Chociaż wilki zamieszkują bliskie sąsiedztwo naszej gminy od lat (Puszcza Zielonka), to tak naprawdę głośno zrobiło się o nich po drugiej stronie Swarzędza – w Garbach i w Szczepankowie, gdzie w 2019 i 2020 r. wilcza rodzina dość mocno dawała się we znaki okolicznym mieszkańcom. Od pewnego czasu jednak przestały się one pojawiać w tym rejonie gminy, co wskazuje na to, że albo się wyniosły, albo padły, ponieważ – jak pamiętamy – były zakażone świerzbowcem. Do naszej redakcji co jakiś czas docierają jednak sygnały o aktywności tych drapieżników po północnej stronie gminy – m.in. w Gruszczynie, czy Kobylnicy. Zgłoszenia od spacerowiczów, czy kierowców, którzy natknęli się na wilka – o czym w międzyczasie informowaliśmy – dotyczyły m.in. rejonu ul. Spadochronowej, Katarzyńskiej, czy Mechowskiej w Gruszczynie, zwierzę podobne do wilka zauważono w międzyczasie również na ul. Darniowej przy dojeździe na poznański Zieliniec, czy w rejonie drogi wojewódzkiej w Kobylnicy, regularnie wilki pojawiają się – podobno – także w okolicach Dębogóry. Co jednak ważne, te wszystkie relacje opierały się na doniesieniach mieszkańców, nikt jednak nie udokumentował relacji zdjęciem, czy – tym bardziej – filmem. To się jednak zmieniło. Ostatnio bowiem dotarły do nas sygnały o całej watasze, którą namierzono w Wierzonce. O sprawie poinformował pan Bartłomiej, autor facebookowego postu na profilu „Przyroda Swarzędza i okolic”, który kamerą uzbrojoną w noktowizor kilka dni temu zarejestrował obecność wilków: – Wierzonka k. Swarzędza, 200-300m od zabudowań – razem 7 szt. Odradzam spacery z psami bez otoka po okolicznych lasach – przestrzega autor pod opublikowanym filmem. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie ze swarzędzką Strażą Miejską. – Wilki potrafią patrolować ogromny teren, więc i ich obecność w tej części gminy nie powinna dziwić. Tym bardziej, że dwie watahy żyją w tej okolicy – przekonuje Piotr Kubczak, komendant miejscowych municypalnych. – Zwierzęta te doskonale się kamuflują i równie dobrze wiedzą jak unikać człowieka. Nie stanowią zagrożenia – podkreśla komendant. Ale jak jednocześnie dodaje, warto zachować ostrożność, szczególnie podczas spacerów po lasach z czworonożnymi pupilami. – Nie wolno wyprowadzać psa w lesie na spacer bez smyczy i regulują to przepisy kodeksu wykroczeń, za złamanie których grozi grzywna do nawet 5 tys. zł. Mieszkańcy powinni mieć tego świadomość – mówi. – Zwłaszcza, że wilki są zwierzętami terytorialnymi i naszych domowych pupili traktują jako konkurencję do pożywienia. Zatem pies bez kontroli w lesie może doprowadzić do jakiegoś zdarzenia. Podobnie rzecz ma się z dzikami, odnotowywaliśmy w międzyczasie przypadki ataków tych zwierząt na biegające po lesie psy – podkreśla komendant swarzędzkich funkcjonariuszy, apelując do mieszkańców o rozwagę. Odnotujmy przy okazji, że według najnowszych dostępnych danych, populacja wilków w Wielkopolsce szacowana jest na ok. 600 osobników, choć jeszcze 10-15 lat temu zwierzęta te stanowiły w naszym regionie swoisty ewenement. Dziś więcej wilków jest jedynie na Podkarpaciu (ok. 1200 osobników). Z kolei ok. 20-25 sztuk tych zwierząt żyje w lasach wspomnianej Puszczy Zielonki. Dla człowieka – według opinii fachowców – zagrożenie stanowić mogą jedynie osobniki chore i zdesperowane.
Film z profilu „Przyroda Swarzędza i okolic”- autor: Bartłomiej Metler:





