Palenie śmieciami (na razie) pod kontrolą?

Date:

Strażnicy miejscy pracujący w „Eko-patrolu” kontrolują gminę w związku ze spalaniem odpadów w piecach. Do tej pory ujawniono 7 takich przypadków. - Na razie jesteśmy umiarkowanymi optymistami, nie sprawdzają się obawy dotyczące powszechnego ogrzewania domów odpadami – mówią funkcjonariusze.

- Reklama -

Ze względu na deficyt surowców, wysokie ceny energii, a także rosnącą inflację tegoroczny sezon grzewczy może być bardzo trudny, zarówno dla mieszkańców, jak i środowiska. Wielu z nich już od dłuższego czasu przygotowuje się do nadchodzącej zimy, w miarę możliwości gromadząc zapasy węgla, drewna, ale nie tylko. Sytuacja ekonomiczno-gospodarcza może wpłynąć na zwiększenie wykorzystania w gospodarstwach domowych niektórych odpadów, nadających się do spalenia w piecu. Pod tym kątem – tradycyjnie jak co roku od początku sezonu grzewczego, czyli mniej więcej od października – trwają kontrole posesji przez strażników miejskich. Od tego czasu, jak kilka dni temu poinformowali funkcjonariusze – ujawniono 7 przypadków spalania śmieci: – Ponadto jeden z mieszkańców Zalasewa uniemożliwił funkcjonariuszom przeprowadzenie kontroli kotła. Stanie za to przed sądem, albowiem utrudnianie lub uniemożliwianie kontroli w zakresie ochrony środowiska stanowi przestępstwo przeciwko art. 225 Kodeksu Karnego i jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3 – mówi Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. – Jak na razie jesteśmy umiarkowanymi optymistami, nie sprawdzają się obawy dotyczące powszechnego ogrzewania domów odpadami. Jednak zima dopiero przed nami. – dodaje. Swarzędzki „Eko-patrol” prowadzi jednak nie tylko kontrole naziemne, ale i z powietrza. Straż Miejska w naszej gminie jest bowiem pierwszą służbą mundurową w okolicy, która korzysta z drona z laboratorium badawczym. Umożliwia to prowadzenie na bieżąco pomiarów stężenia szkodliwych substancji w powietrzu, jak np. pyły zawieszone, tlenek węgla, dwutlenki azotu i siarki. Urządzenie wyposażone jest też w kamerę rejestrującą i termowizyjną. – Loty laboratorium nad „starymi” osiedlami Bogucina i Gruszczyna, pomimo sporego zadymienia, nie wykazały obecności gazów powstałych w wyniku spalania odpadów, przede wszystkim rakotwórczego formaldehydu, powstającego w wyniku spalania płyty wiórowej i sklejki – relacjonuje szef municypalnych. – Wielu mieszkańców, posiadających zarówno kotły gazowe jak i węglowe, ze względu na cenę i dostępność węgla przeszło na ogrzewanie gazowe, które wydaje się być obecnie tańsze – tłumaczy. Za spalanie odpadów grozi, przypomnijmy, nie tylko wynoszący 500 zł mandat karny, ale i dużo bardziej dotkliwa finansowo grzywna, która może wynieść nawet 5 tys. zł. Za udowodnienie takiej działalności prawo przewiduje również areszt do 30 dni.

Palenie

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

Swarzędz: Tragedia w bloku na Poznańskiej

Do dramatycznego zdarzenia doszło w miniony poniedziałek przy ul. Poznańskiej. W jednym z mieszkań znaleziono mężczyznę bez funkcji życiowych. Podjęta akcja reanimacyjna nie przyniosła jednak rezultatu. 48-latek zmarł. Ze względu na podejrzenie obecności w mieszkaniu niebezpieczniejszych substancji na miejsce zdarzenia przybyła specjalistyczna grupa chemiczna straży pożarnej z Poznania.

Groźny wypadek w Kobylnicy, motocyklista w szpitalu

Do groźnego zdarzenia z udziałem samochodu osobowego i motocykla doszło w minioną sobotę na drodze wojewódzkiej nr 194 tuż za Kobylnicą. Kierujący jednośladem z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.

Sarbinowo: kombajn „skosił” brzozę i zatarasował drogę!

Do groźnego zdarzenia doszło w minionym tygodniu w Sarbinowie. Jadący ul. Długą kombajn uderzył w przydrożną brzozę. Siłą uderzenia była tak duża, że maszyna rolnicza przekoziołkowała na bok i zatarasowała drogę. Dwie osoby podróżujące kombajnem trafiły do szpitala. Badania wykazały, że były trzeźwe.

Kobylnica: wypadek w tunelu, motocyklista w szpitalu!

W miniony poniedziałek w kobylnickim tunelu doszło do groźnego zderzenia motocykla z samochodem osobowym. Kierujący motorem 38-letni mężczyzna z obrażeniami ręki trafił do szpitala.