Czy to koniec okupacji swarzędzkiego rynku przez nietrzeźwych? Wiele wskazuje na to, że tak. Wojnę osobom regularnie spożywającym alkohol na starówce wypowiedziała straż miejska. Póki co, skuteczną.
Straż Miejska wypowiedziała wojnę osobom notorycznie spożywającym alkoholna rynku w Swarzędzu. O tym, że to nie przelewki świadczą ostatnie statystyki. Tylko w ciągu jednego tygodnia funkcjonariusze skierowali 7 wniosków do sądu za spożywanie napojów alkoholowych na rynku, 6 nietrzeźwych przetransportowali do Izby Wytrzeźwień, a 9 osób ukarali mandatami. – Od długiego, długiego czasu ławeczki na swarzędzkim rynku od rana do wieczora i siedem dni w tygodniu były okupowane przez sporą grupę osób, które swoim wyglądem, specyficzną wonią i zachowaniem skutecznie odstraszały mieszkańców od relaksu na rynkowej ławeczce wśród zieleni.
Nie pomagała perswazja, prośby i groźby. Nie pomagały mandaty z tytułu tego, że większość z tych osób przyjmowała je bez oporu zdając sobie sprawę, że nie można ich było wyegzekwować – relacjonuje Piotr Kubczak, komendant straży miejskiej. W połowie czerwca strażnicy miejscy zdecydowali się wypowiedzieć wojnę recydywistom, rezygnując z wypisywania mandatów na rzecz bezpośrednich wniosków o ukaranie do sądu. A taką grzywnę wymierzoną przez sąd w przypadku zwlekania z zapłatą zamienia się na areszt.
Efekt? Tylko w ciągu jednego tygodnia funkcjonariusze skierowali 7 wniosków do sądu za spożywanie napojów alkoholowych na starówce, 6 nietrzeźwych przetransportowali do Izby Wytrzeźwień oraz wypisali 9 mandatów osobom, które nie były wcześniej karane. – W wyniku działań swarzędzkiej straży miejskiej na rynkowe ławeczki wrócili emeryci i rodzice ze swoimi pociechami nie obawiając się tego, że dosiądzie się do nich pijak i będzie naciągał na tzw. „sponsoring" w postaci butelki denaturatu – dodaje P. Kubczak. I podkreśla, że „Akcja Rynek” cały czas trwa. – Mamy to miejsce na oku i nie dopuścimy do tego, aby sytuacja się powtórzyła – deklaruje szef funkcjonariuszy. Przypomnijmy, że zakazane jest spożywanie alkoholu na ulicach, placach i w parkach, chyba że są to specjalnie wyznaczone miejsca do jego spożycia, np. w punktach sprzedaży tych napojów. Osoba spożywająca napój alkoholowy w miejscu publicznym popełnia wykroczenie karane grzywną. Jej wysokość została wskazana w rozporządzeniu w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń i wynosi100 zł, z kolei mandat za usiłowanie spożycia może wynieść od 50 do nawet 500 zł. Nieprzyjęcie mandatu równoznaczne jest ze skierowaniem sprawy do sądu.
mn


