310 – to łączna liczba interwencji, w którym – w minionym roku – wzięli udział swarzędzcy strażacy. Najwięcej było pożarów, bo 153 i miejscowych zagrożeń – 145.
– Końcówka roku była jednak wyjątkowo tragiczna, bo w płomieniach zginęły dwie osoby – podkreśla sekretarz swarzędzkiej OSP Tobiasz Baranicz.
Mimo, że nowy roku mamy dopiero od kilkudziesięciu godzin, strażacy z OSP Swarzędz już dokonali pierwszych podsumowań minionego roku. Jaki był? Z pewnością bardzo pracowity, bo swarzędzcy strażacy interweniowali 310 razy. – Było 153 pożarów, 145 miejscowych zagrożeń oraz 12 fałszywych wezwań. W akcjach uczestniczyło w sumie 30 przeszkolonych strażaków – wyjaśnia Tobiasz Baranicz ze swarzędzkiej OSP. Warto dodać, że strażacy z naszej gminy interweniowali też i w gminach ościennych, m.in. w gminie Pobiedziska, Kleszczewo, Kostrzyn oraz w Poznaniu. – Wyjeżdżaliśmy zarówno do ściągania kota z drzewa, jak i do wielkich pożarów. Interweniowaliśmy w wielu zdarzeniach drogowych, gdzie nie obyło się niestety bez ofiar śmiertelnych – dodaje sekretarz OSP Swarzędz. Końcówka roku była szczególnie pracowita i tragiczna w skutkach. – W pożarze na Bramkowej i na Wilkońskich zginęły dwie osoby – podkreśla Baranicz. Również ostatni dzień 2012 roku był bardzo intensywny. – Zabezpieczaliśmy ratusz – który jest obecnie w remoncie – przed ewentualnymi skutkami odpalanych petard, czuwając nad bezpieczeństwem podczas nocy sylwestrowej mieszkańców – dodaje Tobiasz Baranicz. W ostatnią noc grudnia strażacy ze Swarzędza interweniowali cztery razy – Byliśmy wzywani do pożarów na ulicy Pogodnej, Łowęcińskiej i os. Dąbrowszczaków. Były to drobne pożary powstałe prawdopodobnie od rzucanych petard.
kt




