Tajemnicze podpalenia w Swarzędzu

Spokojna, niewielka ulica Garncarska w Swarzędzu stała się w ostatnim czasie areną tajemniczych podpaleń, które dwukrotnie dotknęły to samo auto. Mieszkańcy twierdzą, że nie jest to przypadek i obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Pierwsze zdarzenie miało miejsce w styczniu 2024 r., kiedy nieznani sprawy próbowali podpalić samochód, rzucając koktajlami Mołotowa. – Jeden z nich odbił się i spadł na prywatną posesję, wywołując pożar, który cudem nie doprowadził do tragedii – płomienie sięgały niemal do drewnianej podbitki domu. Mimo naszej interwencji i zgłoszenia sprawy, prokuratura umorzyła postępowanie 4 marca 2024 r. – podkreślają mieszkańcy w liście, który przesłali do naszej redakcji. Po 12 miesiącach spokoju, sytuacja znowu się powtórzyła. Ponownie nieznani sprawcy podpalili auto jednego z mieszkańców. To samo, co przed rokiem. Tym razem pojazd doszczętnie spłonął. –  18 lutego nieznani sprawcy (prawdopodobnie ci sami) ponownie zaatakowali – i to dokładnie ten sam pojazd, który był celem pierwszego podpalenia. Tym razem samochód został całkowicie spalony. Co gorsza, auto stało tuż przy skrzynce gazowej, co mogło doprowadzić do potężnej eksplozji. Zagrożenie było tak duże, że mieszkańcy jednego z domów, w tym małe dzieci, musieli być ewakuowani na zewnątrz w środku nocy przy temperaturze -7°C – piszą w liście do redakcji mieszkańcy. Są oni coraz bardziej zaniepokojeni ta sytuacją. – Sąsiad, do którego należał pojazd nie chce ujawnić, w co jest uwikłany, ani dlaczego jego samochód stał się celem ataków. Nie znamy motywów sprawców, ale nie zmienia to faktu, że my – pozostali mieszkańcy – staliśmy się ofiarami tej sytuacji, mimo że nie mamy z nią nic wspólnego – podkreślają. Jak twierdzą, od tamtej pory życie na Garncarskiej całkowicie się zmieniło. – Straciliśmy poczucie bezpieczeństwa we własnych domach – miejscu, które powinno być naszą ostoją. Każdej nocy boimy się o życie swoje i swoich bliskich, o nasz dorobek, ponieważ dotychczasowe działania nieznanych sprawców pokazały, że są zdolni do wszystkiego. Nasza ulica stała się miejscem grozy, a sprawcy wciąż są na wolności – podkreślają mieszkańcy ul. Garncarskiej. Sprawę podpaleń auta bada policja. – Sprawę pożaru samochodu na ul. Gancarskiej w Swarzędzu, do którego doszło 18 lutego prowadzi Komisariat Policji w  Swarzędzu. Wszystko wskazuje na podpalenie – informuje mł. inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Funkcjonariusze wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa dokonali już oględzin auta, zabezpieczono też w tej sprawie zapis z kamer monitoringu. – Właściciel pojazdu twierdzi, że nie miał z nikim zatargów, nie ma wrogów i nie wie kto może stać za podpaleniami. Czynności cały czas trwają, jednak na razie nie mamy przełomu w tej sprawie – dodaje w rozmowie z „TS” rzecznik wielkopolskiej policji. Czy do sprawy będziemy wracać? Czas pokaże.

Więcej informacji o pożarze auta: https://swarzedzki.pl/2025/02/28/auto-w-plomieniach-9/

Zaginęła 38-latka ze Swarzędza!

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Swarzędzu poszukują zaginionej 38-letniej Aleksandry Bawolskiej. – Kobieta od wielu lat jest w kryzysie bezdomności. Od pewnego czasu nie kontaktuje się ze swoim ojcem. Może przebywać w rejonie centrów handlowych lub dworców – wyjaśniają funkcjonariusze z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Rysopis zaginionej: wzrost – 165cm, krępa budowa ciała, włosy krótkie koloru blond, blizna na czole. Wszystkie osoby, które w ostatnim czasie widziały zaginioną lub posiadają wiedzę, gdzie może ona przebywać, prosimy o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji w Swarzędzu pod numerem telefonu: 47 77 148 00.

Bukowa w Rabowicach gotowa latem

Wysłużona i od wielu lat znajdująca się w złym stanie technicznym ul. Bukowa w Rabowicach doczeka się wkrótce kompleksowej przebudowy. Jak już w międzyczasie informowaliśmy, gmina rozstrzygnęła niedawno przetarg dotyczący tej inwestycji, prace powierzając firmie Budownictwo Drogowe KRUG, które podjęło się ich wykonania za nieco ponad 3 mln zł. W minionym tygodniu natomiast burmistrz Marian Szkudlarek podpisał z przedsiębiorstwem umowę w tej sprawie. – Termin wykonania ustalono na 150 dni, a więc w połowie lata inwestycja powinna być gotowa – poinformował swarzędzki ratusz. Zaplanowane przez miasto przedsięwzięcie, przypomnijmy, obejmie ulicę na całej jej długości – od skrzyżowania z ul. Bliską do skrzyżowania z ul. Olszynową, czyli blisko 500-metrowy odcinek miejscowego układu drogowego. W jego ramach ta ważna, przebiegająca przez ścisłe centrum wsi droga doczeka się nowej nawierzchni z masy mineralno – bitumicznej, chodnika i peronów autobusowych z kostki brukowej, nowych zjazdów na posesje, w okolicy wybudowana zostanie dodatkowo kanalizacja deszczowa oraz tzw. kanał technologiczny, który w przyszłości ma zapewnić możliwość wykonania sieci telekomunikacyjnych o najwyższych standardach przesyłu informacji. Informacje na temat możliwych utrudnień drogowych w tej okolicy będziemy publikować na bieżąco, w miarę pojawiania się komunikatów miasta w tej sprawie.

Bukowa dodatek Tygodnik i Portal Swarzedzki

Swarzędzki zapaśnik z brązem Mistrzostw Polski!

Patryk startował w kategorii do 55 kg. Nasz niespełna 18-letni zawodnik to najmłodszy uczestnik zawodów. W swojej pierwszej walce – po dramatycznym przebiegu – w samej końcówce dał się zaskoczyć i przegrał 11-9 z Kacprem Berejowskim z Lublina. Kolejna walka wygrana z Grzegorzem Majkutem z Radomia dawała prawo walki o brązowy medal. Patryk skorzystał ze swojej wielkiej szansy i zdecydowanie przez przewagę techniczną wygrał z Adamem Plutą z Piotrkowa Trybunalskiego. W zawodach brał udział również Piotr Chełek, wicemistrz Polski juniorów z 2024 r., który startował w kategorii do 82 kg. W pierwszym pojedynku po wyrównanej walce przegrał z Aslamem Alijevem z AZS AWF Warszawa. Kolejną walkę wygrał z Adrianem Nurkowskim z Piotrkowa, niestety następną przegrał z Dariuszem Ryżykowem z Podlasia Białystok i odpadł z turnieju, ostatecznie plasując się na ósmym miejscu. Trener Piotr Leonarczyk pomimo wielkiego sukcesu, czuł lekki niedosyt, bowiem obie przegrane walki przez naszych zawodników (z Berejowskim i Ryżykowem) były do wygrania. Zawodnicy przy prowadzeniu dali się zaskoczyć i przegrali, ale taki jest sport.

Krobski 1 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Miłość nie z tej ziemi!

Co się stanie, gdy do szafy zatwardziałego kawalera (lat 40 z dużym plusem) wpadnie zjawiskowa kosmitka (lat 3 tysiące z niewielkim minusem)? Czy uda im się pokonać różnice charakterów, źródeł zasilania i odmienne przyzwyczajenia, by stworzyć harmonijną, dwuosobową komórkę rodzinną? Odpowiedzi na te pytania dostarczy Państwu rozśpiewana sztuka autorstwa niezapomnianego Tadeusza Rossa, z piosenkami Jacka Zameckiego i w reżyserii Dariusza Taraszkiewicza.

Na scenie zobaczymy duet aktorski: Agatę Załęcką i Jacka Rozenka, a w multimediach towarzyszyć im będą Marzena Kipiel-Sztuka oraz Maciej Damięcki.

To doskonała okazja, by zanurzyć się w międzyplanetarną historię miłosną, w której śmiech przeplata się z wzruszeniem, a komedia spotyka science fiction.

Dlaczego warto wybrać opony całoroczne w Swarzędzu?

Czym różnią się opony całoroczne od innych opon?

Od pewnego czasu dużą popularnością cieszą się opony wielosezonowe. Opinie ekspertów na ich temat są stosunkowo zgodne. Uznają oni, że takie modele najlepiej sprawdzają się w łagodnych warunkach pogodowych, czyli w umiarkowanym klimacie panującym w Europie. Powszechnie mówi się, że są przeznaczone do jazdy o każdej porze roku, więc zarówno zimą, jak i latem wykazują zadowalające osiągi, ale ich wydajność w ekstremalnych warunkach może być niższa w porównaniu do dedykowanych opon o specyfice właściwej dla danego okresu. Oznacza to tyle, że z surową zimą i upalnym latem lepiej poradzą sobie modele sezonowe. Jeżeli ktoś wybiera się w góry, także powinien zaopatrzyć się w zimowe opony, które na śniegu, lodzie, błocie pośniegowym i w ujemnych temperaturach zapewnią lepszą przyczepność oraz bezpieczeństwo podczas jazdy.

Ponadto istnieje jeszcze kilka zasad, po których poznaniu kierowcy mają większą świadomość tego, czy ogumienie wielosezonowe będzie dla nich korzystnym wyborem. Poruszanie się głównie w przestrzeni miejskiej autami kompaktowymi i pokonywanie rocznie 10 000-12 000 km są jednymi z argumentów przemawiających za wyborem opcji wielosezonowych. Sprawdzą się również tym, którzy wolą spokojny sposób jazdy i unikają brawurowych manewrów. W przypadku samochodów o wyraźnie sportowym charakterze, wybranie opon całorocznych może nie okazać się strzałem w dziesiątkę i przyczynić się do ograniczenia możliwości auta.

Czym różnią się opony letnie, zimowe i całoroczne?

Modele letnie powstały z myślą o jeździe w najcieplejszych dniach w roku. Kiedy średnia dobowa temperatura utrzymuje się na poziomie 7 stopni Celsjusza, czas, aby to one zastąpiły wersje zimowe. Ich zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa i przyczepności podczas podróżowania po nawierzchni suchej, mokrej oraz rozgrzanej. Żeby to było możliwe, producenci stosują przeróżne rozwiązania, odpowiadające za pewne manewrowanie pojazdem latem, np. marka Uniroyal wykorzystująca w swoich deszczowych modelach technologię Skin Shark (Skóry Rekina) minimalizującą powstawanie zjawiska aquaplaningu. Przyjęto regułę, że różnicą dzielącą opony letnie a zimowe jest choćby mieszanka gumowa. Wersje letnie są znacznie twardsze, gdyż muszą zapewniać dobrą trakcję na suchych i mokrych nawierzchniach oraz w wysokich temperaturach. Ich konstrukcja wpływa na zmniejszenie oporów toczenia, a odpowiednia sztywność boczna poprawia stabilność na zakrętach.

Patrząc na ogumienie zimowe, można zaobserwować, że jego bieżnik jest bardzo wyraźny, pełen rowków, nacięć i lameli. To nimi śnieg i błoto są odprowadzane na zewnątrz, a autem jedzie się oraz hamuje pewnie. Jeżeli spojrzymy na ścianę boczną, powinien tam widnieć znak płatka śniegu w górach, czyli 3PMSF oznaczający potwierdzenie skuteczności modelu w zimowych warunkach. Dla wielu kierowców zastanawiających się nad wyborem ogumienia, taka informacja jest niezwykle istotna. Ponadto opony zimowe są projektowane tak, aby utrzymywać elastyczność w niskich temperaturach, co pozwala na lepsze przyleganie do nawierzchni pokrytej śniegiem i lodem. Dlatego ich mieszanki gumowe są zazwyczaj bardziej miękkie. Dzięki temu zapewniają odpowiednią trakcję i bezpieczeństwo w trudnych warunkach zimowych. Najlepiej zakładać je, kiedy średnia dobowa temperatura spadnie poniżej 7 stopni Celsjusza.

Jak na tle ogumienia letniego i zimowego rozpoznać całoroczne? Skoro łączy ono cechy modeli letnich i zimowych, to jego rzeźba bieżnika jest hybrydą obu wersji. Często pojawia się tzw. jodełka z kierunkowo ułożonymi blokami, ale inne typy również są spotykane. Dla zachowania optymalnych osiągów przez cały rok, opony wielosezonowe powstają ze specjalnie dobranych mieszanek gumowych. Przyczyniają się one nie tylko do przyczepności, ale też żywotności ogumienia, by to było trwałe i nie zużywało się zbyt szybko. Warto zwrócić też uwagę na oznaczenia M+S (Mud and Snow) oraz 3PMSF (Three-Peak Mountain Snowflake), które potwierdzają ich zdolność do użytkowania w różnorodnych warunkach pogodowych. Obok nich umieszczona jest również nazwa modelu, która w przypadku opon całorocznych zawiera terminy „all season”, „all weather” lub „4 season”.

opony foto 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Co wpływa na bezpieczną jazdę z oponami całorocznymi?

Wiele z tych aspektów zostało już omówionych wcześniej, jednak w tej części uporządkujemy informacje dotyczące technologii w oponach całorocznych. Na bezpieczeństwo jazdy wpływają między innymi:

  • zaawansowana mieszanka gumowa – twardsza od zimowej i bardziej miękka niż w modelach letnich, co pozwala na zachowanie odpowiedniej elastyczności w niskich temperaturach oraz utrzymanie stabilności w trakcie jazdy podczas upałów. Często charakteryzuje się także lepszą odpornością na zużycie;
  • wzór bieżnika – zazwyczaj w ogumieniu wielosezonowym znajduje się wzór kierunkowy lub asymetryczny. Pierwszy z nich – popularnie stosowany – zapewnia dobrą trakcję na śniegu i błocie oraz równomiernie się zużywa, a drugi odznacza się trwałością, jednakże należy pamiętać o rotowaniu takich modeli;
  • lamelki – to nic innego jak dodatkowe wyżłobienia w klockach bieżnika, które poprawiają trakcję na śniegu i lodzie, przez co opona staje się przyczepna oraz lepiej trzyma nawierzchni. Ich zagęszczenie nie jest tak duże, jak w oponach zimowych, ale większe niż w modelach letnich;
  • systemy odprowadzania wody – w oponach całorocznych są opracowane tak, aby skutecznie zarządzać wodą i zminimalizować ryzyko hydroplaningu, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa na drodze.

Swarzędzanie produkują coraz więcej śmieci!

0

Ratusz zaprezentował obszerny raport, przygotowany przez Wydział Gospodarki Odpadami, podsumowujący miniony rok funkcjonowania gminnego systemu śmieciowego. Wynika z niego, że w ciągu 2024 r. z terenu miasta i 20 sołectw firma wywozowa (wrocławska ALBA S.A.) odebrała łącznie nieco ponad 25 tys. ton wszystkich frakcji odpadów (dla porównania: w 2023 r. było to nieco ponad 23,6 tys. ton), w tym blisko 13 tys. ton śmieci zmieszanych, prawie 7 tys. ton bioodpadów, nieco ponad 1,5 tys. ton papieru, ponad 1,8 tys. ton metali i tworzyw sztucznych, 1,4 tys. ton szkła oraz ponad 600 ton tzw. odpadów wystawkowych. Transport i zagospodarowanie tych śmieci kosztował gminny budżet – jak wyliczyło miasto – ponad 18,6 mln zł. Z kolei prawie 12,9 tys. ton nieposegregowanych odpadów z terenu gminy trafiło na poznańską spalarnię (Swarzędz w międzyczasie podpisał ze stolicą Wielkopolski porozumienie w tej sprawie), co pochłonęło ponad 2,5 mln zł.

PSZOK też bardziej obciążony

Nieci „skromniej” wyglądają natomiast dane za miniony rok dotyczące tzw. PSZOKa, czyli Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, gdzie trafiają – i są przyjmowane nieodpłatnie – śmieci niezdatne do segregacji, np. opony, akumulatory, gruz po remoncie, stare meble. Taki punkt gmina prowadzi w Rabowicach i korzystają z niego – na mocy porozumienia ze Swarzędzem – również mieszkańcy Kleszczewa i Kostrzyna. Jak poinformował ratusz, w ubiegłym roku z terenu gminy trafiło tam ponad 1 tys. ton śmieci, choć to o ok. 150 ton odpadów więcej niż rok wcześniej. Wśród tego typu śmieci najwięcej, bo ponad 400 ton stanowiły tradycyjnie odpady wielkogabarytowe, ponad 300 ton odpady budowlane, ponad 160 ton odpady komunalne, ponad 120 ton bioodpady i tylko 20 ton śmieci tzw. problemowych, czyli np. sprzęt elektroniczny, wraki samochodów, czy substancje chemiczne.

Skąd tyle śmieci?

Jak wynika z raportu, systemem śmieciowym objętych jest w gminie 11 611 punktów adresowych, z czego 10 527 to nieruchomości zamieszkane, 724 – nieruchomości niezamieszkane, 499 – nieruchomości mieszane oraz 14 nieruchomości rekreacyjno-wypoczynkowych. Łącznie system obejmuje 54 238 osób, w tym 33 478 mieszkające w zabudowie do 4 lokali mieszkalnych oraz 20 760 w zabudowie powyżej 4 lokali mieszkalnych. Niektórzy mogą też liczyć na tzw. ulgi śmieciowe. Na przykład ze zwolnienia w związku z kompostowaniem bioodpadów w kompostowniku przydomowym korzystało w minionym roku 859 właścicieli nieruchomości jednorodzinnych, natomiast 143 osoby zostały zwolnione z obowiązku ponoszenia opłaty za odbiór odpadów ze względu na wielodzietność rodziny. – Dzięki działaniom uszczelniającym udało się objąć systemem dodatkowo 162 osoby z tytułu weryfikacji urodzeń. Podsumowując akcję dot. ujęcia w deklaracjach o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi osób będących obywatelami Ukrainy zakwaterowanymi na terenie gminy Swarzędz (akcja prowadzona za okres luty 2022-czerwiec 2024): – w roku 2023 uzyskano łącznie kwotę 76 163,00 zł – w roku 2024 uzyskano łącznie kwotę 73 318,00 zł. Łącznie skierowano 484 wezwania w ww. sprawie. W roku 2024 położono nacisk na wzywanie właścicieli nieruchomości niezamieszkanych i mieszanych do prawidłowego złożenia deklaracji z uwzględnieniem rzeczywistych odbiorów odpadów komunalnych  – czytamy w opublikowanym przez miasto raporcie „śmieciowym”. Przypomnijmy przy okazji, że w listopadzie ubiegłego roku miasto oficjalnie podpisało z przedstawicielami wrocławskiej firmy ALBA S.A. umowę dotyczącą odbioru, transportu i zagospodarowywania odpadów z terenu gminy. Kontrakt zawarto na okres od stycznia 2025 r. do czerwca 2027 r., czyli na dwa i pół roku. Także opłaty pozostały na niezmienionym od dłuższego czasu poziomie: obecnie stawki w naszej gminie są jednakowe dla wszystkich mieszkańców bez względu na charakter lokalu, w którym mieszkają  i wynoszą 34 zł od osoby. Za niesegregowane śmieci natomiast płacimy trzykrotność tej kwoty, czyli 102 zł.  

Smieci2 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Juniorzy młodsi swarzędzkiego Swarka wicemistrzami Polski!

Zanim chłopcy zakwalifikowali się do turnieju finałowego, wygrali swoją grupę eliminacyjną wyprzedzając LKS Gąsawę (woj. kujawsko – pomorskie), HKS Siemianowiczankę (woj. śląskie) oraz drużynę z Łubianki (woj. kujawsko – pomorskie). Dwudniowe finały odbyły się w Stęszewie, a hokeiści ze Swarka bezsprzecznie byli faworytami tych mistrzostw. W pierwszym dniu, w fazie grupowej pokonali Wartę Poznań 4:2 oraz AZS AWF Poznań 8:2. W drugiej grupie rywalizację o pierwsze miejsce wygrali zawodnicy LKS Rogowo wygrywając z KS Lipno Stęszew i LKS Gąsawą. Finał Swarek Swarzędz z LKS Rogowo toczył się przy głośnym dopingu kibiców obu drużyn i był niezwykle emocjonujący. Początkowo hokeiści ze Swarzędza wyszli na prowadzenie 1:0, potem przegrywali 3:1, żeby doprowadzić do wyrównania na 3:3. Mimo przewagi w tym meczu od właściwie pierwszej do ostatniej minuty i wielu sytuacji bramkowych, to przeciwnik strzelił jednego gola więcej – na minutę przed zakończeniem meczu. Wprawdzie dla młodych hokeistów Swarka wicemistrzostwo Polski to pewien niedosyt, ale świadczy to o potencjale tych zawodników i o poziomie sportowym klubu, który zdobywa w tym sezonie halowym już piąty medal Mistrzostw Polski!

Jest kontrakt na III etap obwodnicy Swarzędza!

Obwodnica Swarzędza to strategiczna komunikacyjnie inwestycja dla naszej gminy. Zaplanowana przez swarzędzki ratusz trasa, przypomnijmy, ma skomunikować południową część gminy z północną, wyprowadzając ruch tranzytowy poza miasto. W I etapie – którego budowa rozpocznie się w ciągu kilku miesięcy – trasa zostanie poprowadzona od ul. Średzkiej w Rabowicach (od niedawno wybudowanego ronda) do wiaduktu przy ul. Rabowickiej w Jasinie. Ta część obwodnicy powinna odciążyć komunikacyjnie m.in. przeprawę nad torami przy ul. Polnej, o co od wielu lat zabiegali mieszkańcy tej okolicy. II etap obwodnicy, który aktualnie znajduje się w intensywnym projektowaniu będzie z kolei prowadził od ul. Średzkiej do ul. Tuleckiej z odgałęzieniem do ul. Transportowej.Połączenie to umożliwi ominięcie Swarzędza m.in. kierowcom zjeżdżającym z ekspresówki S5 i jadącym ul. Średzką w kierunku zachodnim. Ale niebawem też rozpocznie się projektowanie III etapu obwodnicy, bowiem gmina – o czym już ostatnio informowaliśmy na naszych łamach – zakończyła postępowanie przetargowe dotyczące tej inwestycji. W minioną środę burmistrz Marian Szkudlarek podpisał w imieniu miasta kontrakt w tej sprawie z wybranym wykonawcą – poznańską firmą SMP PROJEKTANCI Sp. z o.o., Sp. k., która przygotuje przebieg odcinka obwodnicy od strony projektowej w kierunku północnym – już za drogą krajową nr 92, czyli od kolorowego wiaduktu w Jasinie, przez ul. Łowęcińską, gdzie powstanie rondo i dalej przez ul. Grudzińskiego i Pszenną (tu rondo zostało wybudowane w ramach niedawnej przebudowy Kościelonki) aż do ul. Cmentarnej w Jasinie, gdzie także gmina zamierza wybudować skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Ten odcinek obwodnicy ma mieć długość ok. trzech kilometrów. Miasto jednocześnie spodziewa się, że znacząco odciąży on komunikacyjnie ul. Cieszkowskiego, która jest najbardziej ruchliwą trasą w całym powiecie poznańskim. Opracowanie dokumentacji projektowej dla tego etapu obwodnicy potrwa co najmniej dwa lata, a jego realizacja z kolei będzie miała najprawdopodobniej miejsce już podczas kolejnej kadencji samorządu:

Jest umowa 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Swarzędzka „Czwórka” ma już 35 lat!

W piątek, 21 lutego w auli szkoły odbyła się uroczystość jubileuszowa z okazji 35-lecia podstawówki. Wzięły w niej udział władze Swarzędza z burmistrzem Marianem Szkudlarkiem i przewodniczącą Rady Miejskiej Barbarą Czachurą na czele, radni powiatowi, radni Rady Miejskiej, przedstawiciele poznańskiego Kuratorium Oświaty i Wychowania, przyjaciele placówki, wśród gości nie zabrakło też dawnych i obecnych dyrektorów „Czwórki”, czyli Marii Kantorskiej i Urszuli Sochy, a także nauczycieli, uczniów i pracowników szkoły. Zaproszeni na uroczystość w swoich wystąpieniach zwracali uwagę na wyjątkowy charakter podstawówki, podkreślając że szkoła wypracowała przez te lata swój niepowtarzalny styl. W tym miejscu pojawiły się też gratulacje, życzenia, a także prezenty: Urząd Miasta i Gminy przekazał na ręce dyrektor placówki – Elżbiety Wieczorek nagrodę jubileuszową w postaci czeku na kwotę 5000 zł. Podczas jubileuszowego spotkania przybliżono publiczności także historię i osiągnięcia szkoły, przypominając że 1989 rok, czyli początki jej funkcjonowania, to także ważny czas dla historii Polski. – Ta szkoła powstawała w momencie odradzania się samorządu i jest dobrym przykładem na to, że mimo upływu 35 lat można iść z duchem czasu. Jest bowiem dobrą szkołą, ma świetnie przygotowany personel i wychowawców. No i miała szczęście do dyrektorów, bo każdy z nich włożył całe serce w rozwój tej placówki – podkreślał w swoim wystąpieniu burmistrz Marian Szkudlarek, przypominając że „Czwórka” intensywnie rozwija się także od strony architektonicznej, bowiem niedawno w szkole wybudowano windę oraz platformę schodową, co znacząco ułatwiło poruszanie się po obiekcie uczniom z niepełnosprawnościami. Od strony artystycznej piątkowe spotkanie było natomiast utrzymane w klimacie „Eurowizji” i zostało przygotowane wspólnie przez uczniów i kadrę pedagogiczną. Występy artystyczne odbywały się pod swojsko – a jakże – brzmiącą nazwą „Czwórkowizja” i – jak się dowiedzieliśmy – bardzo przypadły do gustu zgromadzonej publiczności.