W miniony poniedziałek wieczorem, na terenie stolarni przy ul. Kórnickiej w Zalasewie wybuchł groźny pożar. Ogień poprzedziło – jak twierdzą świadkowie – kilka głośnych wybuchów. Po kilku minutach potężne kłęby dymu były widoczne nawet z odległości kilku kilometrów. – Zgłoszenie o pożarze warsztatu stolarskiego dotarło do strażaków o godz. 19:51. Niemal natychmiast na miejsce zdarzenia udało się kilka zastępów straży pożarnej. Przybyli ma miejsce strażacy niezwłocznie przystąpili do akcji gaśniczej – podkreśla Kamil Witoszko z biura prasowego KM PSP w Poznaniu.
W chwili przyjazdu pierwszych zastępów ogień był już mocno rozwinięty. – Po dotarciu na miejsce strażacy zastali cały budynek stolarni w ogniu, a pożar bezpośrednio zagrażał budynkowi mieszkalnemu oraz przyległemu warsztatowi wraz z magazynem pianki tapicerskiej – relacjonuje z kolei Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Z budynku ewakuowano pięć osób. Dynamika pożaru była jednak tak duża, że na miejsce zdarzenia wezwano posiłki; w ciągu kilkunastu minut pojawiły się kolejne zastępy strażaków. Łącznie z ogniem walczyło 14 zastępów straży pożarnej ze Swarzędza, Kobylnicy, Gowarzewa, Kamionek i Poznania. – Zadysponowano także patrol Policji, Straż Miejską, Pogotowie Energetyczne oraz Pogotowie Gazowe. Pojawił się także Oficer Operacyjny PSP Miasta Poznania – wylicza Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Akcja gaśnicza była bardzo trudna. Strażacy pracowali w ekstremalnie ciężkich warunkach pożarowych, zabezpieczeni w aparaty ochrony dróg oddechowych. – Wysoka temperatura oraz dynamika pożaru związana z nagromadzeniem materiałów łatwopalnych wymagała częstych podmian rot pracujących w strefie zagrożenia. Po ponad godzinie intensywnych działań i ogromnemu wysiłkowi będących na miejscu strażaków pożar udało się opanować i można było rozpocząć żmudny proces dogaszania pogorzeliska – dodaje Tomasz Tomaszewski. Strażakom udało się uratować przed ogniem dom mieszkalny oraz przyległy warsztat wraz z magazynem. Całkowitemu spaleniu uległa jednak stolarnia wraz z wyposażeniem. – W wyniku pożaru ucierpiała jedna osoba, która z urazem stawu skokowego została zabrana do szpitala przez obecny na miejscu Zespół Ratownictwa Medycznego – podsumowuje Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Akcja gaśnicza zakończyła się po trzech godzinach. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.







