Miodowe lato w swarzędzkim Skansenie!

Festyn jest skierowany do osób, które chcą poznać tajniki życia pszczół i dowiedzieć się, jak powstaje miód i inne produkty pszczele w pasiece. W trakcie pokazów bartnik dokona wspinaczki na drzewo do barci po miód. Będą również pokazy pracy pszczelarzy przy podbieraniu miodu z ula, wirowaniu miodu i innych prac w pasiece. W dniu festynu dowiemy się jak indywidualnie pomagać pszczołom samotnicom, wziąć udział w konkursie plastycznym “Pomagamy Pszczołom” i otrzymać w nagrodę przydatne gadżety nawiązujące do pszczelego święta. Widzowie zapoznani zostaną z leczniczymi, dietetycznymi i kulinarnymi właściwościami miodu i pozostałych produktów pszczelich. Pokazom towarzyszyć będzie kiermasz miodu i innych produktów pszczelich. Na kiermaszu ludowym twórcy ludowi i rzemieślnicy zaprezentują swoje niepowtarzalne wyroby wykorzystujące motywy zaczerpnięte z życia pszczół. Na scenie pokazom pszczelarskim towarzyszyć będą zespoły artystyczne. Na szczególną uwagę zasługują  występy SWARZĘDZKIEJ ORKIESTRY DĘTEJ, ZESPÓŁU PIEŚNI I TAŃCA “KUJAWY”, Zespołu Regionalnego “OLSZYNA” i artystów w repertuarze operetkowym. Dla dzieci przygotowano specjalną strefę  z licznymi atrakcjami, w tym: dmuchańce, malowanie twarzy, jazda na kucyku oraz pokaz karate w samoobronie. Najmłodszych widzów zainteresuje na pewno również interaktywne SHOW KLAUNA CYRKOWCA. Zachęcamy dzieci do udziału w konkursie na najładniejszy strój pszczółki lub trutnia. Wszystkie dzieci pszczółki i trutnie mają wstęp bezpłatny. Najładniej przebrane dzieci otrzymają nagrody.

Informacje: tel. 61 6511817, e-mail: swarzedz@muzeum-szreniawa.pl i muzeumpszczelarstwa@gmail.com

Paczkowo z defibrylatorem

Automatyczny defibrylator zewnętrzny AED (Automated External Defibrylator) jest intuicyjnym urządzeniem medycznym stosowanym w sytuacjach zagrożenia życia i zatrzymania akcji serca. AED rejestruje, a następnie dokonuje analizy rytmu serca. Jej wynik decyduje o podjęciu niezbędnych czynności, które za pomocą komend z AED wykonuje ratownik lub osoba ratująca. Urządzenie w Paczkowie dostępne jest na zewnątrz z lewej strony wejścia głównego Szkoły Podstawowej, dzięki czemu może zostać wykorzystane do ratowania życia uczniów, dorosłych czy osób znających się w niedalekiej odległości od AED.

https://openaedmap.org/pl/#map=17/52.401295/17.161553&node_id=12010273069

Czy przed śmiercią 39-latka była podtruwana?

Mieszkająca w Gortatowie 39-letnia pani Natalia zaginęła w nocy z 14 na 15 czerwca. Bliscy zaginionej od razu przeczuwali, że kobiecie stała się krzywda, bo 39-latka nie zostawiłaby samego 10-letniego synka, nie miała też powodów, by targnąć się na swoje życie. Po kilkudniowej, intensywnej akcji poszukiwawczej, w środę,  19 czerwca, w kompleksie leśnym nad Jeziorem Kowalskim, 10 km od domu odnaleziono ciało zaginionej kobiety, które nosiło ślady duszenia. Tego samego dnia policja zatrzymała męża 39-latki, który utrzymywał, że nie miał z jej śmiercią nic wspólnego. Co istotne, mąż – jak się okazało – mógł mieć motyw, bo pani Natalia chciała się z nim rozwieść i od pewnego czasu spotykała się z nowym partnerem. Śledczy mieli też nagrania monitoringu, z których wynikało, że mężczyzna feralnej nocy, kiedy zaginęła jego żona wyjechał z domu autem i udał się w okolice Barcinka, choć wcześniej podkreślał, że całą noc pozostawał w domu. W czwartek, 20 czerwca odbyła się sekcja zwłok pani Natalii. W świetle wstępnych opinii biegłych przyczyną śmierci kobiety było uduszenie. Tego samego dnia mąż 39-latki, Adam R. został przewieziony do prokuratury na przesłuchanie, podczas którego przyznał się do zabicia żony. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. – Opinia biegłego, a także inne dowody, które zgromadziliśmy pozwoliły postawić mężowi kobiety zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim – podkreślał – już podczas konferencji prasowej – prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.  – Z relacji podejrzanego wynika, że w feralny piątek doszło do ostrej wymiany zdań między małżonkami, Adam R. najpierw uderzył swoją żonę, po czym udusił – wyjaśniał przedstawiciel Prokuratury Okręgowej. Tego samego dnia sąd wydał decyzję o tymczasowym, 3-miesięcznym areszcie dla Adama R.  Grozi mu dożywocie. Po śmierci pani Natalii pojawiły się kolejne szczegóły prowadzonego śledztwa. Okazało się, że 39-latka bardzo obawiała się męża i przeczuwała, że może coś jej zagrozić z jego strony. Swoje obawy przekazała nowemu partnerowi, który ujawnił je policji podczas akcji poszukiwawczej. Co więcej, jak ustalił Piotr Żytnicki z „Gazety Wyborczej” kobieta, w związku z tym, że skarżyła się w ostatnim czasie na złe samopoczucie, obawiała się nawet, że mąż ją podtruwa. Nie zgłosiła jednak swoich podejrzeń na policję. 39-latka przeczuwała, że może się jej stać coś złego, przed zaginięciem zostawiła więc w swoim biurze testament, w którym wszystko zapisała swojemu synowi oraz kartkę z informacją, że jeśli coś jej się stanie, to należy podejrzewać o to męża. I właśnie informacja o podtruwaniu także będzie przez śledczych badana. – Zbadamy tę kwestię. Nie wykluczamy takiej opcji. Zleciliśmy już badania toksykologiczne. Czekamy na wyniki i opinie biegłych – podkreśla prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Jeśli się okaże, że pani Natalia była przez męża podtruwana, będzie to równoznaczne z tym, że jej mąż, 60-letni Adam R. otrzyma dodatkowe zarzuty, choć i tak za zabójstwo żony grozi mu najcięższy wymiar kary – dożywotnie więzienie.

Odnotujmy też, że w piątek, 28 czerwca odbyło się ostatnie pożegnanie zamordowanej mieszkanki Gortatowa. Pani Natalia została pochowana na cmentarzu w Świebodzinie, z którego pochodziła. Kobieta osierociła 10-letniego synka, który podczas makabrycznej zbrodni spał w domu.

tragedia 3

Tragedia w Swarzędzu nadal bez wyjaśnienia

Do tragicznego wypadku doszło 3 kwietniana skrzyżowaniu ulic Cieszkowskiego i Cmentarnej w Swarzędzu. Kierujący samochodem osobowym marki Mercedes  – jadący od strony Gruszczyna – podczas wykonywania manewru skrętu w lewo, zderzył się z jadącym z naprzeciwka motocyklem Yamaha. W wyniku tego zdarzenia 27-letni motocyklista doznał bardzo ciężkich obrażeń ciała, co spowodowało zatrzymanie krążenia. Przybyłe na miejsce służby natychmiast rozpoczęły akcję reanimacyjną. Niestety, obrażenia były tak poważne, że ofiara wypadku zmarła. Tydzień po tragedii odbyła się sekcja zwłok 27-letniego mężczyzny, która potwierdziła obrażenia wielonarządowe, typowe dla ofiar wypadków drogowych. Po trzech tygodniach od tragedii policja wystosowała – na swojej stronie internetowej – apel   o zgłaszanie się świadków tego zdarzenia, lub osób posiadających ważne informacje na jego temat. Po trzech miesiącach od wypadku policja w dalszym ciągu nie podaje szczegółów prowadzonego śledztwa. Jak poinformowano nas w międzyczasie, cały czas trwają czynności zmierzające do ustalenia wszelkich okoliczności i przebiegu tego tragicznego zdarzenia. Potwierdza to także poznańska prokuratura. – Sprawa tragicznego wypadku nadal jest w toku. Toczy się w sprawie, a nie przeciwko komuś. Nikomu nie postawiono zarzutów – wyjaśniał nam w miniony wtorek, trzy miesiące po śmierci motocyklisty, prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Jak się jednocześnie dowiedzieliśmy, prokuratura czeka na kluczową dla sprawy opinię biegłych, rekonstruującą przebieg całego zdarzenia. Do tematu zatem powrócimy.

Tragedia 2

Dwa medale swarzędzkiego Swarka na Olimpiadzie Młodzieży

Swarzędzcy juniorzy przystępowali do zawodów w roli faworytów. Wygrali eliminacje w Wielkopolsce, przez cały sezon prezentując stabilną, dobrą formę. W meczu otwarcia pokonali Orlęta Sosnowiec 7:2, w kolejnym Ósemkę Tarnowskie Góry 3:0. Trzeci mecz przeciwko Gospodarzom, LKS Gąsawa, dostarczył wiele emocji i zakończył się wynikiem remisowym 2:2. Następnie, po niezwykle zaciętym meczu, pokonali obrońców tytułu sprzed roku, zespół LKS Rogowo 3:2. W ostatniej kolejce swarzędzanie zmierzyli się z Wartą Poznań, która w tych zawodach wygrała wszystkie swoje mecze i wystarczał jej tylko remis do wygrania zawodów. Zespół Swarka zagrał jednak perfekcyjnie i po najlepszym meczu sezonu pokonał „zielonych” aż 3:0. A zatem złote medale i tytuł Mistrzów Polski padły łupem drużyny Swarka.

Dziewczyny z kolei zafundowały swoim kibicom emocjonalny „rollercoaster”. W pierwszym meczu, po bardzo słabej grze przegrały z KS Hokej Start Brzeziny 0:2. Znakomicie taktycznie grająca drużyna z Brzezin zdominowała środek pola i nie pozwoliła swarzędzankom na wykreowanie jakichkolwiek skutecznych akcji. W drugim spotkaniu swarzędzanki zagrały lepiej w ofensywie i pokonały Orient Łozina 7:1. W ostatnim meczu, aby zdobyć srebrny medal, musiały pokonać zespół Politechniki Poznańskiej. Zrobiły to strzelając decydującą bramkę na 2 minuty przed zakończeniem spotkania.

Trafił do szpitala

– Jednocześnie zachodziło niebezpieczeństwo, że w środku mogło dojść do wycieku gazu. Przybyli na miejsce strażacy nie stwierdzili jednak zagrożenia związanego z wyciekiem gazu, natomiast poszkodowany mężczyzna został zabrany do szpitala przez przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego – relacjonuje Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz.

Pożar między Bogucinem a Ligowcem

W czwartek, 27 czerwca kilka minut po godzinie 11:00 kobylniccy strażacy zostali zadysponowani do pożaru wału kolejowego pomiędzy lotniskiem a Bogucinem. – Na miejscu strażacy potwierdzili pożar trawy i krzaków na wale kolejowym w bardzo trudno dostępnym miejscu, gdzie nie było możliwości dojazdu – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich druhów. Ogień zagrażał pobliskiemu kompleksowi leśnemu. – Strażacy rozpoczęli więc gaszenie pożaru przy pomocy podręcznego sprzętu gaśniczego, jednocześnie budując linie gaśnicze z terenu lotniska – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski. Dodatkowym utrudnieniem była konieczność przeprowadzania linii gaśniczych przy torach kolejowych. Pożar udało się jednak opanować i ugasić po ponad godzinnych, intensywnych działaniach gaśniczych. Las został obroniony.  Spaleniu uległa trawa i krzaki na długości ok. 100 m i powierzchni 1000 m2.

Schola Mikael ze Złotym Pasmem

Zespół wykonał cztery utwory, każdy z innej epoki historycznej. To kolejny już sukces swarzędzkiego chóru w ostatnim czasie. W styczniu na XIX Ogólnopolskim Konkursie Kolęd i Pastorałek w Chełmnie wyśpiewali srebro. Zespół w przyszłym roku będzie obchodził swoje 10-lecie i już przygotowuje kolejne niespodzianki. Kilka razy w roku przygotowuje duże koncerty, na których można posłuchać różnorodnego repertuaru sakralnego.

Groźny upadek motocyklisty w Zalasewie

W minioną sobotę, 29 czerwca, po godz. 23:00 na ul. Planetarnej w Zalasewie doszło do groźnego wypadku z udziałem motocyklisty. W rejon działań natychmiast zostały skierowane dwa zastępy straży pożarnej z jednostek OSP Swarzędz oraz JRG-3. – Po przybyciu na miejsce okazało się, że kierujący motocyklem prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem, co spowodowało jego upadek. Poszkodowany z licznymi obrażeniami ciała został zabrany do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego – relacjonuje Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Przyczyny zdarzenia bada policja.

Oldboje na swarzędzkim Memoriale hokeja

Do rywalizacji przystąpiły drużyny z Ciechocinka, Skierniewic, Środy Wielkopolskiej, Poznania, Rogowa, Stęszewa oraz dwie drużyny ze Swarzędza: Przyjaciele Mateusza i Coolboys Swarek (organizatorzy wydarzenia). Turniej wygrała drużyna MKS Oldboys Środa Wielkopolska, która jedynego gola straciła dopiero w dodatkowym, pokazowym meczu z Lejdis Swarek Swarzędz. W organizacji turnieju pomogli nam: Szkoła Podstawowa nr 5, firma VANFactory, restauracja Sushi Home, drużyna Lejdis Swarek Swarzędz, państwo Bukowscy, którzy przygotowali pyszną grochówkę oraz wielu innych przyjaciół klubu UKS SP5 Swarek Swarzędz. Wszystkich chętnych, którzy chcieliby dołączyć do drużyny CoolBoys zapraszamy na boisko przy SP5 w każdą niedzielę o godzinie 20:00.

oldboye 2