W miniony wtorek, 16 czerwca, kilka minut po godzinie 20:00 strażacy otrzymali sygnał o groźnym pożarze w Gruszczynie przy ul. Mechowskiej. W płomieniach znalazły się stare, opuszczone budynki betoniarni i wiata. Na miejsce zdarzenia jako pierwsi wyruszyli strażacy z Kobylnicy.- Zaraz po wyjeździe z remizy strażakom ukazały się kłęby czarnego dymu unoszące się nad Gruszczynem. Po dotarciu na miejsce strażacy zastali budynki i wiatę starej opuszczonej betoniarni całe w ogniu, zagrożony był też kolejny, pobliski budynek. Pożar bardzo szybko się rozwijał, na miejscu akcji panowała bardzo wysoka temperatura – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Kobylniccy strażacy natychmiast przystąpili do działań ratowniczych, jednocześnie prosząc o zadysponowanie na miejsce pożaru kolejnych zastępów. – Cały teren oraz objęte pożarem budynki były monitorowane przy pomocy drona z kamerą termowizyjną. Bardzo duża dynamika pożaru oraz wysoka temperatura wymuszała na strażakach częste podmiany ratowników pracujących w strefie w aparatach ochrony dróg oddechowych – dodaje szef kobylnickich strażaków. Po ponad godzinie intensywnych działań strażakom udało się opanować pożar i przystąpiono do procesu dogaszania oraz sprawdzania pogorzeliska. Co ważne, druhom udało się obronić pobliski budynek, który uległ nieznacznym uszkodzeniom. Akcja ratownicza trwała łącznie cztery godziny i wzięły w niej udział jednostki strażackie z Kobylnicy, Swarzędza, Poznania, Czerwonaka, Promnic i Gowarzewa. Trwa wyjaśnianie przyczyn pożaru.





