Aż 81% respondentów – rodziców, uczniów oraz nauczycieli – opowiedziało się przeciw likwidacji gimnazjów – wynika z ankiety przeprowadzonej z inicjatywy poseł Bożeny Szydłowskiej w swarzędzkich placówkach oświatowych. W ubiegłym tygodniu odbyła się w tej sprawie konferencja prasowa.
Pomysł likwidacji gimnazjów, był obok zniesienia obowiązku szkolnego dla 6-latków, głównym elementem przedwyborczego programu PiS w dziedzinie edukacji. I chociaż sprawa nie jest przesądzona, a decyzje mają zapaść w czerwcu, to debata nad tym tematem trwa w najlepsze. Także w naszym mieście. We wtorek 22 marca, z inicjatywy poseł PO Bożeny Szydłowskiej, w Ośrodku Kultury zorganizowana została konferencja prasowa, w której udział wzięli przedstawiciele władz miasta, powiatu, kuratorium oświaty, lokalnego koła Związku Nauczycielstwa Polskiego, nauczycielskiej „Solidarności”, a także miejscowi pedagodzy oraz reprezentacje gimnazjów. Podczas spotkania zaprezentowane zostały wyniki ankiety przeprowadzonej w swarzędzkich gimnazjach na temat ewentualnej reformy oświaty. Ankiety na przełomie lutego i marca wypełniło blisko 500 osób: uczniów, rodziców oraz nauczycieli i aż 81% z nich jednoznacznie opowiedziało się za zachowaniem szkół gimnazjalnych przy jednoczesnym udoskonalaniu obecnego systemu oświaty. Z kolei blisko 70% badanych przyznało, że wprowadzenie gimnazjów przyczyniło się do poprawy wyników w nauce. Ankieta obaliła też tezę, że gimnazja są miejscami niebezpiecznymi dla uczniów, czy tworzącymi zagrożenie, a same placówki – jak pokazują wyniki badań – dają uczniom większe możliwości w zakresie rozpoznania swoich zainteresowań, także pod kątem kierunku przyszłej edukacji. – Efekty i wyniki jakie osiągają uczniowie swarzędzkich szkół zasługują na wielkie uznanie. W tej chwili przez Polskę przetacza się dyskusja i jest spore grono zwolenników pomysłu, by powrócić do tego, co było kiedyś, czyli krótko mówiąc – zlikwidować gimnazja. Są jednak też tacy, którzy uważają, że obecny system jest doskonały. Powracając jednak do starego systemu trzeba by zmienić podręczniki oraz podstawę programową, co nie jest takie proste – mówiła w trakcie spotkania B. Szydłowska, analizując wyniki przeprowadzonych badań. – Osobiście nie jestem za rewolucją w szkole, a za ewolucją polegającą na udoskonalaniu obecnego systemu. Los oświaty nie rysuje się jednak w pozytywnych barwach – przekonywała posłanka. Jak jednak podkreśliła, wyniki ankiety zostaną przesłane do Ministerstwa Edukacji. Podobnie jak barwne i pomysłowe prezentacje multimedialne na temat osiągnięć, które tego dnia zostały przedstawione przez uczniów Gimnazjum nr 2, Gimnazjum nr 3, Gimnazjum w Zalasewie oraz Zespołu Szkół w Paczkowie. W trakcie dyskusji mówiono również o zagrożeniach wynikających z ewentualnej zmiany systemu oświaty: o kosztach jego wprowadzenia, przeładowanych placówkach oświatowych, czy redukcji zatrudnienia wśród nauczycieli (jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego na terenie kraju, aż 82 proc. nauczycieli gimnazjów uważa, że w przypadku likwidacji ich szkoły, nie będzie dla nich pracy w podstawówce lub liceum ogólnokształcącym w najbliższej okolicy). Wspominano w tym kontekście także o możliwych zagrożeniach społecznych: – Dorobek gimnazjów przez ostatnich prawie 16 lat jest olbrzymi, olbrzymie zmiany nastąpiły także w samej młodzieży. Dzisiejszy świat bardzo różni się od świata sprzed piętnastu lat. Młodzież jest o wiele bardziej rozwinięta informacyjnie, dostęp do różnego rodzaju złych rzeczy jest dzisiaj dość łatwy, w związku z tym ewentualny powrót 14-15 latków do szkoły podstawowej, gdzie kontakt z nimi mieliby np. 10-latkowie uważam za bardzo szkodliwy. Dzisiaj gimnazja potrafią pracować z młodzieżą, wypracowanych jest mnóstwo programów– podkreślał w trakcie debaty wiceburmistrz Tomasz Zwoliński. Podczas konferencji eksperci i debatujący zgodzili się natomiast co do tego, że wypracowany przez gimnazja system funkcjonuje dobrze i należy go tylko doskonalić, sukcesywnie eliminując pojawiające się problemy. Decyzje na szczeblu rządowym w sprawie systemu oświaty, jak wynika z pojawiających się zapowiedzi, mają zapaść w połowie roku.
mn


