W dniach od 10 – 12 stycznia w Wałczu odbywały się Halowe Mistrzostwa Europy do lat 21. Występująca w roli gospodarza Reprezentacja Polski zaprezentowała się znakomicie. Polki w meczu inauguracyjnym pokonały Szwajcarię 3:1, a wszystkie trzy bramki zostały strzelone przez swarzędzanki: Julię Rymer, Marię Drozdę i Martę Czujewicz. Drugi mecz przeciwko Turcji okazał się prawdziwym thrillerem. Zaczęło się od dwóch bramek strzelonych przez przeciwniczki. Potem genialnie rozegrana druga kwarta i cztery bramki Polek (w tym dwie Marty Czujewicz). Od trzeciej kwarty inicjatywę przejęły Turczynki, które wściekle atakowały. Tylko dzięki znakomitej postawie swarkowej bramkarki Sandry Hoffmann zdołały strzelić tylko dwie bramki i wyrównać na 4:4. W tym czasie Sandra Hoffmann obroniła rzut karny oraz 11 krótkich rogów. W ostatniej minucie Polki zdołały poderwać się do ataku, wywalczyły rzut karny, który na bramkę zamieniła poznanianka, Hanna Wochna. Kolejny mecz Polek z Włoszkami to ponownie „sportowy horror”. Końcówka należała jednak do Reprezentacji Polski, która zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i wygrać mecz 6:5. Na listę strzelców ponownie wpisały się swarzędzanki: dwukrotnie Julia Rymer, po jednym razie Marta Czujewicz i Maria Drozda. Czwarte spotkanie natomiast to znakomity pokaz siły naszej reprezentacji. Rozpędzone dziewczyny nie dały najmniejszych szans Chorwacji, którą pokonały aż 10:1. Swoje konto bramkowe powiększyły napastniczki ze Swarka: Marta Czujewicz i Maria Drozda, które strzeliły po 2 gole oraz Julia Rymer – 3. W meczu finałowym z kolei spotkały się dwie niepokonane drużyny: obrończynie tytułu sprzed dwóch lat Austriaczki i gospodynie turnieju, Reprezentacja Polski. Od pierwszych minut widać było, że grają ze sobą dwa naprawdę mocne zespoły. Pierwszego gola strzeliły Polki. Marta Czujewicz znakomitym strzałem pokonała austriacką bramkarkę. Austriaczki pod koniec 1. kwarty przeprowadziły kontratak i strzeliły wyrównującą bramkę. Druga kwarta to wymiana ciosów. Polski kreowały więcej sytuacji podbramkowych, wypracowały trzy krótkie rogi, przy czym żadnego z nich nie zamieniły na bramkę. W trzeciej kwarcie Austriaczki wykorzystały błędy Polek i strzeliły dwie bramki. W ostatniej kwarcie rozwścieczone Polki rzuciły się do ataku. Zdołały strzelić jednak tylko jednego gola i po ostatnim gwizdku sędziego zalały się łzami. Były niepocieszone, bo złoty medal był w zasięgu. Niemniej jednak srebrny medal Mistrzostw Europy jest ogromnym sukcesem. Warto wspomnieć, że Polska czekała na medal aż 10 lat. W roku 2015 reprezentantki Polski również zdobyły srebrne medale. Natomiast dwa lata wcześniej złoty medal zdobyła Oriana Bratkowska, trenerka i twórczyni sukcesów dziewcząt Swarka. Kluczową rolę w sukcesie miały swarzędzanki. W sześcioosobowym, wyjściowym składzie w każdym meczu grało 5 zawodniczek Swarka: bramkarka Sandra Hoffmann, filar obrony – Jagoda Arciszewska oraz autorki aż 17 goli: Marta Czujewicz, Maria Drozda i Julia Rymer.






