Jak już informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, Naczelny Sąd
Administracyjny postanowił, że zmiana nazw os. Dąbrowszczaków oraz ul.
Przybylskiego w naszej gminie nie jest konieczna. Dziś pojawia się
więcej szczegółów na ten temat.
Wojewoda zdecydował za Swarzędz…
W połowie ubiegłego roku, przypomnijmy, wojewoda wielkopolski –
powołując się na ustawę dekomunizacyjną oraz opinię Instytutu Pamięci
Narodowej – wydał zarządzenia zmieniające nazwę os. Dąbrowszczaków na
Szarych Szeregów oraz ul. Przybylskiego na ks. Tischnera. Swoją decyzję
gospodarz województwa argumentował tym, że pojęcie „dąbrowszczaków” oraz
postać patrona ulicy odnosi się do komunistów (pierwsi zdaniem wojewody
byli członkami XIII Brygady Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego w
czasie wojny domowej i sowieckiej interwencji w Hiszpanii w latach
1936-1939, drugi natomiast działaczem poznańskiej Polskiej Partii
Robotniczej rozstrzelanym w Żabikowie), co oznacza że są niezgodne z
ustawą przyjętą przez Sejm w kwietniu 2016 r. o zakazie propagowania
komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Jak wówczas uzasadniali
przedstawiciele wojewody, decyzja o zmianie nazw ul. Przybylskiego i os.
Dąbrowszczaków została podjęta ze względu na to, że w ustawowym
terminie nie zrobiło tego miasto. Cała sprawa wywołała jednak falę
oburzenia nie tylko w środowisku spółdzielczym, ale i wśród swarzędzan
mieszkających w innych rejonach miasta. Także władze Swarzędza nie
zgodziły się z decyzją wojewody, zapowiadając wówczas złożenie w tej
sprawie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
…ale nie miał kompetencji
Wojewódzki Sąd Administracyjny – pod koniec ubiegłego roku – przyznał
miastu rację, uznając że wojewoda zmieniając nazwy tych miejsc nie
podjął próby ustalenia do których dąbrowszczaków odnosi się nazwa
osiedla (zdaniem Spółdzielni Mieszkaniowej osiedle upamiętnia w ten
sposób II Dywizję Piechoty Pierwszej Armii Wojska Polskiego)
oraz czy postać Jakuba Przybylskiego kojarzy się mieszkańcom ulicy z
komunizmem. Wyroki te jednak nie były prawomocne i już na początku tego
roku gospodarz województwa złożył w tej sprawie tzw. skargę kasacyjną do
Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Pod koniec maja NSA, o
czym już informowaliśmy, podtrzymał postanowienia i uzasadnienia wyroków
WSA dotyczące os. Dąbrowszczaków i ul. Przybylskiego, ostatecznie
uchylając zarządzenia wojewody w obu tych sprawach. Dziś pojawia się
więcej szczegółów na temat: – W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd
wskazał przede wszystkim, że Wojewoda nie miał kompetencji do zmiany
nazwy osiedla, które nie jest ani jednostką pomocniczą gminy, ani ulicą
czy placem. Ponadto stwierdził, że Wojewoda powinien był sprawdzić, jaką
konkretnie formację upamiętnia nazwa osiedla, również ze względu na
istniejące nazwy sąsiednich osiedli. Niezależnie od powyższego wskazał,
że nawet gdyby przyjąć, że chodziło o Dąbrowszczaków hiszpańskich, w
Hiszpanii, która jest monarchią, są oni upamiętniani jako bohaterowie
narodowi – informuje swarzędzki magistrat na swojej stronie
internetowej, powołując się na uzasadnienie NSA dotyczące wyroku ws. os.
Dąbrowszczaków.
Zabrakło konsultacji
Natomiast w sprawie zmiany nazwy ul. Przybylskiego czytamy: – Sąd
w ustnych motywach rozstrzygnięcia wskazał, że subiektywne
przeświadczenie Rady Gminy w Swarzędzu o braku konieczności zmiany nazwy
ulicy Jakuba Przybylskiego było wystarczającą przesłanką możliwości
zaskarżenia zarządzenia Wojewody zmieniającego tę nazwę. Wskazał
ponadto, że obowiązkiem Wojewody było przeprowadzenie wnikliwego
postępowania zmierzającego do ustalenia, czy nazwa ta powinna podlegać
zmianie zgodnie z ustawą, w szczególności Wojewoda powinien był
porozumieć się w tej kwestii z władzami Gminy, a także przeprowadzić
konsultacje wśród mieszkańców Swarzędza, aby ocenić czy postać Jakuba
Przybylskiego w powszechnym odczuciu symbolizuje komunizm. Wojewoda
tymczasem ograniczył się tylko do podzielenia opinii IPN w tym zakresie.
Wreszcie Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nie można uznać
Jakuba Przybylskiego za osobę symbolizującą komunizm, skoro był jedynie
poślednim lokalnym działaczem PPR – relacjonuje Urząd Miasta i Gminy.
Bez kosztów, ale ze zwrotem kosztów?
Wyroki w obu tych sprawach są prawomocne, co oznacza że temat zmiany
nazwy osiedla i ulicy jest już kwestią zamkniętą. To, jak ocenia ratusz,
niezależnie od argumentów prawnych dobra informacja dla Swarzędza i
jego mieszkańców: – Bezpośrednim skutkiem wskazanych zmian nazwy
ulicy i osiedla byłaby konieczność dokonania przez Mieszkańców wielu
zmian administracyjno-formalnych – informuje UMiG. Dla kilku
tysięcy swarzędzan oznaczałoby to dodatkowe koszty w postaci np. wymiany
tabliczek oznaczających posesje, wymiany szyldów, wizytówek, czy zmiany
ogłoszeń. Odnotujmy jednocześnie, że tuż po ogłoszeniu wyroku dot. os.
Dąbrowszczaków swarzędzka Spółdzielnia Mieszkaniowa zapowiedziała, że
zamierza wyegzekwować wszystkie dotychczasowe koszty poniesione przez
swoich członków i ich rodziny, związane ze zmianą nazwy osiedla na
Szarych Szeregów: – Udokumentowane rachunki i faktury wraz wnioskiem
należy kierować do Spółdzielni Mieszkaniowej, która zgodnie z
obowiązującym prawem zażąda zwrotu tych pieniędzy od Wojewody
Wielkopolskiego – poinformowała SM za pośrednictwem swojej strony internetowej.