Bezrobotnych przybyło w styczniu

W styczniu wzrosła liczba bezrobotnych mieszkańców naszej gminy. Obecnie pracy nie ma – według oficjalnych statystyk – 569 osób mieszkających w Swarzędzu i swarzędzkich sołectwach. W pierwszym miesiącu nowego roku odnotowano ponad 100 ofert pracy dla swarzędzan.

Przez ostatnie kilka lat bezrobocie w naszej gminie – z  miesiąca  na miesiąc – systematycznie spadało, by z ponad 1000 bezrobotnych zejść do pułapu 500 z kawałkiem. W styczniu ta tendencja się odwróciła. Co prawda nieznacznie, ale bezrobocie zamiast spadać, zaczęło rosnąć.

W minionym miesiącu urzędnicy z Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu odnotowali 569 mieszkańców naszego miasta i gminy, którzy nie posiadają pracy i których nazwiska widnieją w kartotekach poznańskiego PUPu. Wśród tej liczby tradycyjnie większość stanowią kobiety, z których 356 nie ma pracy. Osób do 25 roku życia, czyli popularnych absolwentów jest obecnie zarejestrowanych 138, a 179 osób to bezrobotni powyżej 50 roku życia. Liczba zarejestrowanych osób niepełnoprawnych wynosi 32 a pobierających zasiłki – 141. Mniej więcej taka sama – jak w poprzednich miesiącach – pozostaje liczba osób tzw. długotrwale bezrobotnych. Obecnie to liczba 223 bezrobotnych. W styczniu odnotowano sporą liczbę ofert pracy. Pracodawcy zaproponowali mieszkańcom naszej gminy 136 ofert. Tylko 36 osób pracę w minionym miesiącu podjęło.

kt

Powiatowy Urząd Pracy w Poznaniu
ul. Czarnieckiego 9, Poznań

tel. 61 8345-640                   
tel. 61 8345-679
fax. 61 8339-808
Obsługa interesantów odbywa się :

poniedziałek 8.00-15.30, wtorek – piątek 8.00-14.30

Recepcja czynna od godz. 7:30 (wydawanie imiennych potwierdzeń do rejestracji)

 

 

Swarzędz broni się przed dzikami

Miasto, jak co roku, wypowiada wojnę dzikom. Wkrótce w okolicy starego wysypiska śmieci rozpocznie się kolejny odstrzał tych zwierząt, w rejonie jeziora z kolei pojawią się tzw. odłownie, a w całym mieście tablice informacyjne o szkodliwości ich dokarmiania.

W ostatnich tygodniach wzrosła aktywność dzików w naszym mieście. O ile jednak do tej pory zwierzęta te widywane były tylko w okolicach ul. Strzeleckiej, w rejonie starego wysypiska śmieci, lub przy samym jeziorze, to od niedawna – jak już w międzyczasie informowaliśmy – pojawiają się także po drugiej stronie miasta: na podwórkach północnych osiedli. Dziki w poszukiwaniu pożywienia odwiedzają te tereny coraz bardziej regularnie, a mieszkańcy równie regularnie mówią o swoich obawach związanych z tymi wizytami. I chociaż w międzyczasie sprawa trafiła do straży miejskiej i firmy, która zajmuje się obsługą miasta w takich sytuacjach, a na okolicznych drzewach pojawiły się tzw. środki odstraszające, to jak wynika z relacji spółdzielców – niewiele wynika z tych działań, bo dziki cały czas spacerują pod ich blokami. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej temat ten został poruszony również przez swarzędzkich radnych: – O dzikach słyszeliśmy już rok temu, tymczasem one nadal spacerują nad jeziorem, a od kilkunastu dni chodzą po osiedlu. Na os. Kościuszkowców stadka dzików pojawiają się codziennie. Mieszkańcy proszą o zajęcie się tą sprawą, żeby nie doszło do żadnych niebezpiecznych zdarzeń – zaapelowała wiceprzewodnicząca RM i jednocześnie radna z rejonu os. Kościuszkowców, Wanda Konys. Zwiększoną aktywność tych zwierząt w mieście potwierdzają także funkcjonariusze straży miejskiej: – Otrzymujemy sporo zgłoszeń dotyczących szkód poczynionych przez dziki – czy to zniszczonych ogrodzeń, czy upraw, ogródków. Praktycznie co roku mamy ten sam problem. Dziki nie przychodzą do miasta na spacer, a pojeść. Łatwiej im tutaj znaleźć pożywienie niż w lesie – wyjaśnił komendant straży miejskiej, Piotr Kubczak, apelując z kolei do swarzędzan o niedokarmianie zwierząt. I przestrzegł, że działania te będą karane przez strażników mandatem. Jak dodatkowo poinformował, mieszkańcy mogą domagać się odszkodowań za zniszczone przez dziki mienie. Jednak nie od miasta: – Odszkodowania w tych sprawach nie są pokrywane przez budżet gminy, wnioski dotyczące tych spraw należy kierować do zarządu Województwa Wielkopolskiego – wyjaśnił szef strażników. Co jednak miasto zamierza zrobić z samymi dzikami?: – W niedzielę osobiście nakręciłem filmik, gdzie stado ok. 11 młodych przemieszcza się w okolicy skrzyżowania z ul. Kirkora. Od razu powiadomiona została firma, która zajmuje się dla nas odławianiem tych zwierząt. W tej chwili zwiększyliśmy zakres tej umowy o montaż tzw. specjalnych odłowni dla dzików. Spróbujemy je założyć w okolicach ścieżki nad jeziorem – relacjonował wiceburmistrz Grzegorz Taterka. Odłownia na dziki to nic innego jak drewniana konstrukcja, posiadająca wejście z zapadką. Kiedy do środka wejdzie zwierzę zwabione pozostawionym w środku pożywieniem, na przykład kukurydzą, zapadka odcina możliwość wyjścia z pułapki. Miejsce ustawienia odłowni monitorują odpowiednie służby, a kiedy zauważą w środku uwięzionego dzika, zostanie on przewieziony na tereny oddalone od zabudowań. Na tym jednak nie koniec, bo miasto zamierza wytoczyć przeciw dzikom cięższe działa niż wspomniane odstraszacze na osiedlach, czy odłownie:  – Na byłym wysypisku zostanie założona tzw. zanęta, która będzie miała za zadanie przyciągnięcie w to miejsce jak największej grupy dzików. Wówczas rozpocznie się ich odstrzał – podsumował zastępca gospodarza miasta. Swarzędz, jak jednocześnie poinformowano, zamierza wypuścić w obieg również broszurę informacyjną, która będzie przypominać mieszkańcom o niedokarmianiu dzików i o tym, jak powinni zachowywać się w ich obecności. W różnych częściach miasta pojawią się dodatkowo tablice informacyjne na temat szkodliwości karmienia tych zwierząt. Będzie to już trzecia akcja informacyjna zorganizowana przez Swarzędz w sprawie dzików. Czy tym razem skuteczna? To już zależy od nas samych.

mn

""

Przymiarki Swarzędza do programu 500+

6.700 osób z naszej gminy – jak wstępnie wyliczają urzędnicy – może zostać objętych rządowym programem wsparcia rodziny 500+. Do obsługi swarzędzan w tym zakresie potrzebne będzie zatrudnienie kilku osób.

Rząd przyjął Program 500+ i skierował go do Sejmu. Teraz analizą ustawy zajmą się posłowie. Póki co samorządy już rozpoczęły pierwsze przygotowania, bo to na ich barki spadnie wdrożenie systemu w życie. – Czy Gmina dokonała już pierwszych przygotowań do  programu 500+, czy wiadomo jakie koszty nasz budżet będzie musiał z tego tytułu ponieść? – pytał podczas ostatniej sesji RM, wiceprzewodniczący RM Zygmunt Majchrzak. – Programem zajmujemy się już jakiś czas. Rozważamy warunki lokalowe i ile osób będziemy musieli obsłużyć. Mamy wstępne przymiarki – wyjaśniał burmistrz Marian Szkudlarek. – Liczymy, że program nieco się rozłoży w czasie i zaraz 1 kwietnia wszyscy nie przyjdą by się zarejestrować do systemu. Koszty programu będą wysokie, trudno je obecnie oszacować. Jak wstępnie wyliczyliśmy w naszej Gminie program 500+ może objąć około 6,7 tys. osób. Oznacza to,  że jedna osoba, czy dwie do obsługi tylu tysięcy nie wystarczą, konieczne będzie zatrudnienie kilku osób, a to wiąże się ze sporymi kosztami dla nas. Konieczne będzie prowadzenie ewidencji i różnego systemu wypłat, m.in. przelewów. Póki co czekamy na ustawę – podsumował gospodarz Gminy.

kt

Kto otrzyma świadczenie 500 zł?

 Projekt „Rodzina 500+” to system wsparcia rodzin. Świadczenie w wysokości 500 zł będzie wypłacane rodzicom lub opiekunom na każde dziecko do momentu osiągnięcia przez nie 18 lat. Świadczenie ma pomóc częściowo pokryć wydatki na wychowanie dziecka. W przypadku, gdy ubiegamy się o świadczenie na pierwsze dziecko obowiązywać będzie kryterium dochodowe 800 zł. Jeśli dziecko jest niepełnosprawne kryterium rośnie do 1200 zł.  

 

 

 

Kto widział wypadek na Średzkiej?

20 stycznia rano na ul. Średzkiej w  Rabowicach doszło do groźnego wypadku dwóch samochodów. Obaj kierowcy z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala. Policja szuka świadków wypadku.

 20 stycznia, około 8.45, na ul. Średzkiej w  kierunku Gowarzewa,  doszło do  groźnego wypadku dwóch samochodów osobowych: Audi i Mazdy. Osobówki – z niewyjaśnionych jak na razie przyczyn – zderzyły się czołowo. W wyniku wypadku dwie osoby zostały ranne. Jednego z rannych przetransportowano do poznańskiego szpitala helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu prowadzący czynności wyjaśniające okoliczności wypadku apelują do mieszkańców Swarzędza i gminy o zgłaszanie się świadków tego zdarzenia. – Świadków wypadku prosimy o kontakt z funkcjonariuszami z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Można się zgłaszać osobiście na ul. Szylinga 2, pokój 33 lub telefonicznie pod numerem: 61 841 36 18 czynnym w godz. 7.30-15.30 lub pod numerem 61 841 56 13 czynnym całą dobę – wyjaśnia Piotr Garstka z Biura Prasowego wielkopolskiej policji.

Kt

 

 

Gmina dofinansuje Skansen

Kwotą 100 tys. zł nasza gmina wesprze funkcjonowanie położonego w Swarzędzu Skansenu Pszczelarskiego. Nie od dzisiaj wiadomo, że swarzędzkie, popularne „Pszczółki” borykają się z ciężką sytuacją finansową. Brak pomocy gminy może spowodować przenosiny Skansenu w inne miejsce.

Skansen i Muzeum Pszczelarstwa im. Prof. Ryszard Kosteckiego, będące oddziałem Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno – Spożywczego w Szreniawie od lat boryka się z trudną sytuacją finansową. Wielokrotnie  – w minionych latach – pojawiały się już informacje o przenosinach Skansenu w inne miejsce, najczęściej poza naszą gminę. W ostatnich dniach do rąk rajców trafił projekt uchwały w sprawie udzielenia „Pszczółkom”  pomocy finansowej. W jego świetle planowane było przekazanie Skansenowi  kwoty 100 tys., zł na 2016r. Kwota ta miałaby został przeznaczona na zapłatę czynszu dzierżawnego i najmu Instytutowi Weterynarii w Puławach. Radni – podczas ostatniej sesji –  jednogłośnie przegłosowali uchwałę.

kt

Śmieci pod lupą

W trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej radni po raz kolejny przyjrzeli się działalności ZM GOAP, zapoznając się także z bieżącą kondycją finansową związku. Jak wynika z danych instytucji, aż 10% mieszkańców naszego miasta i gminy zalega z opłatami za śmieci na łączną kwotę blisko 1 mln zł.

GOAP: wdrożono działania naprawcze

W Swarzędzu i okolicznych miejscowościach za gospodarkę odpadami odpowiada Związek Międzygminny Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej. O spółce głośno było w ostatnim czasie m.in. ze względu na wysokie straty, a w konsekwencji gigantyczne zadłużenie, które na początku 2015 r. wyniosło blisko 30 mln. zł. Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej dyrektor biura związku Bartosz Wieliński i finansiści instytucji przedstawili miejscowym samorządowcom bieżącą sytuację związku, przekonując że kondycja finansowa spółki jest pod kontrolą, a ubiegły rok zamknięto deficytem na poziomie nieco ponad 2,5 mln zł., choć GOAP postanowił, że niektóre zobowiązania zostaną spłacone dopiero w roku bieżącym. Podobny zabieg zastosowano rok temu, przesuwając zadłużenie z 2014 r. na rok 2015, zaciągając jednocześnie kredyt. Gdyby jednak tego nie zrobiono, zobowiązania musiałyby ze swoich budżetów pokryć gminy zrzeszone w związku. Dziś jednak to nadal imponująca kwota, wynosząca ponad 18,5 mln zł. – Sytuacja rzeczywiście była zła. Zarówno pod względem organizacyjnym, jak i finansowym. Wdrożone jednak zostały działania naprawcze i oszczędnościowe, np. obniżenie – w drodze negocjacji – stawki zagospodarowania tony odpadów, ograniczono koszty funkcjonowania biura, zmniejszono zatrudnienie w związku z ponad 100 do 92 osób, zwolniono grupę 20 osób zatrudnionych na umowy zlecenia. Nie ukrywam, że nie we wszystkich sprawach była wola porozumienia. Naszym celem na ten rok jest rozruch spalarni – wyjaśniał w swoim wystąpieniu Bartosz Wieliński, dyrektor biura ZM GOAP.

Swarzędzanie mają długi

Jak dodatkowo podkreślano podczas prezentacji, wilczą część strat związku wypracowują osoby unikające płacenia za wywóz śmieci. Według stanu na koniec 2015 r. to łącznie prawie 11 mln zł. Swój blisko milionowy udział w tej kwocie ma i Swarzędz, bo jak wynika z obliczeń związku, aż 10% mieszkańców naszego miasta zalega z opłatami za śmieci. Na czele tej listy są Kostrzyn (ponad 17% mieszkańców z długiem) i Pobiedziska (15%), sam Poznań z kolei zamyka stawkę (nieco ponad 6% niepłacących), ale z najwyższą kwotą zadłużenia – ponad 7 mln zł. Dlatego też ZM GOAP stara się uszczelnić system: – Od końca września zajęliśmy się uszczelnianiem pod tym względem całej aglomeracji poznańskiej, próbując pozyskać te osoby do systemu. Mieszkańców brakuje nam jednak w każdej z gmin, dlatego od lutego delegatury związku w każdej miejscowości rozpoczną kontrole – zadeklarował szef biura związku, podkreślając że trwają jednocześnie analizy związane ze zmianą metody naliczania opłat za śmieci. Pod uwagę brane jest w tym względzie np. zużycie wody, co z powodzeniem funkcjonuje w innych miastach kraju.

Dyzma: nie do przyjęcia

Kwestie finansowo-rozliczeniowe związku wzbudziły spore zainteresowanie swarzędzkich radnych. Obok pytań o rozliczenia, pojawiły się i zarzuty: – Z przedstawianych nam w połowie ubiegłego roku informacji wynikało, że jest bardzo dobrze, tymczasem mamy deficyt. Prowadzą Państwo kreatywną księgowość i można pewnymi faktami manipulować. Dopiero swoimi kanałami dowiedziałem się, że w GOAPie stosowano coś takiego jak rolowanie zobowiązań. Dla mnie to jest nie do przyjęcia, że zarząd na coś takiego zezwolił – denerwował się radny Ryszard Dyzma, nie zdradzając jednak skąd posiada takie informacje. – Wychodzi na to, że mamy nadwyżkę, ale terminy płatności zobowiązań zostały przesunięte na kolejne miesiące. Dla mnie na dzień dzisiejszy jest głęboki deficyt i przyznam szczerze, że sam nie nadążam za tą prezentacją. Prowadzenie tej działalności to jest prosta sprawa, w poprzednich latach ZM GOAP działał po prostu w iście królewskim stylu – mówił radny, nawiązując do zbyt rozbudowanej kadry związku, a także diet wypłacanym członkom zarządu poprzedniej kadencji. – Jako radnego interesuje mnie jedno – kiedy ten deficyt zniknie. Nie interesuje mnie przesuwanie spłaty. Wielu mieszkańców płaci należności na bieżąco, ale nie prosimy o przesunięcie terminów – dodawał samorządowiec.

Spółdzielnia przestaje pomagać

Oskarżenia te spotkały się ze stanowczą reakcją finansistów związku: – To pomówienie. Czy Pan radny zdaje sobie sprawę z tego, czym jest kreatywna księgowość? Jesteśmy kontrolowani w tym zakresie przez biegłego rewidenta, który takich działań nie wykrył i nie może wykryć, bo nie miały one miejsca. Na slajdzie pokazaliśmy dokładnie, które zobowiązania miały prolongowane terminy. Tego nie może zrobić związek samodzielnie, a jedynie za zgodą drugiej strony. Kiedy deficyt zniknie? Spodziewamy się, że rok 2016 nie zamknie się deficytem. Wszystkie zobowiązania, które miały prolongowany termin zostaną spłacone – przekonywała główna księgowa ZM GOAP, Barbara Kaczmarska – Zeidler. Swoją krytykę względem związku podtrzymał także prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej, Paweł Pawłowski, po raz kolejny podkreślając, że udział naszego miasta w tym międzygminnym przedsięwzięciu od początku był błędem: – Byłem i jestem przeciwnikiem funkcjonowania Swarzędza w GOAPie. Był to jeden z głupszych ruchów w poprzedniej kadencji. Mam wzory innych gmin, które samodzielnie zorganizowały układ odbioru śmieci, a który funkcjonuje znakomicie. Przez cały 2015 r. wywoziliśmy na własny koszt odpady wielkogabarytowe. Ten problem po 2,5 roku funkcjonowania związku powinien zostać rozwiązany, tymczasem nadal jest on przedmiotem niezadowolenia ze strony ludzi. Jako spółdzielnia zatrudniliśmy też 3 dodatkowe osoby, które zajmują się tylko i wyłącznie deklaracjami śmieciowymi od mieszkańców. Dlatego też od 1 stycznia 2016 r. podjęliśmy decyzję, że jako Spółdzielnia wycofujemy się z finansowania spraw, których powinien pilnować ZM GOAP.  Może w ten sposób wymusimy na władzach związku decyzję ws. uregulowania niektórych tematów – powiedział P. Pawłowski, dodając że wkrótce spółdzielnia przeprowadzi na jednym z osiedli eksperyment, starając się ustalić liczbę osób wytwarzających śmieci na podstawie zużycia wody w mieszkaniach. Jak z kolei poinformował burmistrz Marian Szkudlarek, obecnie nie rozważa tematu wystąpienia Swarzędza z ZM GOAP: – Najłatwiej jest wyjść z ZM GOAP i próbować robić coś innego, ale nie na tym powinno to polegać. Dopóki będę delegatem gminy w ZM GOAP, będę chciał naprawiać istniejący system, zwłaszcza że uruchomienie spalarni, do którego wkrótce dojdzie spowoduje obniżenie kosztów funkcjonowania całego systemu. Natomiast do przesunięć zadłużeń ZM GOAP na kolejny rok doszło po to, by zachowana została stawka opłaty śmieciowej i by zadłużenie nie weszło w budżety gmin – wyjaśnił gospodarz miasta. Wspomniana spalarnia miałaby zostać uruchomiona w kwietniu, wówczasrozpocząć się ma faza tzw. gorących rozruchów instalacji.  Kosztujący 725 mln zł. obiekt będzie przetwarzać ok. 210 tys. ton odpadów rocznie.

mn

 

 

Ostrzegamy przez oszustkami!

Dwie młode kobiety, podające się za pracownice  Urzędu Miasta i Gminy w Swarzędzu  wykradły  biżuterię z jednego z mieszkań. Oszustki wykorzystały nieuwagę domowników.

21 stycznia br. w Swarzędzu doszło do kradzieży. – Nieznane młode kobiety, podając się z pracownice swarzędzkiego ratuszu, wykorzystały nieuwagę domowników i dokonały kradzieży złotej biżuterii – wyjaśnia Karol Łuszczek ze swarzędzkiego Komisariatu. Postępowanie w tej sprawie prowadzą swarzędzcy policjanci.  Ostrzegamy mieszkańców, by zachowali ostrożność i nie wpuszczali do mieszkania nieznany osoby.

rts

 

 

 

Przebierańcy bawili się na lodzie

Postaci z bajek o wymyślnych strojach można było spotkać podczas tegorocznego Balu Przebierańców, który tradycyjnie już odbył się na swarzędzkim lodowisku. Atrakcji nie brakowało.

W sobotę 30 stycznia na lodowisku przy Pływalni Wodny Raj odbył się Bal Przebierańców. W rytmach świetnej muzyki można było kręcić piruety i rywalizować w konkursach sprawnościowych. Uczestnicy konkurencji otrzymali drobne upominki ufundowane przez Supermarket Piotr i Paweł oraz Urząd Miasta i Gminy w Swarzędzu. Dziękujemy Wszystkim za dobrą zabawę, wspaniałe przebrania i zapraszamy za rok.

Scsir, rts

 

Swarzędzanie są wszędzie

Mieszkańcy naszej gminy są wiernymi kibicami wielu dyscyplin sportowych.  Nie odpuszczą okazji by uczestniczyć w  ważnych imprezach sportowych, które odbywają się w różnych rejonach Polski.

W minionym czasie kibicowali polskiej drużynie piłki ręcznej podczas odbywających się w naszym kraju Mistrzostw Europy. Nie odpuścili także samego Finału ME w Krakowie, mimo, że Polacy odpadli wcześniej z Turnieju. Flaga z nazwą naszego miasta powiewała w krakowskiej Tauron Arenie. Kibiców ze Swarzędza można było także zobaczyć podczas Pucharu Świata w Skokach Narciarskich, który kilka tygodni temu odbywał się w Zakopanym. Podsumowując: Swarzędzanie są wszędzie!

Rts

 

Będzie swarzędzka kampania w sprawie 6 – latków

W związku ze zniesieniem przez Sejm obowiązku szkolnego dla 6 – latków, nasza Gmina  w lutym chce przeprowadzić kampanię informacyjna dla rodziców, promującą posłanie przedszkolaków  do szkoły – zapowiedział –  podczas wtorkowej sesji – II zastępca burmistrz Tomasz Zwoliński.

Kwestia kontrowersyjnej – dla wielu – ustawy sejmowej, znoszącej obowiązek szkolny dla 6 – latków pojawiła się także podczas styczniowej sesji Rady Miejskiej. O skutki wejścia  w życie ustawy pytał wiceprzewodniczący RM Zygmunt Majchrzak. – Nasza Gmina nie ma wpływu na podejmowane w Sejmie decyzje, ale niestety ustawa o 6 – latkach może odbić się negatywnie na swarzędzkim samorządzie. Czy znane są już skutki, w tym finansowe tej ustawy w naszej gminie? Czy będą zwalniani nauczyciele w podstawówkach? Czy gmina zamierza nakłaniać rodziców by posłali swoje dzieci dosz podstawówki? – pytał radny Majchrzak. Wiadomo już, że Gmina otrzyma mniejszą subwencje oświatową,  bo jest ona wyższa na dzieci w szkołach, aniżeli na przedszkolaki. Im mniej 6 – latków pójdzie do I klasy, tym gmina otrzyma niższe środku finansowe z budżetu państwa.  –  Rekrutacja do przedszkoli będzie odbywała się w marcu, zatem dopiero w końcówce marca będziemy wiedzieć ilu rodziców zdecydowało się posłać dzieci do szkoły, a ile zostawić swoje 6 – latki w przedszkolach – wyjaśniał wiceburmistrz Tomasz Zwoliński. – Arkusze organizacyjne będziemy mieli w kwietniu więc wtedy  dowiemy się tak naprawdę czy będzie konieczna jakaś redukcja etatów nauczycielskich w szkołach podstawowych – podkreślał Tomasz Zwoliński. Gmina chce jednak przeprowadzić – wzorem innych miast – kampanię informującą dla rodziców i zachęcającą posłanie do szkoły 6 – latków. Czy to pomoże? Wkrótce się przekonamy. Wejście w życiu ustawy o 6 – latkach  może kosztować nasza gminę od 1 do 2 mln zł.

kt