Minął właśnie półmetek Rady Miejskiej kadencji 2010-2014. To doskonały moment na małe podsumowania, na analizę tego, co się udało zrealizować w ciągu minionych dwóch lat.
O najważniejszych decyzjach swarzędzkiego samorządu, o sukcesach i porażkach obecnej Rady Miejskiej, o współpracy z władzą wykonawczą, o podwyżce podatku od nieruchomości i decyzjach nie zawsze popularnych rozmawiamy z przewodniczącym Rady Miejskiej Marianem Szkudlarkiem.
Tygodnik Swarzędzki: 30 listopada miną dwa lata od zaprzysiężenia radnych kadencji 2010-2014. Jak szefuje się swarzędzkiej Radzie Miejskiej? Udało się stworzyć zespół ponad podziałami, ponad komitetami wyborczymi i opcjami politycznymi?
Marian Szkudlarek: Z chwilą objęcia funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej zależało mi, aby grupa dwudziestu jeden radnych była konsekwentna w działaniu na rzecz społeczności lokalnej. Czasem mamy odmienne zdanie, ale tylko w zespole możemy pracować efektywnie. Rada działa autonomicznie, ale jest raczej zgodna przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. Zależało mi, żeby radni swoje obowiązki sprawowali tak jak ślubowali, a więc godnie, rzetelnie, uczciwie i mając na względzie dobro naszej gminy i jej mieszkańców.
TS: Półmetek kadencji skłania do podsumowań i refleksji. Jak zatem ocenia Pan te dwadzieścia cztery miesiące w wykonaniu Rady Miejskiej?
M.Sz.: Jestem zadowolony z pracy rady na półmetku kadencji. Do zadań będących właściwością rady gminy należy m.in. uchwalanie budżetu gminy, miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, podejmowanie uchwał w sprawach majątkowych i podejmowania działalności inwestycyjnej, współdziałanie z innymi gminami oraz uchwalanie programów strategicznych. W pierwszej połowie tej kadencji podjęliśmy ponad 320 uchwał, w tym dwie bardzo ważne. „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania Gminy Swarzędz” i Strategia rozwoju społeczno-gospodarczego Gminy Swarzędz na lata 2011-2020 „Swarzędz 2020” określają kierunki i cele rozwoju naszej gminy na najbliższe lata.
TS: Co można uznać za niewątpliwy sukces samorządu?
M.Sz. Sukcesem władzy uchwałodawczej i wykonawczej jest zrównoważony rozwój miasta i gminy. Staramy się, żeby Swarzędz był atrakcyjnym miejscem zamieszkania, pracy i wypoczynku. Potwierdzają to zdobyte wyróżnienia. Na początku listopada ogłoszone zostały po raz kolejny wyniki Rankingu „Zrównoważonego Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego”. Gmina Swarzędz zajęła wysokie 10. miejsce wśród gmin miejsko-wiejskich w Polsce. Ponadto, Swarzędz znalazł się w gronie laureatów tegorocznej edycji konkursu i otrzymał tytuł „Odpowiedzialny Samorząd 2012”. Swarzędz otrzymał także po raz trzeci z rzędu nagrodę i zaszczytny tytuł „Sportowa Gmina”. Należy też podkreślić, że jako władze gminy jesteśmy skuteczni w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, głównie z funduszy unijnych. Osiągnięte wyniki zależą od wielu czynników, wśród których można wymienić doświadczenie samorządowców, ciągłość działań rozwojowych oraz potencjał społeczno-gospodarczy.
TS: A dlaczego uchwalenie Studium i Strategii, które Rada przyjęła w 2011 roku było tak ważne? Co to oznacza dla mieszkańca naszej gminy, dla przeciętnego Kowalskiego?
M.Sz. Byłem Przewodniczącym doraźnej komisji ds. opracowania strategii. Miałem wpływ na dobór członków tej komisji. W procesie tworzenia Strategii swój udział mieli mieszkańcy gminy. Problematyka czterech paneli dotyczących wyznaczenia celów Strategii dotyczyła rozwoju gospodarczego, przestrzennego i społecznego oraz infrastruktury komunalnej i funkcjonowania gminy. Zgodnie z zapisem misji ze strategii Swarzędz ma dalej być „gminą zrównoważonego rozwoju, atrakcyjnym miejscem zamieszkania, edukacji i wypoczynku”. Rozwój społeczno-gospodarczy powinien być ściśle związany z tworzeniem lepszej jakości lokalnego środowiska życia. Konieczna jest konsekwencja w realizacji polityki przestrzennej jaka wynika z zatwierdzonego w marcu 2011 roku Studium oraz opracowywanych i uchwalanych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
TS: To Pańska ocena, a czy wyborcy – Pana zdaniem – powinni być zadowoleni z poczynań rajców kadencji 2010-2014?
M.Sz. Ocenę pozostawiam wyborcom. Biorąc pod uwagę ilość odbytych posiedzeń rady oraz podjętych uchwał jesteśmy jedną z najbardziej pracowitych rad w regionie. Na rzetelność pracy radnych, którzy dążą do tego, żeby rozwój gminy był zorientowany na poprawę życia mieszkańców Swarzędza ma niewątpliwie wpływ ich wykształcenie i doświadczenie. Siedemnastu z nich ma wyższe wykształcenie, jedna osoba jest w trakcie studiów, trzy inne podjęły studia doktoranckie, a trzy pozostałe osoby mają bardzo duże doświadczenie w pracy samorządowej. Radni regularnie pracują na komisjach i wspólnych posiedzeniach. Otrzymany w ostatnich tygodniach tytuł Superradnego’2012 w plebiscycie organizowanym przez „Nasz Głos Poznański” traktuję jako wyraz uznania dla pracy całej rady.
TS: A co z porażkami? Tych Rada nie miała?
M.SZ.: Dla niektórych może to być zgoda na wielkość zeszłorocznych podwyżek podatku od nieruchomości dla innych inna decyzja…
TS: Zgadza się. Wielu mieszkańców ma żal do radnych o zeszłoroczną podwyżkę podatku od nieruchomości. Stawki wzrosły bardzo mocno – niektóre o 20%, 50% a grunty o ponad 100%. Dlaczego aż tyle?
M.Sz. Stawki podatku od nieruchomości nie były podwyższane od 2006 roku, co było błędem wynikającym z aktualnej sytuacji wyborczej. Zdaje sobie sprawę, że zeszłoroczna decyzja była trudna i niepopularna. Przyszłoroczne stawki podatkowe nie są stawkami maksymalnymi jakie zaproponowało Ministerstwo Finansów i nie odbiegają od stawek uchwalonych w sąsiednich gminach. Swarzędz rozwija się bardzo dynamicznie i wszyscy zdajemy sobie sprawę z rosnących wydatków bieżących z powodu coraz szerszego zakresu działań samorządu lokalnego i ogromnych potrzeb inwestycyjnych. Zbyt często władze centralne nakładają na samorządy nowe zadania nie dając na ich realizacje środków finansowych.
TS: W naszym mieście nie brakuje kontrowersyjnych decyzji i tematów. Wspomnę chociażby sprawę prywatyzacji przedszkoli, reorganizacji sieci szkół, kwestię adiacentów, budowę mieszkań komunalnych przy Staniewskiego, czy fabryki Bros. Mieszkańcy – w przeciwieństwie do poprzedniej kadencji – tłumnie protestują na posiedzeniach samorządu. Jak zatem ocenia Pan działania władzy wykonawczej tej kadencji?
M.Sz.: W każdej gminie są tematy trudne. Żyjemy w ustroju demokratycznym i mieszkańcy mają prawo wyrazić swoje zdanie. Jako radni musimy mieć na uwadze interes ogólnospołeczny. Chciałem, żeby w czasie tej kadencji na znaczeniu zyskała dyskusja i aktywny udział mieszkańców w sprawowaniu władzy. W przypadku próby prywatyzacji przedszkoli wszystko działo się zbyt szybko. Zabrakło konsultacji społecznych. Pomysł reorganizacji szkół nie zyskał aprobaty rady i społeczeństwa. Konsultacje przeprowadziła rada i w ich wyniku ta uchwała nie uzyskała akceptacji radnych. Swarzędz jest nietypową gminą w skali kraju, w innych gminach zamykają szkoły, a my budujemy dwie nowe. Jeśli chodzi o opłatę adiacencką, to także rada miejska podjęła próby cofnięcia złej uchwały z wcześniejszej kadencji. Podjęliśmy uchwałę zmniejszającą stawkę opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej (np. dróg, kanalizacji) z 50% do 1%. Zastosowanie uchwały wstecz zostało niestety zaskarżone przez organ nadzorczy. Sprawa jest w toku. W każdej gminie potrzebna jest solidarność społeczna, przejawiająca się w pomocy osobom biednym, starszym, samotnym i niepełnosprawnym – przykładem jest budowa mieszkań socjalnych i komunalnych na ul. Sienkiewicza i teraz na ul. Staniewskiego. Jeśli chodzi o lokalizację fabryki Bros, to rada nie była stroną w tym konflikcie. Wysłuchaliśmy mieszkańców sąsiedniej gminy Czerwonak i gminy Swarzędz. W miejscowym planie są to tereny zapisane pod aktywizację gospodarczą. Opinie okolicznych mieszkańców były różne. Musieliśmy rozważyć ekonomiczne skutki przystąpienia do zmiany miejscowego planu w Janikowie.
TS: Panie przewodniczący, trudno nie oprzeć się jednak wrażeniu, że dla wielu Rada Miejska jest ostatnim „kołem” ratunkowym w sporach z ratuszem, burmistrzem, zastępcami. Narzekając na decyzje władzy wykonawczej, skonfliktowani z nią mieszkańcy szukają sprzymierzeńca wśród Rady. Słusznie?
M.Sz.: Rozstrzygamy skargi zgodnie ze statutem. Rada miejska jest organem stanowiącym i kontrolnym. Mieszkańcy Swarzędza są coraz bardziej aktywni w działaniu na rzecz ich miejsca życia i pracy. Swarzędzanie przychodzą na dyżury, komisje i sesje rady. Radni reprezentują wyborców i często występują z interpelacjami, zapytaniami i wnioskami wobec organów gminy. Czynności te podejmują z własnej inicjatywy lub na prośbę mieszkańców. Chciałbym podkreślić dobrą współpracę sołtysów z radnymi.
TS: Pojawiają się komentarze, że radni są tylko maszynką do głosowania i podnoszą rękę tak jak pani burmistrz sobie życzy, bo większość stanowią radni z jej komitetu wyborczego. W ocenie innych to radni „od Tomickiej” są właśnie jej największą opozycją. Jaka jest Pana opinia?
M.Sz.: Krytyka też może być konstruktywna. Klub radnych „Nasza Gmina” liczy jedenaście osób, ale w czasie tej kadencji pokazał kilka razy, że nie zgadza się na wszystkie propozycje władzy wykonawczej. Może dlatego, że w klubie nie obowiązuje dyscyplina w czasie głosowań, klub istnieje w niezmienionym stanie od początku kadencji. Rzeczą normalną jest, że czasem mamy odmienne zdanie w czasie głosowania. Jako rada jesteśmy jednak raczej zgodni przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. Jestem przekonany, że na tym wygrywają mieszkańcy miasta i gminy Swarzędz.
TS: O wielu kwestiach jednak rajcy dowiadywali się z mediów. Czy zatem komunikacja między radą miejską i ratuszem – kolokwialnie mówiąc – „nie szwankuje”?
M.Sz.: Nie wszystko wyglądało idealnie, ale pracujemy nad poprawą wzajemnej komunikacji.
TS: Aktualnie trwają prace nad budżetem. Wiele inwestycji jest przesuwanych w czasie, bo miejska kasa zaczyna świecić pustkami. Jaki budżet na 2013r. widziałby Przewodniczący Rady Miejskiej?
M.Sz. Na Wspólnym Posiedzeniu Komisji w dniu 19. 11. br. zaprezentowany został projekt budżetu. Miejska kasa nie zaczyna świecić pustkami. Prognozowane wydatki bieżące kształtują się na podobnym poziomie jak w 2012 roku. Lista wielu priorytetowych zadań majątkowych zapisana jest w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Część inwestycji została przesunięta z powodu budowy wiaduktu łączącego ul. Rabowicką z drogą krajową nr 92 w Jasiniu. Pierwszy etap, na który otrzymaliśmy 50-procentowe dofinansowanie z Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej ma kosztować około 18 milionów złotych. Oddanie całego obiektu nastąpi do końca 2014 roku. Do najważniejszych zadań należy także przebudowa ulicy Średzkiej i Kórnickiej. W przyszłym roku zostanie otwarty nowy Zespół Szkół w Paczkowie, a szkołę podstawową rozpoczniemy budować na terenie Zalasewa. Rozwój i należyte utrzymanie infrastruktury technicznej i społecznej jest jednak poważnym obciążeniem dla budżetu gminy. W latach 2009-2013 pozyskamy dodatkowo około 100 milionów złotych, w tym blisko 58 milionów na przedsięwzięcie "Kanalizacja obszaru Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka i okolic", które ma na celu wyposażenie obszaru gminy w zbiorcze systemy kanalizacji sanitarnej. W najbliższych latach zostaną skanalizowane kolejne fragmenty gminy. Docelowo 90% gminy będzie pokryte kanalizacją sanitarną. Konsekwentnie realizowane są kolejne przedsięwzięcia mające na celu zapewnienie mieszkańcom gminy możliwości rekreacji, wypoczynku i uprawiania sportu. To podejmowane przez Radę Miejską decyzje pozwalają Burmistrzowi wykonywać powyższe działania.
TS: Jak ocenia Pan zatem kondycję naszej gminy w czasach kryzysu? Przed jakimi wyzwaniami stanie swarzędzki samorząd do czasu kolejnych wyborów?
M.Sz.: Obecna sytuacja ekonomiczna wpływa nie tylko na rozwój społeczno gospodarczy kraju i regionu, ale także na rozwój gmin. Przed władzami gminy stawiane są nowe wyzwania. Niewystarczające w stosunku do rosnących potrzeb, a będące w dyspozycji środki budżetowe muszą nadal być przeznaczane na cele i zadania priorytetowe. Należy jak najlepiej wykorzystać miejsce i funkcję Swarzędza w aglomeracji poznańskiej. Martwić może ciągły wzrost wydatków bieżących kosztem wydatków majątkowych. To w dalszej perspektywie może zahamować rozwój gminy.
TS: Zbliża się koniec roku. Czego życzyłby Pan sobie i mieszkańcom naszej gminy?
M.Sz.: Życzę nam wszystkim, aby w najbliższych latach dalszej poprawie uległy warunki życia, poziom rozwoju społeczno-gospodarczego oraz jakość środowiska przyrodniczego gminy. Mówiąc prościej, żeby nam wszystkim żyło się lepiej w gminie Swarzędz.
{gallery}30.11.2012{/gallery}




