Ma apetyt na sport

Date:

- Reklama -

Ma ciągły głód sportu. Biega maratony, choć początkowo nie znosił biegania, jazdy na rowerze, a pływanie było dla niego koszmarem. Triatlonista Piotr Krzymiński, mieszkaniec Kobylnicy, stanie niebawem  przez największym wyzwaniem. Weźmie udział w Ironman Triathlon na Majorce.

Tygodnik Swarzędzki: Skąd u Pana taki wilczy “apetyt na sport”? Co spowodowało, że zainteresowali się Pan zdrowym trybem życia?

Piotr Krzymiński: Głód sportu, albo inaczej apetyt na sport miałem właściwie od zawsze. Chociaż wiązał się on bardziej ze sportami siłowymi niż kondycyjnymi to jednak nigdy nie prowadziłem leniwego trybu życia. Przyznam się, że triathlon to wyjątkowo dziwny wybór, bo nie znosiłem biegać, nie lubiłem jeździć na rowerze, a pływanie było dla mnie koszmarem. Dopiero w 2013 roku przebiegłem swoje pierwsze od wielu lat 5 kilometrów, na drugi dzień kolejne i tak się zaczęło.

""

TS: Dlaczego wybrał Pan akurat triathlon? Jak  zrodził się pomysł udziału w prestiżowej imprezie Ironman Triathlon na Majorce?

PK:  Dlaczego Ironman? Ponieważ wydał mi się wtedy najbardziej absurdalnym i szalonym pomysłem, a działając według zasady, że tylko szalone pomysły są warte realizacji, nie rozmyślałem nad tym dłużej. Podjąłem zobowiązanie przed samym sobą i odwrócenie sposobu na życie o 180 stopni. W między czasie założyłem stronęapetytnasport.pl, na którą też mogłem przelać nieco nagromadzonych myśli odnośnie nowego projektu i kolejnych stopni w drodze na swój "szczyt". W miarę jak trenowałem okazywało się, że przepłynięcie 3,8 km, przejechanie na rowerze 180 i na koniec przebiegnięcie 42,2 kilometry maratonu, jest dużo trudniejsze niż zakładałem. Treningi okazały się wielkim poświęceniem, ale jestem przekonany, że warto mieć duże i wymagające marzenia.

TS: Przygotowania do tego typu imprezy nie są zapewne łatwe….

PK: Przygotowania, dla amatora oznaczają brak wolnego czasu. Trzeba pogodzić pracę, codzienne sprawy i wiele godzin na przygotowania, bez wsparcia klubu i sponsorów. Treningi dzielą się na kilka etapów, a w najtrudniejszym okresie zajmują około 21 godzin tygodniowo. Trzeba skupiać się na 3 dyscyplinach sportu – pływaniu, kolarstwie i biegu. Wspomagać treningiem siłowym i zadbać o odpowiednią dietę. Tak naprawdę nie same zawody są wyzwaniem, a wielomiesięczne przygotowania, podczas których czuć olbrzymie zmęczenie organizmu. W kilka miesięcy treningów straciłem 16 kilogramów. Zmęczenie, zniechęcenie, to wszystko trzeba pokonywać po drodze chociaż nie jest to łatwe wyzwanie, to daje wiele satysfakcji.

TS: Czyli warto?

PK: Można zadać sobie pytanie, po co to robić, ale odpowiedź będzie zawsze taka sama: Dla realizacji marzeń, tworzenia wspomnień, sprawdzenia siebie w wyjątkowych zawodach podczas których walczy się z czasem, zawodnikami i samym sobą.

TS: Jak zachęciłby Pan swarzędzan do aktywnego trybu życia?

PK: Warto być aktywnym, bo wbrew pozorom nie jest to tylko korzyść dla organizmu. Dużo większe korzyści są dla psychiki. Dzięki bieganiu, jeździe na rowerze, spacerom z kijkami, odpoczywa umysł. Mamy możliwość zdystansowania się od wielu codziennych spraw. Przyjrzeniu się im z pewnej perspektywy. Odkryć że stanowią tylko część naszego życia, o czym często zapominamy. Lepiej poświęcić codziennie 20-30 minut na chwilę aktywności, niż później czekać w kolejkach do lekarza. Zawsze jest dobry moment żeby zacząć.

TS: Dziękuję za rozmowę. Trzymamy kciuki za Pana start na Majorce.

Rozmawiała: kt

 

 

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

3 naturalne sposoby dbania o zdrowie. Żyj sprawnie!

Troska o zdrowie nie musi oznaczać dużych nakładów finansowych czy skomplikowanych planów treningowych. Wiele działań, które realnie wpływają na lepsze samopoczucie, można wdrożyć samodzielnie i bez specjalnego sprzętu. Poniżej znajdziesz trzy proste, naturalne sposoby wspierania zdrowia, które możesz wprowadzić do swojej codzienności.

Dobrego i bezpiecznego 2026 roku!

I nadszedł nowy rok. Życzymy Państwu by był lepszy niż poprzedni. By nie zabrakło Państwu zdrowia i radości, spokoju i pokoju! By 2026 był rokiem spełniania marzeń!

Los bezdomnych także w naszych rękach

Zima to niezwykle trudny czas dla osób znajdujących się w kryzysie bezdomności. Grozi im bowiem głód i wychłodzenie. Pamiętajmy, że wiele w tym względzie zależy od nas samych.

Swarzędz ma nowe wielkie krzesło!

W Mikołajki przed pawilonem Cechu Stolarzy Swarzędzkich przy ul. Wrzesińskiej uroczyście odsłonięto nowy swarzędzki mebel – wielkie krzesło, które powstało w Zakładzie Stolarskim Grzegorza Zaremby. To już trzeci model krzesła, którego historia sięga 1995 r.