Trwa oczyszczanie miasta z samochodowych wraków. Nie wszystkie jednak pojazdy zajmujące miejsca parkingowe nadają się do odholowania. Tak jest na przykład z Fordem stojącym od kilku lat przy ul. Zamkowej 6. Powód? Według przepisów auto jest za słabo zaniedbane.
Straż miejska regularnie patroluje ulice także pod kątem samochodowych wraków. W ubiegłym roku z nieużywanych, zaniedbanych i szpecących miasto pojazdów oczyszczono południową część gminy, co spowodowało, że w Swarzędzu przybyło wiele tak potrzebnych miejsc parkingowych. Sporo zgłoszeń w sprawie czterokołowych nieruchomości napływa także z północnych terenów miasta, jak na przykład z ul. Zamkowej, gdzie od kilku lat nieużytkowany Ford zajmuje miejsce parkingowe. Napisała do nas w tej sprawie jedna z mieszkanek okolicy, apelując do strażników o jego usunięcie: – Granatowy Ford stoi pod naszą kamienicą od kilku lat, wydaje mi się, że z 4 lub więcej. Z tego, co mi wiadomo to auto ma uszkodzony silnik i kiedyś [właściciele – przyp. red.]próbowali już je odholować, lecz założyli tylko hak do holowania i na tym koniec. Zastanawia mnie fakt, iż auto stoi tyle czasu, czy ma opłacone jakieś ubezpieczenie oc, itd.? A co z rejestracją, podatkiem? Nie interesuje się tym faktem żaden urząd? Jakiś czas temu zgłaszałam ten fakt straży miejskiej, ale otrzymałam odpowiedź, iż jest w dobrym stanie – pisze mieszkanka ul. Zamkowej. Jak zauważa, pod samochodem zdążyła rozkwitnąć bujna zieleń, a sam pojazd ma uszkodzoną oponę, co potwierdza tylko, że od dłuższego czasu nie jest on używany przez właściciela. I przekonuje, że jedno miejsce parkingowe to sporo w tej okolicy: – Piszę do Państwa z tego względu, że po wprowadzeniu strefy płatnego parkowania przyjezdni, aby nie płacić kilku złotych za parking szukają bezpłatnych miejsc w bocznych uliczkach i wtedy brakuje bezpłatnych miejsc dla mieszkańców… – wyjaśnia. Co na to funkcjonariusze? Potwierdzają, że pojazd zwyczajnie nie nadaje się do odholowania: – Obserwujemy ten samochód bodajże od 2011 r. Według przepisów ustawy o ruchu drogowym jest on jednak w zbyt dobrym stanie technicznym, żeby kwalifikował się do usunięcia. Nie jest też nieprawidłowo zaparkowany – rozkłada ręce Piotr Kubczak, komendant miejscowych strażników. I dodaje, że auto może stać w tym miejscu dopóty, dopóki właściciel o nie dba: – Pojazd może zostać odholowany ze względu na stan techniczny, a także jeśli nie posiada tablic rejestracyjnych. W obu przypadkach decyzja w sprawie usunięcia auta nie należy jednak do nas, a do zarządcy drogi. Właściciel Forda zgłosił niedawno kradzież tablic i jeśli nie zamontuje nowych, będziemy mogli wnioskować do zarządcy drogi o wydanie wniosku ws. odholowania pojazdu. Jednak nie wcześniej – wyjaśnia szef strażników. Z pewnością takich przypadków jak ten opisany powyżej jest w naszej gminie więcej. W jakim zatem dokładnie stanie technicznym pojazd musi się znajdować, żeby można go było uznać za wrak nadający się do odholowania? Tego już przepisy nie precyzują, sami strażnicy miejscy mówią jednak, że każdy taki przypadek rozpatrywany jest indywidualnie. Dlatego też tak istotna w lokalizowaniu i identyfikowaniu czterokołowych ruin jest pomoc mieszkańców. Warto też dodać, że w naszej gminie – podobnie zresztą jak w Poznaniu – strażnicy rzadko kiedy zmuszeni są do odholowywania wraków, najczęściej robią to właściciele samochodów po uprzednich wnioskach otrzymanych właśnie od straży miejskiej, a to z kolei pozwala ominąć żmudne i kosztowne procedury związane z transportem pojazdu, jego przechowywaniem na parkingu strzeżonym, szacowaniem wartości, itp. W ubiegłym roku miejscowi funkcjonariusze odholowali dzięki tym działaniom tylko 5 samochodów. Odnotujmy, że w opisanym przypadku zarządcą drogi jest powiat poznański, a ściślej – Zarząd Dróg Powiatowych.
mn


