Inwestycja, przypomnijmy, wykonywana jest dzięki budżetowi obywatelskiemu, w którym to projekt boiska zwyciężył – jako inwestycja o charakterze lokalnym – w głosowaniu w 2018 r. Natomiast realizację samego przedsięwzięcia miasto wzięło na siebie. Budowa obiektu rozpoczęła się wiosną br., a inwestycja, obok budowy wspomnianego boiska do hokeja na trawie, obejmuje też infrastrukturę towarzyszącą na terenie Szkoły Podstawowej nr 5 w Swarzędzu, w skład której wchodzi opaska z kostki brukowej wokół obiektu, montaż bramek, piłkochwytów, ogrodzenia, nowoczesnego oświetlenia oraz trybun dla widzów. Samo boisko natomiast – jak widzimy na zdjęciach – posiada już nawierzchnię ze sztucznej trawy. Jego wymiary wynoszą 42×56 m, licząc z pasem ochronnym o szerokości 2m wzdłuż linii bocznych boiska oraz 3m od strony bramek, co łącznie daje pole do gry w hokeja wielkości 38x50m. Wykonawcą tej inwestycji jest poznańska firma Matejko Development Sp. z o. o., która podjęła się jej zrealizowania za ok. 1,2 mln zł. Prace nad tym obiektem – jak wynika z informacji przekazywanych przez ratusz – zostaną zakończone w przyszłym tygodniu, boisko natomiast powinno zostać oddane do użytku pod koniec lipca. Będzie to pierwszy taki obiekt w naszej gminie. I zapewne nie ostatni.
Swarzędz bez Pieprzyka?
Wojewoda nie daje za wygraną. Po porażce w Naczelnym Sądzie Administracyjnym związanej z próbą zmiany nazwy os. Dąbrowszczaków na Szarych Szeregów i ul. Przybylskiego na ks. Tischnera, gospodarz województwa za cel obrał sobie kolejną swarzędzką ulicę – tym razem ze zmianą nazwy miejsca zamieszkania muszą liczyć się mieszkańcy ul. Józefa Pieprzyka. Informacje na ten temat przekazał podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej burmistrz Marian Szkudlarek: – Otrzymałem mailem informacje od przewodniczącego zespołu ds. wykonania ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, że ul. Józefa Pieprzyka została – zgodnie z przedmiotową opinią Instytutu Pamięci Narodowej – wskazana do zmiany nazwy – przekazał burmistrz, informując jednocześnie że Urząd Wojewódzki zwrócił się do władz Swarzędza o przesłanie propozycji nowej nazwy tej ulicy. – Dano nam jednak tylko trzy dni na przesłanie tych propozycji, co wywołało nasze ogromne zdziwienie. Nie jesteśmy w stanie reagować praktycznie z dnia na dzień na maile, nie jesteśmy w stanie z dnia na dzień zaproponować nowej nazwy dla danego miejsca. To są procedury. Nasza komisja ds. nazewnictwa zbiera się 2 lipca i dopiero wówczas zajmie się tą sprawą. Taką informację przekazałem Wielkopolskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu – wyjaśnił gospodarz miasta, krytykując jednak sposób w jaki instytucja przekazała informacje na temat całej sprawy: – Poprosiliśmy też Urząd Wojewódzki o przesłanie – zamiast maila – oficjalnego pisma w tej sprawie wraz z wyjaśnieniem jakie są kwalifikacje dotyczące zmiany nazwy tej ulicy – podkreślił M. Szkudlarek.Ale jak od razu zaznaczył, miastu tym razem będzie ciężko wybronić dotychczasowego patrona ulicy: – To nie jest duża ulica, myślę jednak, że trudno nam będzie ją obronić biorąc pod uwagę np. przynależność Józefa Pieprzyka do Polskiej Partii Robotniczej oraz PZPR, pomimo jego zasług – podkreślił M. Szkudlarek. – Dlatego rozpocząłem już rozmowy z naszymi prawnikami na temat tego, czy w ogóle będziemy bronić tej nazwy, ponieważ opinia IPNu jest tutaj jednoznaczna – dodał. Odnotujmy, że w przypadku zmiany nazwy ulicy jej mieszkańcy musieliby dokonać wielu zmian administracyjno-formalnych, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami, np. wymiany tabliczek oznaczających posesje, wymiany szyldów, wizytówek, czy zmiany ogłoszeń. Do tematu będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.
Kolej metropolitalna pojedzie dalej?
We wrześniu ubiegłego roku nasza gmina przystąpiła do systemu Poznańskiej Kolei Metropolitalnej. Stanowiło to spore udogodnienie dla pasażerów, bo pociągi PKM kursujące w godzinach szczytu ze swarzędzkiego dworca na dworzec PKP w Poznaniu co pół godziny stały się poważną alternatywą dla autobusów, zwłaszcza że w gminie powstały dodatkowo węzły przesiadkowe (w Swarzędzu i Kobylnicy) oraz uruchomiono darmowe dojazdy do nich komunikacją miejską. Od września br. natomiast trasa kursowania Poznańskiej Kolei Metropolitalnej przez naszą gminę miałaby zostać wydłużona do Paczkowa oraz dalej – do Kostrzyna. W systemie PKM miałyby – również od września – znaleźć się stacje leżące na drugiej linii kolejowej przebiegającej przez Swarzędz, czyli Poznań – Gniezno: na Ligowcu oraz w Kobylnicy. Umowę w tej sprawie – jak poinformowano podczas poniedziałkowego wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej – nasza gmina oraz Powiat Poznański, Miasto Poznań i Stowarzyszenie „Metropolia Poznańska” mają parafować w sierpniu. Wiąże się to ze zwiększeniem gminnej dotacji na ten cel do blisko 1 mln zł w ciągu trzech lat, licząc od ubiegłego roku. To o ok. 390 tys. zł więcej niż do tej pory. Uchwałę w tej sprawie zaprezentowano już radnym.
– Liczymy, że od września Poznańska Kolej Metropolitalna wjedzie już nie tylko do Swarzędza, ale pojedzie też dalej do Paczkowa oraz Kostrzyna, gdzie miałaby „zawracać”. Sukcesywnie w tym celu odciążana z pociągów jest też trasa Poznań – Gniezno. Dlatego też zabezpieczamy środki w budżecie na ten cel. Umożliwi to podpisanie umowy w tej sprawie – wyjaśnił podczas spotkania z radnymi burmistrz Marian Szkudlarek, podkreślając że miasto jest zadowolone z Poznańskiej Kolei Metropolitalnej. – Liczba podróżnych koleją wzrosła od momentu uruchomienia PKM na odcinku do Swarzędza o 36%, a to dobra informacja w kontekście kryzysu drogowego – podkreślił burmistrz.
Przypomnijmy, że w związku z rozszerzeniem działalności PKM na terenie naszej gminy miasto buduje bądź zamierza budować kolejne węzły przesiadkowe: w Paczkowie oraz na Ligowcu. O tym jak dokładnie Poznańska Kolej Metropolitalna miałaby kursować przez kolejne swarzędzkie stacje dowiemy się dopiero w momencie zmiany rozkładu jazdy pociągów, co nastąpi najprawdopodobniej we wrześniu. Wówczas też powrócimy do tematu.
Będzie Rondo Szarych Szeregów
Z inicjatywą nadania nazwy nowemu rondu u zbiegu Transportowej i Planetarnej wystąpił Klub Radnych Swarzędz 2025. – Wspólnie z 8 Swarzędzką Drużyną Harcerek “WATRA” im. Szarych Szeregów wystąpiliśmy do burmistrza i pozostałych radnych z inicjatywą nadania nazwy rondu im. Szarych Szeregów. Nadanie tej nazwy właśnie w tym miejscu, ma na celu godne upamiętnienie heroicznej walki wielu młodych ludzi za wolność Polski. Nie powinniśmy również pozwolić aby organy władzy zewnętrzne decydowały o upamiętnianiu ważnych dla wszystkich Polaków organizacji czy osób – podkreśla Piotr Baranowski, przewodniczący Klubu Radnych Swarzędz 2025. Inicjatywa spotkała się z aprobatą pozostałych rajców. Podczas wtorkowej sesji rada miejska jednogłośnie przyjęła uchwałę w tej sprawie.
Swarek zagra w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży
W dniach 21-23 czerwca w Gnieźnie odbył się turniej barażowy, w którym zmierzyły się Warta Poznań, UKS Plejada Nysa oraz LKS Rogowo. Swarek przystępował do rozgrywek w roli faworyta i nie zawiódł.W pierwszym spotkaniu wygrał z KS Warta Poznań 3:1. Już w pierwszej kwarcie Swarki uzyskały prowadzenie 3:0 i wszystko wskazywało na to, że łatwo uporają się z warciarzami. Od drugiej kwarty wszystko się odwróciło i do końca meczu to poznaniacy sprawiali lepsze wrażenie. Częściej groźnie atakowali i tylko dzięki bardzo dobrej postawie bramkarza wszystko skończyło się wygraną Swarka.W drugim spotkaniu swarzędzanie bez żadnych problemów wygrali z drużyną z Nysy. Strzelili 11 bramek, podczas gry rywale nie odpowiedzieli ani razu. Trzecie spotkanie to wysoka wygrana z zespołem LKS Rogowo 8:2. Swarek zagrał bardzo dobrze, w każdym elemencie pokazując swoją wyższość nad zespołem z Pałuk.Zwycięstwo w turnieju daje chłopcom ze Swarkowa pierwszy, historyczny awans do finałów Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Dla przypomnienia warto odnotować, że kilka tygodni temu podobny sukces wywalczyły dziewczęta. Oba zespoły mierzą w medal, choć szkoleniowcy zalecają studzić emocje…

Orkiestry opanowały Swarzędz
W Festiwalu łącznie wzięło udział pięć orkiestr, a były to:VIVAT Sieraków, Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP Kłomnice, Miejska Orkiestra Dęta w Gostyninie, Orkiestra Dęta z Chludowa oraz oczywiście gospodarz całego wydarzenia – Swarzędzka Orkiestra Dęta.Festiwal rozpoczął się piątkowym koncertem na Placu Niezłomnych,gdzie wystąpiły Swarzędzka Orkiestra Dęta oraz Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Kłomnic.Główne obchody Festiwalu miały miejsce drugiego dnia w sobotę. O godzinie 14:30 rozpoczęła się przepiękna, kolorowa parada złożona z orkiestr oraz grup tanecznych, która marszowym krokiem dotarła na swarzędzki rynek, anastępnie artyści przemaszerowali ulicami Swarzędza w stronę Sceny nad Jeziorem, gdzie odbyły się finałowe koncerty.
Stodoła w płomieniach
W poprzednią niedzielę, przed godziną 17 – tą doszło do bardzo groźnego pożaru w Łowęcinie. Na miejsce zdarzenia przybyli strażacy ze Swarzędza, Kobylnicy, Kostrzyna i Antoninka.
– Już podczas dojazdu ze znacznej odległości było widać silne zadymienie, co świadczyło o rozwiniętym pożarze. Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów, strażacy zastali całą stodołę objętą pożarem, a ogień rozprzestrzeniał się na sąsiedni budynek gospodarczy, hałdę wyciętych krzaków i gałęzi oraz zagrażał budynkowi mieszkalnemu i polu ze zbożem – informuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacy w pierwszej fazie działań skupili się na obronie budynku mieszkalnego oraz budynku gospodarczego. Na miejsce pożaru wezwano kolejne jednostki, przybyła także policja. Akcja gaśnicza odbywała się w bardzo trudnych warunkach.
– Bardzo wysoka temperatura oraz konieczność pracy w aparatach ochrony dróg oddechowych zmuszały ratowników do częstych podmian. Kolejnym utrudnieniem okazało się bardzo niskie ciśnienie w sieci hydrantowej, co zmusiło strażaków do dowożenia wody z Jasina – dodaje szef kobylnickich strażaków. Po godzinie intensywnych działań ratowniczych strażakom udało się opanować pożar i przystąpiono do prac rozbiórkowych oraz do dogaszania pogorzeliska. Nie było to jednak łatwe, bo ogień przeniósł się na hałdę krzaków i gałęzi, znajdującą się za stodołą. Na miejsce akcji zadysponowano więc także koparko – ładowarkę. Pożar udało się ugasić około godziny 22.00.
– Strażacy uratowali budynek mieszkalny. Natomiast w budynku gospodarczym spaleniu uległo jedno pomieszczenie, a pozostałe zostały obronione – podsumowuje Tomasz Tomaszewski. Działania ratownicze zakończono 30 minut po północy. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.
Wtargnął pijany na scenę
Podczas koncertu znanego zespołu Big Cyc na polanie przy Strzeleckiej miał miejsce groźny incydent. W pewnej chwili doszło do zakłócenia koncertu przez mężczyznę, który minął ochroniarzy i wtargnął na scenę. – Mężczyzna został natychmiast obezwładniony i położony na ziemię. Na szczęście, nie posiadał przy sobie żadnych niebezpiecznych przedmiotów – wyjaśnia komisarz Piotr Borowiak, zastępca komendanta Komisariatu w Swarzędzu. Jak się szybko okazało sprawcą incydentu był 27 – letni Ukrainiec, który był nietrzeźwy i dodatkowo agresywny. – Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do szpitala w Poznaniu z uwagi na stan upojenia alkoholowego oraz objawy zażywania środków psychotropowych – dodaje kom. Borowiak. 27 – latek był agresywny w stosunku do policjantów oraz personelu medycznego. Za naruszenie nietykalności funkcjonariusza i swoje zachowanie podczas koncertu, stanie przed Sądem w tzw. trybie przyspieszonym. – Policja wystąpiła także z wnioskiem o wydalenie go z Polski – podsumowuje wiceszef swarzędzkiej policji.
Unia Swarzędz z nowym prezesem
Podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo -Wyborczego wybrano nowe władze klubu. Najważniejsza zmiana nastąpiła na stanowisku prezesa, gdzie Wojciecha Mateckiego zastąpił Remigiusz Stein. Wojciech Matecki stał na czele Unii od 2010 roku. To za jego kadencji klub obchodził jubileusz 90- oraz 95-lecia i był jedną z najprężniej rozwijających się organizacji sportowych w regionie. Remigiusz Stein, który przejął stery nad całym klubem, w poprzedniej kadencji był wiceprezesem zarządu. Nowymi wiceprezesami zostali Grzegorz Mazurek i Roman Antczak. Członkiem zarządu wybrano Macieja Lesińskiego, a sekretarzem Mariusza Białkowskiego.
Nie będzie wywozu śmieci?
Niepokojące informacje pojawiły się podczas wtorkowego, comiesięcznego spotkania samorządu. Jak poinformował burmistrz Marian Szkudlarek, jeden z podwykonawców poznańskiego Remondisu, który odbiera śmieci m.in. z terenu naszej gminy zamierza zrezygnować ze świadczenia tej usługi. Powód? Zbyt wysokie koszty. – Te informacje nie są na razie skonkretyzowane na oficjalnym piśmie, ale z maili które otrzymujemy wynika, że z dniem 1 lipca br. firma pana Artura Zysa schodzi z usług odbierania śmieci, pomimo tego, że przetarg na wywóz odpadów został rozstrzygnięty, a taka usługa powinna być świadczona jeszcze przez wiele miesięcy – mówił gospodarz gminy. – Firma A. Zys jest członkiem konsorcjum, którego liderem jest Remondis. Świadczy ona usługi nie tylko w Swarzędzu, ale i w Kostrzynie i Kleszczewie. Wiemy o kłopotach firm w Pobiedziskach i wiemy o tym, że system się nie bilansuje. Trwają w tej chwili w tej sprawie rozmowy zarówno w Poznaniu, jak i w ZM GOAP dotyczące m.in. tego czy usługa przestanie być świadczona z dniem 1 lipca, czy też kilka tygodni później, a także czy pozostaną pojemniki na odpady – wyjaśnił burmistrz. Jak podkreślił, głównym powodem takiego stanu rzeczy są pieniądze, a przedsiębiorstwa zmuszone są dokładać do całego systemu z własnej kieszeni: – Kiedy pod koniec ubiegłej kadencji zapadła wstępna decyzja o zmianie cen za odbiór odpadów ze względu na rosnącą ilość bioodpadów oraz wielkogabarytów, nie sądziliśmy że te firmy nie będą w stanie świadczyć usług. W ostatnich miesiącach ilość pieniędzy dołożonych do systemu przez te przedsiębiorstwa jest znacząca. W efekcie nie wytrzymują tego finansowo – powiedział M. Szkudlarek. – Z drugiej jednak strony jesteśmy po przetargu i firmy zobowiązane są do świadczenia usług prawem zamówień publicznych pod rygorem kar finansowych i nie wyobrażam sobie, żeby w okresie letnim śmieci nie były odbierane. Wówczas sytuacja byłaby dramatyczna – podkreślił szef UMiG. – Oczywiście wchodzą w grę wykonania zastępcze. Jeżeli jednak główne konsorcjum zeszłoby z rynku, to nie będzie mogło wystartować w kolejnym przetargu na świadczenie tych usług, a na to się nie zanosi. Jesteśmy jednym z udziałowców ZM GOAP oraz gminą zagrożoną brakiem wywozu odpadów lub wykonaniami zastępczymi i obserwujemy całą sytuację z niepokojem. Będziemy na bieżąco informować o wszystkim mieszkańców, czekamy tylko na oficjalne komunikaty i pisma w tej sprawie, bo nie możemy opierać się na mailach i smsach – dodał. Doniesienia te potwierdził także Paweł Pawłowski, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej, która również jest obsługiwana przez przedsiębiorstwo A. Zys: – Ze smutkiem przyjmujemy decyzję tej firmy, bo jest ona faktem. Dowiedziałem się o niej w ubiegłym tygodniu i jest ona nieodwracalna. Pan Zys przez ostatnie miesiące tę działalność musi sobie zapisać na minus, bo co miesiąc dopłaca do interesu 200 tys. zł. Co ciekawe, rentowną działalność firma prowadzi tylko w tych gminach, które nie uczestniczą w ZM GOAP! Z tego co mi wiadomo, przedsiębiorstwo jednak nie zrezygnuje z odbioru śmieci z końcem czerwca, a dopiero pod koniec grudnia br. To efekt negocjacji, które prowadzone były w ostatnich dniach. Do tego czasu ZM GOAP musi znaleźć nowego wykonawcę umowy. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że żadna z firm, które obsługują pozostałe sektory ZM GOAP nie wyraża zainteresowania przejęciem wywozu śmieci w naszej gminie. Jak problem zostanie rozwiązany? Na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć – poinformował szef SM. – Odpady są towarem, niestety za rozwiązywanie problemów śmieciowych wzięli się politycy i urzędnicy – podsumował, krytykując uczestnictwo Swarzędza w ZM GOAP. Jaka zatem przyszłość czeka swarzędzkie śmieci i co przyniesie nowy miesiąc poza zapowiadanymi od kilku miesięcy podwyżkami za ich wywóz? Czy nasza gmina utonie w odpadach jak włoski Neapol? Do sprawy powrócimy w jednym z kolejnych numerów „TS”.











