18 września, na stacji w Kobylnicy doszło do groźnego zderzenia pociągu osobowego relacji Suwałki – Szczecin z technicznym pojazdem szynowym. W wyniku wypadku poszkodowanych zostało w sumie 14 osób, z czego dziesięć trafiło do szpitala. Przyczyny wypadku ustala specjalnie powołana komisja.
W poniedziałek, 18 września, kilka minut po godz. 15.00 na stacji kolejowej w Kobylnicy pociąg osobowy relacji Suwałki – Szczecin – z niewiadomych przyczyn – najechał na pociąg techniczny, co spowodowało wykolejenie się obu pojazdów. Jako pierwsi na miejscu wypadku pojawili się strażacy z Kobylnicy. – Już po kilku minutach od zgłoszenia pierwszy zastęp kobylnickich strażaków pojawił się na miejscu zdarzenia. Strażacy natychmiast przystąpili do działań ratowniczych połączonych z rozpoznaniem sytuacji – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Wkrótce na miejsce wypadku przybyły kolejne zastępy strażaków, ratownicy medyczni, policja, przedstawiciele Kolei i Zarządzanie Kryzysowego Gminy Swarzędz. Obok stacji utworzony punkt medyczny oraz punkt przyjęcia sił i środków. – Wszystkie osoby, które nie odniosły obrażeń były kierowane w jedno miejsce, a osoby lekko poszkodowane mogące chodzić – pod opieką strażaków – były transportowane do punktu medycznego w celu udzielenia niezbędnej pomocy medycznej oraz kwalifikacji do transportu medycznego – dodaje Tomaszewski. W sumie poszkodowanych zostało 14 osób, w tym 10 osób przewieziono do szpitala. Żadnej rannej osobie nie zagraża jednak niebezpieczeństwo. Jak się dowiedzieliśmy odniesione obrażenia to głównie stłuczenia i zadrapania; jeden z pasażerów doznał złamania miednicy i wymagał transportu z pociągu na noszach. Reszta wyszła o własnych siłach. Wszystkie osoby, które nie odniosły obrażeń zostały przeprowadzone do budynku remizy strażaków z Kobylnicy. – Wdrożyliśmy procedury zarzadzanie kryzysowego. Podróżni otrzymali ciepłe napoje oraz posiłek – wyjaśnia Sławomir Kaźmierczak, szef Zarządzania Kryzysowego w swarzędzkim ratuszu.
Przewoźnik PKP zorganizował dla podróżnych autobusowy transport zastępczy. Autobusy systematycznie podjeżdżały pod budynek remizy i zabierały oczekujących pasażerów. – Teren zdarzenia został zabezpieczony przez Policję oraz Straż Ochrony Kolei. Powołana też została specjalna Komisja, która ma ustalić przyczyny wypadku – podkreśla komisarz Piotr Borowiak, zastępca Komendanta Policji w Swarzędzu.
W sumie pociągiem podróżowało 220 osób, w kilkugodzinnej akcji ratowniczej wzięły udział zastępy strażaków ze Swarzędza, Kobylnicy, Biskupic, Antoninka, grupa operacyjna Komendy Miejskiej i Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu, Zarządzanie Kryzysowe Gminy Swarzędz, kilka Zespołów Ratownictwa Medycznego, Policja oraz Straż Ochrony Kolei. Na miejsce zdarzenia przybył też burmistrz Marian Szkudlarek, a do remizy strażackiej w Kobylnicy wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann. Ruch pociągów na linii Gniezno – Poznań został całkowicie wstrzymany, po kilku godzinach został częściowo przywrócony i odbywał się po jednym torze.





