Wiceszef radnych ma żal do kolegów

Date:

- Reklama -

Podczas sierpniowej sesji swarzędzka Rada Miejska większością głosów wyraziła zgodę na zwolnienie z pracy w Gminnej Spółdzielni radnego Zygmunta Majchrzaka, o co wnioskował zarząd firmy. Sam zainteresowany ma żal do kolegów i przewodniczącej Rady Miejskiej, mówiąc że samorządowcy głosowali wbrew temu, co deklarowali w kuluarowych rozmowach.

W sierpniu swarzędzka Rada Miejska, przypomnijmy, stanęła przed – jak mówiono – najtrudniejszym głosowaniem w swojej historii. Radni musieli zagłosować nad wyrażeniem zgody na zwolnienie z funkcji prezesa zarządu Gminnej Spółdzielni swojego kolegi i wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej, Zygmunta Majchrzaka. Z takim wnioskiem do samorządowców wystąpił zarząd firmy, argumentując że podejmowane przez niego decyzje mogą mieć niekorzystne skutki dla jej gospodarki i wizerunku.A poszło o zatrudnienie w GS byłej burmistrz Swarzędza, Anny Tomickiej, której Z. Majchrzak – jako prezes – zaoferował krótko po ubiegłorocznych wyborach samorządowych 3-miesięczną umowę, podczas gdy firma boryka się z kłopotami finansowymi. I chociaż w międzyczasie z inicjatywy przewodniczącej Rady Miejskiej Barbary Czachury między GS, a jej prezesem doszło do negocjacji w sprawie polubownego rozwiązania konfliktu, to nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów i temat ostatecznie znalazł się w porządku obrad wspomnianej sesji, bo aby zwolnić pracownika, który pełni funkcję radnego, firma musi mieć zgodę samorządu. Wówczas 14 na 20 obecnych na sali obrad radnych przegłosowało wniosek złożony przez Gminną Spółdzielnię i dało zielone światło na zwolnienie kolegi z pracy (o szczegółach sprawy informowaliśmy w TS nr 29). Z kolei w tym tygodniu, podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej, po miesiącu od tamtych wydarzeń głosowanie radnych skomentował sam zainteresowany, nie kryjąc żalu z podjętej przez nich decyzji: – Podczas ostatniej debaty padało wiele zapewnień o obiektywnej ocenie tej sprawy i głosowaniu zgodnie z sumieniem. Niestety, przed samym głosowaniem wielu radnych, z nieznanych mi powodów, mimo wcześniejszych deklaracji, zmieniło w tej sprawie zdanie – powiedział Z. Majchrzak, o powody takiej a nie innej decyzji samorządowców pytając ich szefową, Barbarę Czachurę: – Czy miała pani jakikolwiek udział w tych decyzjach? Czy w naszym społeczeństwie z mało istotnego powodu można gnębić i dołować człowieka u schyłku życia, który przepracował 50 lat, w tym 32 lata kierując najstarszą firmą w Swarzędzu i który jednoznacznie zadeklarował, że zamierza kończyć karierę zawodową? Czy powinno mieć to miejsce w sytuacji kiedy pełnię, mimo wszystko, funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej? Pani nie chciała mi na pewno pomóc, ale pytanie czy pomogła pani Gminnej Spółdzielni, bo to co działo się przez ostatnie miesiące nie poprawi ani jej wizerunku, ani wiarygodności, a wprost przeciwnie. Ponadto wszystkie te zamieszania kosztowały tę firmę ponad 100 tys. zł., a podobno znajduje się ona w trudnej sytuacji finansowej – dopytywał wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, sugerując że języczkiem u wagi stało się zatrudnienie w spółdzielni byłego burmistrza: – A może chodziło rzeczywiście tylko i wyłącznie o byłego burmistrza panią Annę Tomicką, która będąc bez pracy została przyjęta do swojej firmy, w której przepracowała ponad 20 lat na czas określony, podczas gdy według niektórych powinna zostać dołączona do fali uchodźców lub deportowana poza granice tego miasta? Odnoszę wrażenie, że gdyby ta sprawa nie dotyczyła odwołania akurat z tego powodu, to głosowanie byłoby zupełnie inne – denerwował się radny. Jak zaznaczył, według niego całą sprawę dodatkowo pogłębiło niedawne zatrudnienie Anny Tomickiej przez burmistrza Mariana Szkudlarka. – Uważam jednak, że był to bardzo piękny gest i dobra decyzja pana burmistrza Mariana Szkudlarka, wpisująca się nie w polski zaścianek, ale w europejskie standardy. Panu burmistrzowi z tego powodu nic jednak nie można zrobić, ale Majchrzakowi jak najbardziej. Plotki, które pojawiają się wokół tej sprawy żyją własnym życiem, ja pozostałem z nią sam, stając się po 50 latach pracy zawodowej i społecznej szkodnikiem, malwersantem i przestępcą. Jak mam udowodnić, że tak nie jest? I komu mam to udowodnić? – dopytywał Z. Majchrzak, mówiąc wprost, że przeciwko niemu prowadzona była gra polityczna: – Moim zdaniem w całej tej sprawie prowadzona była wyrafinowana gra polityczna oparta na czystej hipokryzji. Przekonywania i naciski, a w konsekwencji taki wynik głosowania uważam za działania mające na celu doprowadzenie do mojej politycznej i społecznej eutanazji. Nie mogę się z tym pogodzić – podkreślił wiceszef Rady Miejskiej. – Tyle razy mówiło się o sumieniu, czy może pani zatem z czystym sumieniem powiedzieć, że zrobiła pani jako przewodnicząca w stosunku do swojego wiceprzewodniczącego wszystko, co było w tej sprawie do zrobienia? – pytał, ponownie zwracając się do przewodniczącej Rady Miejskiej, Barbary Czachury. Szefowa radnych ubolewała z kolei nad tym, że sprawa znalazła się w porządku obrad sesji, stając się tym samym tematem publicznym: – Pan wie najlepiej jak bardzo nam wszystkim zależało na tym, aby sprawa nie toczyła się na obradach sesji. Po to daliśmy sobie ten czas negocjacyjny, aby do tych rozmów dotyczących porozumień w Gminnej Spółdzielni doszło i aby zakończyły się one sukcesem. Ten czas potrzebny był również po to, by ochłonąć z emocji i by rozsądnie podejść do tematu – wyjaśniła Barbara Czachura, podkreślając jednocześnie, że nikt nie wywierał nacisku na radnych: – Jako przewodnicząca rady nie chcę i nie mogę być cenzorem, sugerując radnym co mają powiedzieć, a czego nie. Poprosiliśmy w tej sprawie o pomoc zewnętrzną kancelarię prawną, a gdybym była stronnicza to skorzystałabym z wykonanej na zlecenie pana burmistrza opinii, która wyrażała milczącą zgodę na pana zwolnienie. Uznałam jednak, że każdy z radnych w swoim sumieniu, w swojej analizie powinien wypowiedzieć się sam. Było to uczciwe dla pana i dla nas – przekonywała B. Czachura. Czy takie też było głosowanie? Według Teresy Rucińskiej, radnej-seniorki z klubu, któremu przewodniczy Z. Majchrzak, samorządowcy z pozostałych klubów głosowali zgodnie nie z sumieniem, a z dyscypliną klubową: – Na samym początku docierały do nas informacje od radnych na temat tego, że w żadnym wypadku nie podniosą ręki za tym, żeby zwolnić pana Majchrzaka. W miarę upływu czasu tych ludzi jednak ubywało i było coraz więcej tych, którzy mówili, że będą głosować za. Jeszcze przed samą sesją liczono nieoficjalne głosy i przekonywano, że radny jest bezpieczny. Tymczasem wynik oficjalnego głosowania był zupełnie inny. Moje odczucie jest takie, biorąc pod uwagę wszystkie wcześniejsze deklaracje i rozmowy radnych, że w klubach podjęto decyzję o dyscyplinie głosowania. Nie wiem, czy słuszne, ale takie było odczucie – powiedziała T. Rucińska. Słowom tym zaprzeczyła szefowa radnych: – Każdy miał własną analizę problemu i własne przemyślenia, nikt nikogo do niczego nie zmuszał. Każdy samodzielnie podejmował decyzje – podsumowała dyskusję szefowa Rady Miejskiej. Odnotujmy, że swarzędzka Rada Miejska nigdy wcześniej nie głosowała nad podobną sprawą.

Mn

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Ścieżką rowerową aż do Antoninka!

Szykuje się spore udogodnienie dla rowerzystów jeżdżących w kierunku Poznania. Kończąca się na wysokości ul. Świętowidzkiej przy DK92 ścieżka rowerowa zostanie przedłużona do Antoninka.

Koniec z darmowym parkowaniem przy hali sportowej w Swarzędzu

Miasto wprowadziło właśnie opłaty za postój pojazdu na parkingu przy hali sportowej Unii. Parkując w tym miejscu powyżej 2 godzin trzeba będzie płacić 5 zł za każdą rozpoczętą godzinę postoju samochodu.

Paczkowo z imprezą wielkanocną i Bazarkiem

Sołtys i Rada Sołecka Paczkowa serdecznie zapraszają mieszkańców oraz gości do spędzenia miłego popołudnia w Paczkowie podczas Festynu Wielkanocnego połączonego z Bazarkiem.

3 naturalne sposoby dbania o zdrowie. Żyj sprawnie!

Troska o zdrowie nie musi oznaczać dużych nakładów finansowych czy skomplikowanych planów treningowych. Wiele działań, które realnie wpływają na lepsze samopoczucie, można wdrożyć samodzielnie i bez specjalnego sprzętu. Poniżej znajdziesz trzy proste, naturalne sposoby wspierania zdrowia, które możesz wprowadzić do swojej codzienności.