W miniony poniedziałek strażacy z Kobylnicy – w ramach wsparcia wojewódzkiego sztabu zarządzania kryzysowego – udali się do szpitala w Puszczykowie. – Druhowie rozstawili przy placówce namiot pneumatyczny, znajdujący się na wyposażeniu lekkiego samochodu rozpoznania ratowniczego. Namiot będzie służył do przeprowadzania wstępnej segregacji medycznej osób zgłaszających się do szpitalnego oddziału ratunkowego – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.
Pasażerowie będą liczyć miejsca siedzące?
W związku z rozprzestrzenianiem się epidemii koronawirusa, od środy liczba miejsc w komunikacji publicznej została znacznie ograniczona, tylko połowa miejsce siedzących może zostać zapełniona. – Stosowne informacje zostały zamieszczone na pojazdach Swarzędzkiej Komunikacji Autobusowej i prosimy o stosowanie się do nich. Nie jesteśmy w stanie tego sami egzekwować, stąd liczymy na samodyscyplinę pasażerów – podkreślają pracownicy Swarzędzkiej Komunikacji Autobusowej w mediach społecznościowych.
Gmina da 100 tys. zł. na maseczki
Jak poinformował w dzisiejszym komunikacie swarzędzki ratusz, Gmina chce wyasygnować z gminnego budżetu 100 tys. zł. na walkę z koronawirusem. – Z budżetu Gminy Swarzędz przeznaczymy 100 tys. zł na zakup środków ochronnych (maseczki, rękawice i kombinezony ochronne, preparaty dezynfekujące itp.) dla potrzeb lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych – wyjaśnia burmistrz Marian Szkudlarek.
Fundusze mają zostać wygospodarowane dzięki zmniejszeniu wydatków na inne cele, mniej ważne w obecnej sytuacji.
Ratusz idzie w wodę
– Zakończyła się procedeura przetargowa dotycząca budowy zbiornika retencyjnego, który powstanie w Jasinie pomiędzy ul. Poznańską a drogą dojazdową do ETC i Leroy Merlin. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma “Budomelior” z Suchego Lasu, która podjęła się wykonać to zadanie za niespełna 550 tys. zł. Umowę w tej sprawie burmistrz Swarzędza Marian Szkudlarek podpisał 10 marca 2020 r. – relacjonuje Maciej Woliński, rzecznik prasowy swarzędzkiego ratusza za pośrednictwem strony internetowej miasta. Jak już wiadomo od pewnego czasu, zbiornik retencyjny zostanie wybudowany w ciągu rowu melioracyjnego, tzw. Mielcucha biegnącego przez centrum miasta do Jeziora Swarzędzkiego. Obiekt będzie miał powierzchnię 0,25 ha i pojemność 1,8 tys. m3. – Celem inwestycji jest zatrzymanie wody podczas intensywnych opadów, co zapobiegnie zalewaniu nieruchomości w rejonie ulic Jasińskiej i Wiejskiej. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to budowa zostanie ukończona w połowie tego roku. Gmina Swarzędz złożyła wniosek o dofinansowanie kosztów budowy ze środków zewnętrznych – wyjaśnia dalej M. Woliński. 10 marca podpisano także umowę z firmą, która wybuduje na stacji uzdatniania wody w Gortatowie zbiornik wody pitnej: – Tego samego dnia burmistrz Marian Szkudlarek podpisał też umowę dotyczącą inwestycji, ważnej dla poprawy zaopatrzenia mieszkańców w wodę. Otóż za kilka miesięcy gotowy ma być nowy zbiornik wody pitnej na stacji uzdatniania wody przy ul. Dożynkowej w Gortatowie. Zbuduje go firma “GLOBTANK” z Warszawy, a koszt wyniesie niespełna 249 tys. zł – podsumowuje rzecznik ratusza.
Wierzę w naszych mieszkańców
TS: Panie Burmistrzu, czy Swarzędz jest przygotowany na walkę z koronawirusem?
Marian Szkudlarek: Myślę, że podobnie jak cała Polska uczymy się codziennie wcielać nowe wytyczne i procedury, przez co minimalizujemy ryzyko rozwoju pandemii. Jednak Swarzędz nie jest zieloną wyspą i – patrząc na skalę światową – zapewne i u nas taki przypadek wystąpi. Ważne żeby ewentualnych zakażeń koronawirusem było jak najmniej – dlatego wszyscy musimy poddać się odgórnym wytycznym. Jeśli chodzi o gminne przygotowania – jesteśmy w podwyższonej gotowości, sprawdziliśmy posiadany sprzęt, wdrożyliśmy wszystkie procedury. Codziennie zbiera się sztab kryzysowy (oczywiście jest to telekonferencja), wspomagamy działania policji, otoczyliśmy osoby starsze opieką (tu podziękowania dla naszego OPS) wdrażamy system nauczania zdalnego, mamy wszędzie preparaty odkażające – to przykłady niektórych działań, które są realizowane.
TS: Jakich decyzji i ograniczeń mogą się spodziewać swarzędzanie w najbliższych dniach?
Marian Szkudlarek: Biorąc pod uwagę, że w Polsce jesteśmy na początku epidemii możemy spodziewać się dalszych ograniczeń i zakazów wprowadzonych w skali całego kraju, bo tylko wtedy ma to sens. Wszystkie informacje, które przychodzą do mnie, natychmiast są przekazywane w komunikatach. Powielamy nawet część najważniejszych informacji w kolejnych komunikatach, by docierały do jak największej liczby osób. Uważam, że wszystkie sklepy poza spożywczymi i aptekami powinny być zamknięte. Wstrzymana powinna zostać czasowo produkcja największych firm i fabryk spoza branży spożywczej i przetwórstwa rolno-spożywczego oraz farmaceutycznego i medycznego. Najlepiej, gdyby stało się to w jednym momencie – wtedy rezultat będzie lepszy i szybciej znów będziemy mogli wrócić do normalności.
TS: To trudny czas dla całego społeczeństwa. Jak działa swarzędzki magistrat w ostatnich dniach?
Marian Szkudlarek: Pracujemy, jednak zgodnie z wytycznymi dla bezpieczeństwa Państwa i pracowników musieliśmy wprowadzić pewne ograniczenia w dostępie, zarówno w ratuszu jak i innych instytucjach. Nie przyjmujemy petentów (z wyłączeniem sytuacji nadzwyczajnych) odwołaliśmy spotkania z mieszkańcami, jednak urzędnicy pozostają do Państwa dyspozycji telefonicznie i e-mailowo. Korespondencję można wysyłać elektronicznie, korzystając m.in. z platformy e-PUAP oraz wrzucać do specjalnej urny w holu ratusza.
TS: Od nas samych zależy tempo rozprzestrzeniania się wirusa. Czy swarzędzanie są odpowiedzialni i podporządkowują się wprowadzonym zasadom i procedurom? Jak Pan ocenia zachowanie mieszkańców?
Marian Szkudlarek: Ja wierzę w naszych mieszkańców i ufam, że wykażą się daleko idącą rozwagą. Widać, oczywiście, nieliczne przypadki nieodpowiedzialnych zachowań, jednak kontrola to zadanie głównie Policji wspomaganej przez Straż Miejską, zarówno osób zbierających się w większe grupy, jak i odbywających kwarantannę. Ja mogę jedynie apelować o rozsądek i nie opuszczanie domu bez potrzeby. „Boom” przeżywały sklepy ogrodnicze i markety budowlane. Dla wspólnego dobra powstrzymajmy się, przecież kwiatki, drzewka czy trawę możemy kupić później.
TS: Gminny Sztab Zarządzanie Kryzysowego podejmuje codziennie wiele istotnych decyzji. Które z nich były – dla Pana jako gospodarza gminy – najtrudniejsze?
Marian Szkudlarek: Codziennie Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego podejmuje działania i wydaje stosowne komunikaty. Analizuje dane, które do nas spływają z województwa i powiatu, inspektora sanitarnego czy policji. Staramy się zebrać wszystko w komunikat i przekazać jak najszybciej. Każda decyzja ograniczająca swobodę mieszkańca jest trudna, ale – jeśli okazuje się konieczna – musi zostać podjęta. Proszę o zrozumienie i stosowanie się do wszystkich zaleceń.
TS: Do chwili obecnej (według danych z godzin porannych w środę, 18 marca) w Swarzędzu nie stwierdzono – na szczęście – przypadków zakażenia koronawirusem. Są jednak osoby, które „sieją” panikę, przekazując niepotwierdzone informacje, tzw. fake newsy, żerują na emocjach i obawach mieszkańców. Jak walczyć z takim zjawiskiem?
Marian Szkudlarek: Zawsze znajdą się tacy, którzy dla paru kliknięć i popularności będą, nawet mimowolnie, siać panikę. Dlatego polecam sprawdzone źródła informacji, oficjalne komunikaty gminne, inspektora sanitarnego czy rządowe. Jako burmistrz wydaję komunikaty tylko w oparciu o sprawdzone dane, pozyskane z oficjalnych źródeł (m.in. policja, wojewoda, starosta, GIS, OPS). Pamiętajmy, że wypuszczanie fake newsów, plotek w sytuacji, gdy toczy się walka o życie, jest bardzo nieodpowiedzialne i ścigane z mocy prawa. Mam świadomość, że plotki i przekłamania znajdują miejsce tam, gdzie występuje niedostatek oficjalnych informacji. Dlatego konsekwentnie prowadzę otwartą politykę informacyjną, przekazując wszystkie istotne, potwierdzone dane.
Przed nami – jak zapowiadają epidemiolodzy – szczyt zachorować na COVID-19. Co chciałby Pan mieszkańcom naszej gminy powiedzieć w tej sytuacji?
Marian Szkudlarek: Biorąc pod uwagę ostatni tydzień oraz rozwój pandemii koronawirusa na świecie i Polsce szczyt zachorowań dopiero nastąpi, choć wciąż nie wiadomo kiedy. Będzie to dla nas czas próby, wymagający cierpliwości i pokory. Tylko stosowanie się do poleceń specjalistów wirusologów, lekarzy może ograniczyć zagrożenie. Tu należą się też słowa podziękowania dla pracowników służby zdrowia (lekarzy, pielęgniarek, obsługi, farmaceutów), handlu, kierowców, pracowników OPS, służb mundurowych i wszystkich, którzy walczą na pierwszej linii frontu – to również znaczna część naszych mieszkańców. Proszę mieszkańców o zmianę na ten czas stylu życia, dbałość o higienę i przestrzeganie wszystkich zaleceń sanitarnych, rozwagę, ograniczenie kontaktów, prawidłowe odżywianie i nieuleganie panice. Bardzo też proszę o śledzenie oficjalnych komunikatów i bezwzględne stosowanie się do zawartych w nich postanowień. To bardzo ważne dla Państwa bezpieczeństwa.
TS: Dziękujemy za rozmowę.
Już 71 osób na kwarantannie domowej
Rośnie liczba osób zakażonych koronawirusem w Polsce. Na chwilę obecną w naszym kraju zakażonych jest ponad 600 osób, w tym w województwie wielkopolskim – 36 osób. Większość z nich przebywa w szpitalu zakaźnym przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu.
W świetle najnowszego komunikatu burmistrza Mariana Szkudlarka z 23 marca, na chwilę obecną nie ma w naszej gminie osób z potwierdzonym zakażeniem COViD-19. Znacząco zwiększyła się jednak liczba mieszkańców przebywających na kwarantannie domowej. Jak w poniedziałek rano poinformował gospodarz gminy, to łącznie 71 osób. Są to głównie osoby, które przebywały za granicą i wróciły do Swarzędza.
Strażnicy patrolują gminę
Od kilku dni w kraju obowiązuje stan epidemii: zamknięte są kina, muzea, teatry, nieczynne są galerie handlowe, obowiązuje dodatkowo zakaz zgromadzeń. Wystosowano też apele do mieszkańców, by najbliższy czas spędzali w domach, unikając przebywania w miejscach publicznych. Od minionego czwartku, pod tym kątem, tereny miasta i gminy patrolują strażnicy miejscy. Municypalni zwracają uwagę na miejsca, w których mogą gromadzić się mieszkańcy, czyli wszelkiego rodzaju tereny rekreacyjne, boiska, place zabaw, osiedla mieszkaniowe. – Mamy wytypowane miejsca, w których mieszkańcy spędzają czas i regularnie patrolujemy je kilka razy dziennie. Informujemy mieszkańców gminy, że przebywanie w większych grupach nawet na otwartym terenie może sprzyjać przenoszeniu się wirusa – mówi Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. – Pierwsze dni po wprowadzeniu pewnych ograniczeń były spokojne, ostatnie z kolei przyniosły więcej spacerowiczów w miejscach publicznych, co ma też najprawdopodobniej związek z ładną pogodą. I nie chodzi tutaj tylko o młodzież, ale również o dorosłych, którzy spacerują z całymi rodzinami. Nikogo nie legitymujemy w takich przypadkach, ale apelujemy, by ograniczali przebywanie w miejscach publicznych. Powinniśmy powstrzymać się od wychodzenia z domów, jeśli nie jest to konieczne. Ponieważ każdy może być potencjalnym nosicielem wirusa, stosując się do tych zaleceń minimalizujemy ryzyko przeniesienia go na najbliższą rodzinę, przyjaciół – dodaje szef municypalnych. Czy swarzędzanie stosują się ograniczenia swobód w związku z koronawirusem? – Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać, zwłaszcza że nie odnotowujemy liczby rozmów z mieszkańcami w trakcie takich patroli – mówi szef Straży Miejskiej. Ale jak podkreśla, także sami mieszkańcy zgłaszają interwencje dotyczące gromadzących się osób: – Tylko w ostatnich dniach odnotowaliśmy kilkanaście takich zgłoszeń – mówi. – Nie wiemy jak długo potrwa ta akcja, ale pozostajemy cały czas w gotowości, nawet w przypadku zaostrzenia ograniczeń – dodaje. Gminę patroluje obecnie 12 strażników.
Bulwersujący żart swarzędzanki!
Podczas gdy większość z nas, z ogromnym niepokojem śledzi kolejne doniesienia o rosnącej liczbie zakażonych i śmiertelnych przypadkach koronawirusa w Polsce i w Europie, to są osoby, którym w tej sytuacji „trzymają” się żarty.
Do bulwersującego zdarzenia, doszło w naszej gminie wczoraj przed południem. Jedna z mieszkanek zadzwoniła na numer ratunkowy 112 informując, że źle się czuje, ma wysoką temperaturę i podejrzewa u siebie zakażenie koronawirusem COVID-1. Oczywiście uruchomiono natychmiast procedury i do pacjentki wysłany został zespół pogotowia ratunkowego, ubrany w specjalne kombinezony. Na miejscu okazało się, że kobiety nie zastano w domu, a gdy się pojawiła wyjawiła ratownikom, że sobie zażartowała i nie ma żadnych opisanych przez nią objawów!
Policja nałożyła na nią mandat 500 zł, a pogotowie obciąży kosztami akcji. Ciężko nawet komentować w takiej sytuacji zachowanie mieszkanki!!!
Swarzędzkie autobusy przechodzą dezynfekcję
Pasażerów korzystających licznie z usług Swarzędzkiej Komunikacji Autobusowej z pewnością uspokoi informacja o dezynfekcji, jaką przechodzą swarzędzkiej autobusy.
– Nasze pojazdy są – po zjeździe do zajezdni – każdorazowo sprzątane wewnątrz oraz myte zewnętrznie z użyciem profesjonalnych środków myjących. Dodatkowo od powstania zagrożenia koronawirusem, każdy autobus wyjeżdżający na linię, jest poddawany procesowi odkażania i dezynfekcji z użyciem bakteriobójczego preparatu do dezynfekcji i odkażania powierzchni (preparat zawiera izopropanol oraz alkohol w stężeniu powyżej 60 % ) – wyjaśnia ratusz w specjalnym komunikacie.
Jak się dowiedzieliśmy wszystkie poręcze, uchwyty siedzeń, uchwyty rurowe i uchwyty ręczne, wszystkie przyciski, biletomaty i kasowniki są dezynfekowane i odkażane przez natrysk oraz przecieranie ściereczkami zwilżonymi preparatem. – Niezależnie od tego każdy kierowca posiada w dyspozycji pojemniki z preparatami do dezynfekcji i odkażania, i może stosować dodatkową dezynfekcję elementów najczęściej dotykanych przez pasażerów oraz kierowców – wyjaśnia UMiG w Swarzędzu.
Przypomnijmy, że od ponad tygodnia kierowcy mają obowiązek zatrzymywania się na każdym przystanku z obowiązkowym otwarciem wszystkich drzwi celem skutecznego przewietrzania przestrzeni pasażerskiej.
Zderzenie z koparką i drzewem
W środę 11 marca, kilka minut po godzinie 8.00, na drodze między Kobylnicą a Biskupicami doszło do niebezpiecznego wypadku. – Po przybyciu na miejsce kobylniccy strażacy potwierdzili, że doszło do zderzenia samochodu osobowego z koparką, po czym osobówka uderzyła w przydrożne drzewo – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz udzielili pomocy przedmedycznej jednej osobie, podróżującej samochodem osobowym. – Na szczęście, obrażenia poszkodowanego były powierzchowne i nie wymagał on transportu medycznego. Został opatrzony na miejscu zdarzenia – dodaje szef kobylnickich strażaków. Działania ratownicze trwały niecałą godzinę.



