Około godz. 3 w nocy, we wtorek (12.12.2014), w jednej z kamienic na swarzędzkim rynku wybuchł pożar. Płonęło mieszkanie. Na szczęście nikt nie zginął.
Nocne pożary są zazwyczaj najtragiczniejsze w skutkach. Tym razem tragedii zapobiegł mieszkaniec kamienicy – strażak OSP Swarzędz – Patryk Binkowski. To on zachował zimną krew, obudził swoich sąsiadów i korzystając ze swojej strażackiej wiedzy rozpoczął sprawną akcję ewakuacyjną, dzięki której nikomu nic się nie stało. Postawa swarzędzkiego strażaka zasługuje na wyróżnienie i jest niewątpliwie godna podziwu. W czasie ewakuacji do remizy na ul. Bramkowej przybiegła osoba, która poinformowała strażaków o pożarze. Paliło się na pierwszym piętrze w kamienicy, w której na parterze swoją siedzibę ma bank Millenium. – Strażacy początkowo mieli problem z dotarciem do źródła pożaru ze względu na panujące tam bardzo silne zadymienie oraz nagromadzone przedmioty utrudniające ruch, dlatego podjęto decyzję o dotarciu do mieszkania przez okna – relacjonuje Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz, która jako pierwsza przybyła na miejsce. – Znacznemu spaleniu uległ jeden z pokoi. Strażacy dokładnie sprawdzili cały budynek m.in. przy użyciu kamery termowizyjnej oraz czujnika wielogazowego – dodaje Baranicz. Z budynku ewakuowano około 20 osób, znalazły one schronienie w pobliskiej remizie, a Swarzędzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego podstawiło dla nich autobus. – Strażakom udało się zatrzymać ogień w obrębie mieszkania i nie dopuścić do jego rozprzestrzenienia się na pozostałe kondygnacje. Po ugaszeniu ognia strażacy przystąpili do przeszukania mieszkania w celu wykluczenia osób poszkodowanych. W akcji, prócz strażaków ze Swarzędza i Kobylnicy uczestniczyli też ratownicy z JRG 3 z Antoninka.
Przyczyny pożaru ustala policja.
hr, kt


