starej nawierzchni ścieralnej z jej miejscowym sfrezowaniem oraz miejscowej, wskazanej przez projektanta wymianie całej konstrukcji jezdni. Projektem objęto odcinek o długości około 650 metrów razem z pętlą autobusową o dodatkowej długości ok. 72 metrów – informuje ratusz. W ramach inwestycji pobocze drogi zostanie utwardzone tłuczniem na szerokości 75 cm, przewidywana jest też likwidacja wysłużonych progów zwalniających, a w ich miejsce montaż nowych. Szerokość jezdni, jak informuje miasto, nie ulegnie zmianie.
Groźny pożar w Bogucinie
W miniony poniedziałek, 6 kwietnia wybuchł groźny pożar lasu między Bogucinem a Zielińcem. – Strażacy po przybyciu na miejsce musieli pieszo udać się do lasu, w celu zlokalizowania pożaru oraz znalezienia najlepszych dróg dojazdowych. Po kilkunastu minutach strażakom udało się zlokalizować pożar ściółki leśnej, który bardzo szybko się rozwijał. Niestety, pożar był zlokalizowany w bardzo trudno dostępnym terenie, gdzie nie było możliwości dojechania bezpośrednio samochodami pożarniczymi – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.
Strażacy dojechali jak najbliższej i rozpoczęli akcję gaśniczą, wzywając posiłki. Mimo prowadzonej akcji, pożar cały czas się rozwijał. Szybko okazało się też, że zaczyna brakować wody do gaszenia. – Zbyt niskie ciśnienie wody w hydrantach na terenie Bogucina, zmusiło strażaków do dowożenia wody z rejony zakładów Vokswagena – relacjonuje szef kobylnickich strażaków. Dopiero po podniesieniu ciśnienia w sieci hydrantowej oraz zachowaniu ciągłości dostaw wody, strażakom – po prawie godzinie intensywnej walki z żywiołem – udało się pożar opanować. – Po krótkim odpoczynku strażacy rozpoczęli żmudny proces dogaszania. Niestety, duża powierzchnia pożaru oraz zapadające ciemności zmusiły strażaków do przerwania działań gaśniczych. Pogorzelisko zostało oborane przez służby leśne, które dodatkowo miały cały teren pożaru dozorować przez noc – dodaje Tomasz Tomaszewski. Strażacy wrócili do remizy kilka minut przed godziną 23. Następnego dnia rano, ochotnicy ponownie udali się do Bogucina, by dogaszać pogorzelisko.
Działania zakończono około godziny 14. – W działaniach ratowniczych – które łącznie trwały prawie 14 godzin – brały udział po dwa zastępy z Kobylnicy, Swarzędza, JRG-3 i Czerwonaka oraz jeden zastęp z OSP Biskupice. Strażacy podczas akcji gaszenia pożaru rozwinęli linie gaśnicze o łącznej długości prawie 1,5 kilometra. – podsumowuje akcję naczelnik OSP Kobylnica. Pożar objął w sumie 3 hektary lasu.
Diler narkotyków zatrzymany!
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali 38-letniego mężczyznę, który w swoim domu w Bogucinie przechowywał znaczne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. – W trakcie przeszukania lokalu funkcjonariusze zabezpieczyli 1,6 kg amfetaminy, ponad 1 kg marihuany, ponad 600 g metamfetaminy oraz ponad 500 g haszyszu – wyjaśnia Dominika Pupkowska – Bral z Biura Prasowego wielkopolskiej policji. Łącznie u 38-latka funkcjonariusze znaleźli blisko 4 kg narkotyków o łącznej wartości co najmniej 175 tys. zł.
Narkotyki znalezione przez mundurowych przeznaczone były na sprzedaż na terenie miasta Poznania. – Dowodem na to był m.in. notatnik dilera, w którym prowadzone były rachunki i rozliczenia. Ponadto zatrzymany mężczyzna posiadał w miejscu zamieszkania amunicję. Na poczet przyszłych kar policjanci zabezpieczyli również ponad 11 tys. zł w gotówce – dodaje Pupkowska – Bral.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej Poznań – Wilda przedstawił mężczyźnie zarzuty posiadania znacznej ilość środków odurzających i substancji psychotropowych oraz posiadania bez zezwolenia amunicji. Grozi mu za to nawet 10 lat więzienia. – Wobec zatrzymanego Sąd Rejonowy w Poznaniu zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy – dodaje przedstawicielka policji.
Dlaczego zginął 41 – latek?
Tragiczny wypadek w Bogucinie opisywaliśmy trzy tygodnie temu.
Przypomnijmy. We wtorek, 7 stycznia na terenie jednej z firm w Bogucinie przy ul. Gnieźnieńskiej, doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. – W trakcie rozładunku towaru, pojazd marki Scania wraz z naczepą stoczył się z rampy, przygniatając kierującego 41 – letniego mężczyznę do ściany – informował „TS” – tuż po zdarzeniu – nadkomisatrz Piotr Borowiak, zastępca Komendanta Policji w Swarzędzu. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Swarzędzka policja wszczęła śledztwo w tej sprawie pod nadzorem prokuratora.
W chwili obecnej śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonową Poznań – Wilda w Poznaniu.
Co dotychczas udało się ustalić? Jakie mogły być przyczyny wypadku?
– Z dotychczasowych ustaleń wynika, że jeden z kierowców ciągnika siodłowego, po podjechaniu do rampy rozładunkowej, wyszedł z kabiny i znalazł się pomiędzy pojazdem a rampą. W tym momencie pojazd zaczął się toczyć, prawdopodobnie na skutek nie zaciągnięcia hamulca ręcznego. Pojazd przygniótł kierowcę do rampy w wyniku czego poniósł śmierć – informuje TS Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Jak się dowiedzieliśmy u mężczyzny została przeprowadzona sekcja zwłok, która nie dała jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie dotyczące przyczyny śmierci.
– Podczas sekcji zwłok nie stwierdzono poważnych obrażeń u kierowcy, dlatego konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych badań histopatologicznych. Dopiero po uzyskaniu ich wyników zostanie wydana ostateczna opinia przez biegłego medyka sądowego – dodaje rzecznik Prokuratury. A ta powinna dotrzeć do Prokuratury w przeciągu 3-4 tygodni. Wówczas okaże się, czy mężczyzna zginął w wyniku uszkodzenia ciała podczas wypadku, czy doznał w tym czasie np. śmiertelnego zawału.
Tragicznie zmarły mężczyzna nie był mieszkańcem naszej gminy.
Zginął przygnieciony przez naczepę
W miniony wtorek, 7 grudnia na terenie jednej z firm w Bogucinie przy ul. Gnieźnieńskiej, doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. – W trakcie rozładunku towaru, pojazd marki Scania wraz z naczepą stoczył się z rampy, przygniatając kierującego 41 – letniego mężczyznę do ściany – informuje nadkomisatrz Piotr Borowiak, zastępca Komendanta Policji w Swarzędzu. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Na miejscu tragicznego zdarzenia prowadzono czynności wyjaśniające z udziałem prokuratora, technika kryminalistyki i lekarza medycyny sądowej.
Swarzędzka policja wszczęła śledztwo w tej sprawie pod nadzorem prokuratora. Trwa ustalanie przyczyn tragicznego zdarzenia. Tragicznie zmarły mężczyzna nie był mieszkańcem naszej gminy.
Wyspa tak, wieże nie?
Jakiś czas temu ratusz zaprezentował opracowaną przez zespół prof. Sławomira Rosolskiego i Roberta Barełkowskiego koncepcję zagospodarowania lotniska na Ligowcu zabudową mieszkaniową, roboczo nazwaną „wyspą wież”. Zakłada ona wzniesienie 15-piętrowych apartamentowców w strukturze parkowo-leśnej z łączną liczbą ok. 2500 mieszkań. Z terenu o powierzchni 120 hektarów korzystałoby ponad 8 tys. mieszkańców. Obok mieszkaniówki – od strony drogi wojewódzkiej – przewidziane zostały tereny usługowe, od południa natomiast – tereny rekreacyjne. W projekcie uwzględniony został także lokalny układ drogowy z licznymi rondami i parkingami, a także dwa wyjazdy na drogę wojewódzką: przez ul. Helikopterową oraz w rejonie stacji paliw. Koncepcja ta została w międzyczasie zaprezentowana swarzędzkim radnym, teraz miasto konsultuje ją z mieszkańcami okolicy. Spotkanie w tej sprawie odbyło się w środę, 27 listopada w podstawówce w Kobylnicy. Wzięli w nim udział – obok zainteresowanych mieszkańców i władz gminy – autorzy projektu. W trakcie trwającej blisko 3 godziny dyskusji przedstawiono szczegółowe założenia koncepcji. Część mieszkańców wyraziła jednak sprzeciw dla „wyspy wież” na terenie lotniska, obawiając się przede wszystkim chaosu komunikacyjnego w tej okolicy, skrytykowano też sam pomysł wzniesienia nowoczesnych apartamentowców, stwierdzając że o ile pasuje on do większych miast, o tyle przeczy już idei mieszkania w mniejszej miejscowości, takiej jak pobliski Bogucin, czy Kobylnica. Pojawiły się także głosy, domagające się pozostawienia w tym miejscu terenów zielonych. Takiego przeznaczenia tej nieruchomości gmina jednak nie może uwzględnić w opracowywanych koncepcjach, ponieważ nie jest jej właścicielem. Jak jednocześnie przypomnieli przedstawiciele gminy, koncepcja zagospodarowania Ligowca wyspą wież powstała jako alternatywa dla przemysłu w tym miejscu, o co zabiegał Aeroklub Poznański, który tak przeznaczony teren mógłby w całości sprzedać zainteresowanemu nim inwestorowi. Dlatego też gmina postawiła weto dla takiego rozwiązania, proponując na Ligowcu – zgodnie z wynikami sondy przeprowadzonej w 2016 r. wśród mieszkańców – właśnie zabudowę mieszkaniową. Władze miasta uspokajały też, że żadna decyzja w sprawie zagospodarowania terenu Ligowca nie zapadła, zwłaszcza że nie zostały zakończone prace nad studium gminy dla tego terenu. Jak zapowiedział burmistrz Marian Szkudlarek, miasto zmodyfikuje koncepcję zagospodarowania lotniska, biorąc pod uwagę pojawiające się opinie mieszkańców na ten temat. – Ten projekt jest futurystyczny i także mam co do niego wątpliwości. Zależało nam, by poznać państwa opinię na ten temat. Dzięki takim spotkaniom zyskujemy wiedzę, w którą stronę realizować założenia studium dla tej nieruchomości – powiedział gospodarz miasta.

Spalali folie i plastiki
Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Swarzędzu w minionych dniach ponownie kontrolowali posesji pod kątem spalania śmieci. – Na jednej z nich, w Garbach strażacy odkryli proceder spalania odpadów w postaci folii i plastików w ognisku. Na innej posesji – w Bogucinie – spalano odpady w beczce – wyjaśnia Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej SM. Z kolei w stolarni na Zatorzu strażnicy odkryli ścinki płyt wiórowych i innych lakierowanych przedmiotów, które były spalane w piecu. Sprawcy zostali ukarani mandatami, a w przypadku stolarni Straż Miejska złożyła wniosek o kontrolę do WIOŚ.



