Poradnia Ortopedyczna

0
  • Przychodnia Multi – Medic, Swarzędz, Cieszkowskiego 100/102, tel. 61 817 46 71

Certus przejął Przychodnię Art Medicum

0

Swarzędzka Przychodnia Lekarza Rodzinnego Art Medicum, pod opieką której znajduje się 3,5 tys. pacjentów została przejęta przez Prywatną Lecznicę Certus. – Planujemy utrzymać obecny zakres usług w przychodni, a z czasem poszerzać ofertę. – tłumaczy Karolina Laskowska, dyrektor naczelny Prywatnej Lecznicy Certus.

Przychodnia Art Medicum działa w Swarzędzu od 2002 roku, oferując usługi z zakresu Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Zespół lekarski Art Medicum tworzy 4 lekarzy rodzinnych, 1 pediatra oraz 2 stomatologów. Placówka oferuje też usługi z zakresu stomatologii – zarówno komercyjne, jak i w ramach umowy z NFZ.

W listopadzie br. placówkę na Raczyńskiego – pod opieką której pozostaje 3,5 tys. pacjentów – przejęła Prywatna Lecznica Certus, która w Swarzędzu posiada Przychodnię przy ul. Poznańskiej.  – Proces integracji nowej przychodni ze strukturami Certusa już się rozpoczął. W nadchodzących miesiącach będziemy stopniowo zacieśniać współpracę, tak aby w przyszłości nasze działania stanowiły spójną całość. Planujemy utrzymać obecny zakres usług  oferowanych w przychodni, a z czasem planujemy poszerzać ofertę o kolejnych specjalistów. Mamy nadzieję, że pacjenci Art Medicum wkrótce zauważą, że ich przychodnia zmienia się na lepsze. – tłumaczy Karolina Laskowska, dyrektor naczelny Prywatnej Lecznicy Certus.  – Przejęcie nowej jednostki wzmocni pozycję Prywatnej Lecznicy Certus na wielkopolskim rynku usług medycznych – dodaje dyrektor Laskowska.

Prywatna Lecznica Certus jest pierwszym wielospecjalistycznym szpitalem prywatnym w Polsce. Do Certusa należą także 4 Centra Medyczne na terenie Poznania i Swarzędza. Usługi medyczne w PL Certus dostępne są zarówno odpłatnie, jak i w ramach umów z NFZ.

Zbierajmy nakrętki dla Antosia

0

Po raz kolejny apelujemy o zbieranie nakrętek dla 8 – letniego, niepełnosprawnego  Antosia Szczepanka. Pieniądze ze sprzedaży nakrętek zostaną przeznaczone na rehabilitację małego mieszkańca naszej gminy.

8 – letni Antoś, cierpi na poważne uszkodzenia okołoporodowe, ma 4 – kończynowy niedowład, epilepsję lekooporną, zanik mózgowia. Musi być ciągle rehabilitowany, a to – niestety – sporo kosztuje. Dlatego apelujemy do swarzędzan o zbieranie plastikowych nakrętek na rzecz małego Tosia. Nakrętki można przynosić m.in. do siedziby swarzędzkich strażaków i strażników miejskich przy ul. Dworcowej, lub do siedziby Tygodnika Swarzędzkiego, ul. Wrzesińska 41 (przy wielkim krześle). W ostatnim tygodniu nakrętki od Państwa przekazaliśmy rodzicom Antka. Dziękujemy i prosimy o więcej!

Po zdrowie do kiosku?

0

Można w nich samodzielnie wykonać podstawowe badania: zrobić EKG, zmierzyć ciśnienie, temperaturę, puls, zbadać pojemność płuc, czy poziom utlenienia krwi. I to wszystko bez wyczekiwania w kolejce do lekarza czy gabinetu zabiegowego. Kioski telemedyczne, bo o nich mowa, mogą pojawić się także w naszym mieście.

Kioski telemedyczne to nowość w naszym kraju, a pomysł na nie przywędrował ze Stanów Zjednoczonych. Na razie urządzenia, w których – samodzielnie i bez konieczności czekania w kolejce do lekarza – można wykonać podstawowe badania medyczne pojawiły się w kilku szpitalach dużych miast. Możliwe jednak, że wkrótce – mimo że szpitala nie posiada – dołączy do nich Swarzędz. Bo chociaż opieka medyczna nie należy do zadań własnych gminy, to miasto przygotowuje się do realizacji takiego przedsięwzięcia w ramach prowadzonej polityki senioralnej. O sprawie, podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej, poinformował wiceburmistrz Tomasz Zwoliński: – Kiosk telemedyczny wyposażony jest w bardzo proste w obsłudze urządzenia, przy pomocy których można wykonać podstawowe badania, np. zmierzyć ciśnienie, czy poziom cukru we krwi. Po wykonaniu badań kiosk automatycznie przesyła zebrane dane do lekarza, który dzięki temu nawet na odległość może monitorować stan zdrowia swojego pacjenta. To również spore ułatwienie dla osób starszych, które nie będą musiały wyczekiwać w kolejce do lekarza czy laboranta, by otrzymać skierowanie na podstawowe świadczenia i je wykonać – mówił zastępca gospodarza miasta, podkreślając że uruchomienie kiosków medycznych znacząco wpłynie również na płynność obsługi w samych placówkach medycznych. Jak wygląda badanie w takim kiosku? Kiosk telemedyczny to urządzenie wielkości budki telefonicznej wyposażone w ekran dotykowy oraz medyczne aparaty pomiarowe. Aby wykonać badanie wystarczy usiąść i wykonywać czynności zgodnie z czytelnymi instrukcjami prezentowanymi na ekranie kiosku. Badania można wykonywać anonimowo lub korzystając z indywidualnego konta pacjenta, gdzie zapisywane są wszystkie wykonywane pomiary. Wyniki dostępne są również dla lekarzy, co jest istotne zwłaszcza w przypadku konieczności skierowania do dalszego badania specjalistycznego. Gdzie w naszej gminie mogłyby powstać takie platformy medyczne? Tego na razie nie wiadomo, bo pierwszym krokiem Swarzędza w stronę tej innowacyjnej technologii będzie próba pozyskania dofinansowania na zakup i montaż takich urządzeń: – Wciąż jest za wcześnie by mówić o lokalizacji kiosków telemedycznych w naszej gminie. W przyszłym roku zamierzamy intensywnie poszukiwać środków zewnętrznych na realizację tego przedsięwzięcia – zadeklarował T. Zwoliński. Jak wynika z docierających do nas informacji, na początek w naszej gminie miałyby pojawić się 2 lub 3 takie urządzenia, a ich liczba będzie zwiększana w zależności od zainteresowania pacjentów. Niewykluczone też, że jeden z nich zostanie zainstalowany również w tzw. domu seniora, którego budowę miasto planuje w Paczkowie.

TygodnikSwarzedzki Lekarz

Kiosk telemedyczny wyposażony jest w bardzo proste w obsłudze urządzenia, przy pomocy których można wykonać podstawowe badania, np. zmierzyć ciśnienie, czy poziom cukru we krwi. Po wykonaniu badań kiosk automatycznie przesyła zebrane dane do lekarza.   

Niespodzianka dla niepełnosprawnego Janka

0

Motocykliści po raz kolejny udowodnili, że mają wielkie serducha. Tydzień temu  tłumnie odwiedzili niepełnosprawnego Janka z Gruszczyna, zabierając Go na motocyklową przejażdżkę. Frajdy było co niemiara!

Inicjatorką akcji dla Jasia z Gruszczyna była Agnieszka Żerko – zapalona miłośniczka motocykli. Kiedy zobaczyła na profilu społecznościowym mamy Jasia jego zdjęcie w kasku motocyklowym, postanowiła skrzyknąć kolegów i zrobić Jankowi motocyklową niespodziankę. Akcja przeszła najśmielsze oczekiwania, bo do Gruszczyna – by odwiedzić Jasia – przyjechała grubo ponad setka motocykli z całej Wielkopolski, wzbudzając entuzjazm Jasia, jego rodziny i licznych gruszczynian. Motocykliści przywieźli dla Janka niespodzianki, ale co najważniejsze zabrali Go na przejażdżkę, która sprawiła mu ogromną radość. Akcja niezwykła – dziękujemy motocyklistom za wielkie serducha!

TygodnikSwarzedzki Janek2

Fot. W. Buczyński

Pół miliona za życie…

0

Walczący od dwóch lat z białaczką limfoblastyczną, 8 – letni Tomek Szmyt ze Swarzędza pilnie potrzebuje leku o nazwie Blincyto. Niestety, nowoczesna terapia ratująca życie kosztuje aż pół miliona złotych. Taką kwotę trzeba zebrać w błyskawicznym tempie, w ciągu najbliższych trzech tygodni. Pomóżmy Tomkowi wygrać życie!

Zaczęło się od bólu nogi

Tomek zachorował w 2016 roku. Zaczęło się dość niewinnie od bólu kolana, który stawał się coraz intensywniejszy. Tomek z rodzicami odwiedził wielu lekarzy specjalistów, niestety, żaden nie postawił trafnej diagnozy. Przy któreś z kolejnych wizyt pediatrę zaniepokoił zły wynik rozmazu. Wstępna diagnoza – podejrzenie białaczki – zwaliła rodziców z nóg….Początkowo w szpitalu wykluczono jednak tą najgorszą możliwość. Rodzice odetchnęli, nie na długo jednak.  Dni  mijały, a wyniki krwi i poszczególne parametry nadal spadały. Tomek został przewieziony do innego szpitala. Tam dopiero została postawiona ostateczna diagnoza: białaczka limfoblastyczna. Diagnoza, która zwala z nóg najtwardszych…

Walka o przeszczep

Tomek rozpoczął bardzo ciężką i nierówną walkę o życie. Przez wiele miesięcy otrzymywał potężne dawki agresywnej  chemioterapii, bardzo osłabiającej organizm chłopca. – Tomek bardzo ciężko znosił leczenie. Dwukrotnie leczenie musieliśmy kontynuować na oddziale wzmożonego nadzoru – opowiada tato Tomka, pan Piotr, który na zmianę z żoną czuwał przy synku. Po dziewięciu miesiącach walki Tomek był gotowy na przeszczep szpiku.

Udana transplantacja, ale…

31 marca 2017 roku odbyła się transplantacja szpiku. Rodzice nie mogli być dawcami, ale na szczęście udało się znaleźć tzw. bliźniaka genetycznego. Przed przeszczepem Tomek dostał jeszcze bardzo silną chemioterapię, która miała ostatecznie zniszczyć  szpik chłopca, a wraz z nim wszelkie pozostałe komórki nowotworowe. Tomek zniósł tą terapię wyjątkowo dobrze. Wspaniale też zaczął się spisywać nowy szpik, a chłopiec zaczął szybko odzyskiwać siły. W maju 2017 roku Tomek, po wielu miesiącach spędzonych w szpitalu, wyszedł do domu. Radość była olbrzymia! Przez kolejny rok, co dwa miesiące jeździł na kontrole.  Ale badania krwi musiał mieć robione znacznie częściej – co dwa tygodnie. Wyniki były dobre. Rodzice odetchnęli. Okazuje się jednak, że życie bywa bardzo przewrotne, a choroba nie odpuściła..

Zły wynik

Niestety na wiosnę zaczęło dziać się coś niepokojącego. Kolejne badanie krwi wykazało znaczny spadek płytek krwi. 130 tys. czyli zdecydowanie za mało. 10 kwietnia Tomek trafił do szpitala na badania. Lekarze sprawdzili przede wszystkim tak zwany chimeryzm, czyli procentowy udział komórek dawcy w szpiku pacjenta. U Tomka wyszedł bardzo dobry wynik, 100%. Rodzice odetchnęli z ulgą. Ale tylko na chwilę. – Na 24 kwietnia br. mieliśmy zaplanowane całościowe badania. Tomek był w doskonałej formie. W sobotę, przed kolejnymi zaplanowanymi wynikami wystartował nawet w zawodach biegowych  i otrzymał medal – wspomina tata Tomka. Niestety, kolejne wyniki krwi były bardziej spadły. Tomek miał  tylko 50 tys. płytek.

Jest wznowa…

Lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu punkcji szpiku. Wynik nie pozostawiał złudzeń. Wznowa białaczki limfoblastycznej. – Zostałem poproszony na rozmowę. Widziałem, że jest źle, bo  w gabinecie czekała na mnie nie tylko nasza pani doktor, ale pani psycholog i szefowa kliniki. Usłyszałem, że jest wznowa, że Tomek musi znowu walczy o życie, ale tym razem będzie jeszcze trudniej. – opowiada tata Tomka.

Życie Tomka „kosztuje” pół miliona

Tomek zaczął bardzo agresywną, 28-dniową chemię. Białaczka chłopca okazała się oporna na leczenie.  Tomka może uratować tylko lek o nazwie Blincyto. To przeciwciała, które są w stanie znaleźć nawet najmniejsze komórki nowotworowe i zniszczyć je. Tomek – by żyć – potrzebuje dwóch 28 – dniowych cyklów tej terapii, aby zostać przygotowany do kolejnego przeszczepu. Niestety, lek, który jest jedynym ratunkiem dla Tomka kosztuje aż pół miliona złotych. To cena jaką rodzice muszą zapłacić za życie swojego ukochanego synka.

Dlatego zwracamy się z ogromnym apelem do wszystkich swarzędzan, którzy już wielokrotnie otworzyli swoje serca, aby wsparli akcję zbierania pieniędzy na kupno dwóch dawek leku.

Pomóżmy Tomkowi wygrać walkę życie!

ZBIÓRKa NA ZAKUP LEKU OSTATNIEJ SZANSY  dla Tomka jest prowadzona na stronie:

https://www.siepomaga.pl/zycie-tomka

Prosimy o wpłaty! Liczy się każda złotówka!

Wpłaty na rzecz Tomka można też kierować na konto Fundacji:

Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”

  1. Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław
Bank Millenium S.A.

Nr konta w PLN: 11 1160 2202 0000 0001 0214 2867
Z tytułem wpłaty: 
Tomasz Szmyt

Płatności Przelewy 24 kartą kredytową oraz przelewy online:

  1. https://naratunek.org/przelewy-24-formularz/
  2. Proszę wpisać w polu Cel wpłaty: Tomasz Szmyt
  3. Kliknąć ‘Wpłacam’ i kontynuować zgodnie z kolejnymi etapami płatności

Płatności PayPal:

  1. https://naratunek.org/paypal/
  2. Proszę kliknąć w baner PayPal
  3. Na stronie PayPal przelać pieniądze na adres e-mail: fundacja@naratunek.org, wpisując wKomentarzu: Tomasz Szmyt

TygodnikSwarzedzki Tomek2

Multi – Medic uruchomił rejestrację przez internet

0

Kolejna swarzędzka placówka medyczna wprowadziła możliwość rejestracji on-line do lekarza rodzinnego. Pacjenci Przychodni Multi – Medic od kilku dni mogą się już rejestrować przez internet, a także „podejrzeć” swoją historię choroby i zapisywane leki.

Przychodnia Multi- Medic, zlokalizowana przy Cieszkowskiego kilka dni temu uruchomiła rejestrację on-line do lekarza rodzinnego, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Warunkiem korzystania z rejestracji on-line jest złożenie deklaracji wyboru lekarza rodzinnego (dla pacjentów, którzy do tej pory nie są zapisani do Multi-Medic) oraz odbiór Karty Zdrowia w rejestracji Multi-Medic i jej aktywowanie na www.multi-medic.com.pl.  Dzięki imiennej karcie zdrowia, pacjenci będą mogli podejrzeć  historię swoich chorób i leczenia, jakie leki zostały im wypisane oraz sprawdzić najbliższą aptekę, w której lek mogą zakupić. To kolejne udogodnienie dla pacjentów przychodni. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Multi – Medic wprowadziło zamawianie recept on-line.

Grypa w natarciu?

0

Trwa sezon zachorowań na grypę. Jak sytuacja wygląda w Swarzędzu?

Kapryśna aura z jaką zmagamy się w ostatnich tygodniach zdecydowanie nie służy zdrowiu. Jeżeli dodamy do tego jeszcze nagromadzenie drobnoustrojów w dużych skupiskach ludzkich takich jak szkoły, zakłady pracy czy komunikacja miejska to o chorobę nietrudno. W najlepszym przypadku może skończyć się na katarze czy chrypce – w najgorszym – na grypie i jej powikłaniach. W Wielkopolsce – jak wynika z najnowszego meldunku Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej – w przeciągu pierwszego tygodnia lutego odnotowano 35656 przypadków zachorowania lub podejrzenia zachorowania na grypę. To – po województwie małopolskim – drugi wynik w kraju. I chociaż dane te nie są jeszcze alarmowe, bo np. rok temu o tej porze w Wielkopolsce odnotowano ponad 40 tys. zachorowań, to lekarze cały czas monitorują sytuację: – Rzeczywiście w ostatnich tygodniach zdecydowanie więcej pacjentów, zarówno dorosłych, jak i dzieci zgłasza się do przychodni z objawami infekcji górnych dróg oddechowych. Główne objawy to: wzrost temp. ciała do 38-39 st.C, kaszel, katar, ból gardła, bóle mięśniowe a także bóle brzucha, nudności i biegunki. Na razie trudno mówić o zachorowaniu na wirusa grypy, są to raczej normalne sezonowe infekcje, związane ze zmianami temperatur przeziębienia – uspokaja Tomasz Matecki, kierownik Przychodni Lekarskiej Multi-Medic. I radzi: – W takich sytuacjach najlepiej pozostać kilka dni w domu, przyjmować dużo płynów, soki, herbatki owocowe, itp. i prowadzić kurację lekami objawowymi, np. większe dawki witaminy C oraz leki przeciwgorączkowe – mówi szef Multi-Medica.

Doraźna na pomoc?
Z kolei objawów grypy nie należy lekceważyć. Może ona bowiem prowadzić do groźnych powikłań tj. zapalenia płuc, mięśnia sercowego czy opon mózgowych, a w skrajnych przypadkach – nawet do zgonu. W przypadku wysokiej gorączki, bólu mięśni i głowy, dreszczy oraz objawów ze strony układu oddechowego (kaszel, katar, ból gardła) wizyta u lekarza jest wręcz konieczna. – Zawsze jeśli objawy nie ustępują przez trzy, cztery dni należy skontaktować się ze swoim lekarzem – podkreśla Tomasz Matecki. Pacjenci, którym nie uda się dostać do lekarzy w ciągu dnia skorzystać mogą z pomocy doraźnej. W naszej gminie świadczy ją swarzędzka przychodnia Multi-Medic. Można się do niej zgłaszać od godziny 18.00 do 8.00 dnia następnego, a także całodobowo w soboty, niedziele i święta. Rejestracja odbywa się po przybyciu pacjenta do placówki, co w wielu przypadkach również łączy się ze sporym czasem oczekiwania. Zwłaszcza, że i tutaj pacjentów jest coraz więcej: – Zauważamy również znaczący wzrost liczby pacjentów przyjmowanych zarówno w poradni lekarza rodzinnego, jak i w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, a jesteśmy jedyną placówką w Gminie Swarzędz, która świadczy usługi całodobowe – dodaje Tomasz Matecki.

Diagter: to już wirus grypy
Podobnie sytuacja wygląda w Prywatnej Lecznicy Certus. – Od ok. trzech tygodni mamy skokowy wzrost ilości zachorowań we wszystkich przedziałach wiekowych na zakażenia górnych i dolnych dróg oddechowych. Dominują infekcje wirusowe, ale sporo chorych wraca z nadkażeniami bakteryjnymi. Chorych jest dużo więcej niż w latach poprzednich – relacjonuje dr Klaudiusz Ziomek, szef Certusa. Najtrudniejsza sytuacja zdaje się jednak mieć miejsce w Diagterze – przychodni obsługującej największą liczbę swarzędzan. Codziennie w trzech przychodniach Diagtera przyjmowanych jest około 500-550 pacjentów. Szefowa placówki – dr Dorota Kapczyńska – Woźniak mówi wprost o szalejącym wirusie grypy: – Mamy już do czynienia z wirusem grypy, odnotowujemy wzrost liczby pacjentów na poziomie kilkuset procent. Brakuje lekarzy do obsługi chorych, brakuje numerków na wizyty – rozkłada ręce lekarz medycyny rodzinnej. I zaleca chwilowe wstrzymanie się z odbiorem recept czy też przełożenie planowanych badań profilaktycznych na bardziej dogodny termin: – Osobom starszym, które nie są chore, a chcą przyjść tylko po receptę do naszej przychodni odradzałabym to. Proszę przekazać receptę przez sąsiada, by nie zarazić się wirusem. Właśnie w poczekalni można złapać wirusa od kolejki kaszlących pacjentów. Pozostałym mieszkańcom  radziłabym natomiast unikać miejsc, gdzie jest tłum ludzi, czyli marketów, sobotnio – niedzielnych wypadów do galerii handlowych, czy do kina – dodaje dr Kapczyńska – Woźniak. Jak długo powinniśmy mieć się na baczności? Szczyt zachorowań na grypę przypada w Polsce między styczniem a marcem, trudno więc ocenić, czy najgorszy moment mamy już za sobą, czy też apogeum choroby dopiero przed nami. Jak natomiast uodpornić organizm na wirusa? Oczywiście można zapobiegać chorobom domowymi sposobami lub też stosować specyfiki dostępne w aptekach bez recepty, jednak lekarze zdecydowanie polecają szczepienia ochronne. Ich koszt jest niewielki, natomiast po ich przyjęciu ryzyko zachorowania może zmaleć nawet o 80%.

Objawy grypy:
Gorączka powyżej 38 stopni C, dreszcze, ból mięśni, ból głowy (najczęściej w okolicy czoła i oczu), uczucie rozbicia i silnego osłabienia, złe ogólne samopoczucie, ból gardła, suchy kaszel, czasem także uczucie zatkania nosa i wyciek wydzieliny z nosa (zwykle o niedużym nasileniu).  Powyższym objawom mogą towarzyszyć (zwłaszcza u dzieci) – nudności, wymioty i/lub łagodna biegunka.

Wizytę w „Diagterze” zamówisz już online

0

Zespół Przychodni Lekarza Rodzinnego Diagter, z którego usług korzysta liczne grono swarzędzan, wprowadził w ostatnim czasie spore udogodnienia dla pacjentów, uruchamiając rejestrację wizyt online a także możliwość zamówienia recepty przez internet.

Zespół Przychodni Lekarza Rodzinnego funkcjonujący w trzech lokalizacjach (na ul. Piaski i Cieszkowskiego w Swarzędzu oraz na ul. Swarzędzkiej w Gruszczynie) – z usług którego korzysta bardzo wielu mieszkańców naszego miasta i gminy – wprowadził w ostatnim czasie spore udogodnienia dla swoich pacjentów. Spółka  uruchomiła bowiem możliwość rejestracji online i zamawiania recepty przez internet. – Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych pacjentów uruchomiliśmy dla Państwa rejestrację online. Dla jeszcze większego komfortu, każdy pacjent, który złożył, bądź złoży deklarację wyboru w ZPLR Diagter ma możliwość zamówienia recepty przez internet na leki stosowane na stałe – czytamy w komunikacie spółki. Jak zarejestrować się online? Wystarczy wejść na stronę www.diagter.com i wybrać lekarza do którego chcemy się umówić. Wówczas wyświetlają się nam najbliższe, wolne terminy i możemy dokonać wyboru. Miejmy nadzieję, że rejestracja online spowoduje znaczne ułatwienia w dostępie do lekarzy oraz zauważalne zmniejszenie codziennych kolejek po numerek, które – skoro świt – pojawiają się przed okienkami placówek „Diagtera”.

Styczeń z alarmem smogowym! Luty też!

0

Jak wynika z danych poznańskich stacji pomiarowych, w styczniu aż przez 19 dni przekroczona była średnia norma dla pyłu PM10. Oznacza to, że przez większość pierwszego miesiąca nowego roku mieszkańcy okolicy oddychali mocno zanieczyszczonym powietrzem.

Od kilku-, kilkunastu dni głośno jest o poznańskim powietrzu, którego jakość pozostawia wiele do życzenia. Problem zanieczyszczeń dotyczy przede wszystkim sezonu grzewczego i spowodowany jest tym, że wiele osób pali w piecach wątpliwej jakości paliwami, a także pewien odsetek – śmieciami. Aby zachęcić ich do wymiany palenisk na bardziej „eko” – jak już informowaliśmy – ruszyła trzecia edycja pilotowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej programu KAWKA, w którym można uzyskać dofinansowanie na likwidację pieców na paliwa stałe. O tym jak wielki stanowią one problem przekonują nas aplikacje do monitorowania danych jakości powietrza. W ostatnich tygodniach alarmowały one nawet o jego „bardzo złym” stanie. W styczniu stacja pomiarowa przy ul. Polanka – oddalona od Swarzędza raptem o kilka kilometrów – aż 19 razy pokazała przekroczenie dopuszczalnych norm dobowych dla wytwarzanego przez tzw. niską emisję pyłu zawieszonego PM10. Dobowe stężenie tego związku to 50 jednostek, pod koniec ubiegłego miesiąca – czyli kiedy ujemne temperatury zaczęły nam dokuczać także w ciągu dnia – stacje pomiarów pokazywały nawet w granicach 140-170 µg/m³. W tym samym czasie pięciokrotnie przekroczone zostały także dopuszczalne wartości dla pyłu PM2,5. Podobne parametry osiągały pomiary dokonywane na drugiej stacji pomiarowej, znajdującej się przy ul. Dąbrowskiego.

 Był alarm

Jak jednocześnie w ciągu ostatnich dni poinformował Poznański Alarm Smogowy, gdyby w Polsce obowiązywała norma średniodobowa rekomendowana przez Światową Organizację Zdrowia dla PM2.5 (25 µg/m3), byłaby ona w ostatnim miesiącu przekroczona w Poznaniu i bezpośredniej okolicy przez 24 dni. Oznacza to, że w tym roku oddychalibyśmy „czystym” powietrzem tylko przez tydzień. Instytucja zaapelowała nawet do polityków, aby ci jak najszybciej podjęli prace nad uchwałą antysmogową – nie tylko dla Poznania, ale i całej Wielkopolski. Ostatni miesiąc był pod tym względem tak zły, że zareagowało również Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania oraz Wielkopolskie Centrum Zarządzania Kryzysowego, zalecając ograniczanie wyjść z domu: – Ze względu na bardzo złą jakość powietrza ocenianą na podstawie pomiarów bieżących pyłu PM 2,5 oraz złą jakość powietrza dla pyłu PM 10 – dla czasu uśredniania 1 godzina – osoby starsze i dzieci, osoby z chorobami serca oraz dróg oddechowych, astmatycy i inne grupy szczególnie podatne na negatywne skutki zanieczyszczenia powietrza powinny ograniczyć spędzanie czasu na zewnątrz. Nie zalecana jest aktywność fizyczna na zewnątrz – napisano w komunikacie, który instytucje opublikowały przed kilkoma dniami. Co więcej, nie lepiej wyglądają informacje podawane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska na temat smogu w aglomeracji. Jak się okazuje, od jesieni praktycznie nie było dnia, żeby WIOŚ nie wydał ostrzeżenia w związku z zanieczyszczeniem powietrza. Według serwisu Ekoprognoza luty miał być jeszcze gorszym miesiącem niż styczeń – w sobotę stężenie pyłu PM10 miało sięgnąć 172 jednostek. Jednak tak się nie stało – w piątek powietrze w stolicy Wielkopolski zaczęło się poprawiać, z kolei w sobotę jego stan był już „umiarkowany”, a nie jak wcześniej – „zły” lub „bardzo zły”. Na początku tygodnia powietrze w okolicy jest już – jak pokazuje aplikacja – w „dobrym” stanie. Jak długo?

 Swarzędzanie zaniepokojeni

Dane te, z racji bliskości Poznania, niepokoją też swarzędzan i z tego samego powodu zdają się potwierdzać to, jaką jakość ma „nasze” powietrze. – W mieście wieczorową porą – i nie tylko – nie ma czym oddychać… Wszędzie smog – czytamy w redakcyjnych mailach. – Niby wszyscy wiedzą co się dzieje, a temat spalania odpadów w piecach cały czas pojawia się w mediach, ale jakoś nic się nie zmienia. Do nikogo nie docierają żadne apele, groźby kar pieniężnych, itd. Jest właśnie wręcz odwrotnie – mam wrażenie, że im więcej apelujemy do śmierdzieli, tym więcej oni spalają – pisze kolejny mieszkaniec miasta, sugerując zwiększenie kontroli posesji przez strażników miejskich. Są też i tacy, jak np. mieszkający w Gortatowie pan Krzysztof, którzy zdecydowali się powietrze przebadać samodzielnie: – Przeprowadziłem dziś tj 08.01.2017 badanie powietrza w okolicy Gortatowo-Swarzędz. Zamocowałem płatek kosmetyczny na rurę odkurzacza. Odkurzacz pracował 5 minut a jego wynik przedstawiam na foto – napisał na naszym Facebooku. Zdjęcia, które publikujemy obok nie trzeba raczej komentować. Sami strażnicy miejscy natomiast tylko w styczniu br. skontrolowali pod kątem prawidłowości spalania ok. 50-60 nieruchomości: – To, co w tej chwili dzieje się w Poznaniu to dla nas nic nowego. Takie kontrole prowadzimy regularnie od wielu lat. Rocznie kontrolujemy 300-400 posesji, tylko od początku roku przeprowadziliśmy ponad 50 takich interwencji. To w tej chwili 1/3 wszystkich naszych interwencji – mówi Piotr Kubczak, komendant miejscowych funkcjonariuszy. I jak dodaje, w Swarzędzu nie pali się śmieciami nagminnie, a na jakość powietrza – podobnie jak w innych miejscowościach – wpływ ma tzw. niska emisja, czyli ogrzewanie domów za pomocą węgla i innych paliw stałych, często w piecach nie spełniających żadnych standardów emisyjnych.

Nie śmieci problemem

Tego jednak właścicielom posesji zabronić nie można: – Mieszkańcy informują strażników o każdym dymie, który zauważą, tymczasem podczas interwencji okazuje się, że właściciel pali zgodnie z prawem – paliwem do tego przeznaczonym. Wiele interwencji jest zatem chybionych, bo niezgodnie z przepisami pali raptem 10% ludzi, skrupulatnie sprawdzamy jednak wszystkie zgłoszenia mieszkańców. Pozostali za to kupują tani, słabo oczyszczony węgiel, który w procesie spalania wpływa bardzo negatywnie na jakość powietrza. Ale jego spalania nie można nikomu zabronić, bo od momentu wejścia do UE nie ma odpowiednich przepisów w tej sprawie. Być może zostaną wprowadzone przez rząd. Póki co, trafia do nas najgorszej jakości paliwo, a piece węglowe są w 2/3 domów należących do tzw. starszej zabudowy – rozkłada ręce szef strażników. Straż Miejska, jak już informowaliśmy, prowadzi jednak rozmowy z biegłym z Krakowa na temat współpracy w naszej gminie. Specjalista ten podejmuje się ekspertyzy popiołów, co pomogłoby strażnikom ustalić podczas interwencji jakie dokładnie odpady są spalane w poszczególnych piecach, a tym samym na dobre wykluczyć z całego systemu przynajmniej tzw. „śmierdzieli”. Jak wynika z najnowszych wieści, do takiej współpracy może dojść już niebawem: – Mamy wytypowane miejsca w naszej gminie, co do których istnieje uzasadnione podejrzenie spalania śmieci w piecach. Takie przypadki jednak trudno udowodnić, niewykluczone, że wkrótce się to zmieni – podkreśla P. Kubczak. Dlatego tak ważna jest edukacja. W ramach walki ze smogiem Straż Miejska uczy swarzędzan jak prawidłowo rozpalać ogień w piecu. Warsztaty mają także na celu uświadomienie właścicielom nieruchomości jak przy minimalnej zmianie nawyków efektywnie i ekonomicznie palić w palenisku bez dymu, funkcjonariusze podpowiadają też jak nieodpłatnie i legalnie można pozbyć się nadmiaru odpadów powstających na terenie gospodarstwa. Na razie odbyły się trzy takie szkolenia, kolejne odbędzie się w najbliższą niedzielę przy parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika tuż po mszy o godz. 10:30.

Co robić, a czego nie?

Kiedy stacje monitoringu powietrza pokazują, że jego stan odbiega od normy warto podjąć kilka prostych kroków zaradczych. Problemu nie rozwiążą, ale zmniejszą negatywny wpływ smogu na zdrowie. Warto to zrobić zwłaszcza wtedy, gdy należy się do jednej z tzw. grup ryzyka. Specjaliści zalecają zatem, żeby nie wietrzyć mieszkania, bo otwierając okno wpuszcza się do środka szkodliwe substancje; warto też zrezygnować w tym czasie z uprawiania sportu na zewnątrz (w czasie wysiłku fizycznego jesteś szczególnie narażony na szkodliwe działania pyłów, oddychasz szybciej i więcej z nich trafia do twojego organizmu); nie wychodźmy też na spacer i nie bierzmy na spacer dziecka, te są bowiem jedną z grup szczególnie narażonych na szkodliwe działanie smogu; jeżeli pracujesz w przedszkolu, nie wyprowadzaj dzieci na spacer, a jeżeli jesteś rodzicem przedszkolaka, zadbaj, by w twoim przedszkolu zrezygnowano z wyjść w czasie, kiedy powietrze jest niezdrowe; warto też założyć maskę przeciwpyłową, a jeżeli cierpisz na choroby układu oddechowego lub krążenia i czujesz pogorszenie samopoczucia – skontaktuj się z lekarzem.

Pył zawieszony PM10

Jest mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych zawierającą substancje toksyczne, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (m.in. benzo(a)piren, metale ciężkie oraz dioksyny i furany). Jego średniodobowy dopuszczalny poziom wynosi 50 µg/m3 i może być przekraczany nie więcej niż 35 razy w ciągu roku. Pył przedostaje się do organizmu przede wszystkim przez drogi oddechowe lub pośrednio przez układ pokarmowy, kiedy spożywana jest skażona żywność (szczególnie dotyczy to metali ciężkich). Grupą szczególnie narażoną na negatywne oddziaływanie pyłów są osoby starsze, dzieci i osoby cierpiące na choroby dróg oddechowych i układu krwionośnego.

Pył zawieszony PM2,5

Jest mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Do atmosfery emitowany jest jako zanieczyszczenie pierwotne powstające w wyniku procesów antropogenicznych i naturalnych oraz jako zanieczyszczenie wtórne, powstające w wyniku przemian m.in. dwutlenku siarki, dwutlenku azotu i amoniaku. W powietrzu może pozostawać przez wiele dni lub tygodni, a sedymentacja i opady nie usuwają go z atmosfery. Pył ten przenika do najgłębszych partii płuc, gdzie jest akumulowany, stanowiąc poważny czynnik chorobotwórczy, osiada na ściankach pęcherzyków płucnych utrudniając wymianę gazową, powodując podrażnienie naskórka i śluzówki, zapalenie górnych dróg oddechowych oraz wywołując choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc, gardła i krtani. Jego dopuszczalny poziom dla stężenia średniorocznego wynosi 25 µg/m3.

"smog

Jeden z pomysłowych mieszkańców na początku stycznia przeprowadził badania powietrza samodzielnie, a ich wyniki w postaci tego zdjęcia zamieścił również na naszym Facebooku. Płatek kosmetyczny, znajdujący się na końcu pracującego na dworze przez 5 minut odkurzacza, mocno się przebarwił.