Chodzi tu, przypomnijmy, o wzniesienie ronda na ul. Tabaki wraz z wjazdem do tunelu, który miałby powstać pod torami kolejowymi na wysokości skansenu pszczelarskiego i wybudowanie ok. 400-metrowego dojazdu (wyposażonego w 7-metrową jezdnię, chodnik, ścieżkę rowerową oraz oświetlenie) do ul. Tysiąclecia, gdzie gmina także planuje wybudować rondo. Miasto chce, by taki układ komunikacyjny służył tylko mieszkańcom: samochodom osobowym, komunikacji miejskiej, pieszym, rowerzystom i był zamknięty dla pojazdów powyżej 3,5 tony, co automatycznie wykluczyłoby z tego miejsca ciężki tranzyt. Taki układ drogowy zmieni także organizację ruchu na samej ul. Tabaki, ponieważ wybudowane w tym miejscu rondo będzie miało za zadanie płynnie rozprowadzić ruch w okolicy. Ul. Tabaki zostanie też przebudowana i obniżona w miejscu, w którym gmina wybuduje tunel. Ratusz dysponuje już projektem budowlanym dla całego przedsięwzięcia (jego opracowanie zlecono już w 2020 r.), tzw. decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach, a od niedawna także zgodą na budowę obiektu wydaną przez starostę: – To kamień milowy na drodze do powstania tego obiektu. Wydana przez starostę decyzja ZRID dla budowy tunelu w ul. Tabaki posiada klauzulę natychmiastowej wykonalności, dlatego prognozujemy, że na przełomie III i IV kwartału ogłoszony zostanie przetarg na wykonawcę tej inwestycji – mówi „TS” Grzegorz Taterka, wiceburmistrz Swarzędza, któremu w ratuszu podlegają m.in. miejskie inwestycje. Szacuje się, że przedsięwzięcie przy ul. Tabaki będzie kosztowało mniej więcej tyle, ile oddany niedawno do użytku tunel w rejonie ul. Swarzędzkiej w Kobylnicy, czyli ok. 60 mln zł. Miasto nie będzie zatem w stanie sfinansować tej inwestycji samodzielnie. Gmina jednocześnie jest w kiepskiej pozycji negocjacyjnej, by liczyć na współfinansowanie budowy tunelu przez PKP (tak jak to miało miejsce w przypadku wspomnianego tunelu w Kobylnicy), ponieważ Swarzędz nie posiada żadnego przejazdu „na handel”, czyli do ewentualnego zamknięcia w tym rejonie miasta. Dlatego też władze miasta mocno liczą w tym względzie na rozmaite konkursy dotacyjne – zarówno krajowe, jak i unijne. – ZRiD umożliwia nam realne ubieganie się o dofinansowanie tego przedsięwzięcia ze środków unijnych, bądź rządowych i takie kroki są już podejmowane – podkreśla I zastępca gospodarza miasta, dodając że sama inwestycja jest już praktycznie dopięta od strony dokumentacyjnej i proceduralnej: – W tej chwili prowadzone są ostatnie uzgodnienia z koleją dotyczące m.in. procedur mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa w działalności kolejowej w trakcie realizacji inwestycji. Liczymy, że budowa tunelu rozpocznie się najpóźniej w przyszłym roku – podsumowuje G. Taterka.






