Przypomnijmy. Tragedia rozegrała się 3 kwietnia 2024 r. w centrum Swarzędza. Około godziny 17:00 u zbiegu ulic Cieszkowskiego i Cmentarnej doszło do zderzenia osobowego Mercedesa z kierującym motocyklem marki Yamaha. W wyniku tego zdarzenia kierujący jednośladem 27-letni mężczyzna doznał bardzo ciężkich obrażeń ciała, co spowodowało u niego zatrzymanie krążenia. Przybyłe na miejsce służby natychmiast rozpoczęły akcję reanimacyjną. Niestety, pomimo długotrwałej walki o życie mężczyzny, ofiara wypadku zmarła. Na miejscu przeprowadzono czynności pod nadzorem prokuratora. Tydzień po tragedii odbyła się sekcja zwłok ofiary wypadku. – Mężczyzna miał obrażenia wielonarządowe, typowe dla ofiar wypadków drogowych – wyjaśniał nam wówczas prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. W sprawie tragicznego wypadku wszczęte zostało śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto i Wilda. W międzyczasie poznańska policja apelowała o zgłaszanie się świadków wypadku. Śledczy uznali, że winę za jego spowodowanie ponosi kierowca osobowego Mercedesa, Daniel M. – W lipcu 2024 roku został skierowany akt oskarżenia do sądu wobec kierowcy Mercedesa w związku z nieumyślnym spowodowaniem wypadku, którego skutkiem była śmierć 27-letniego motocyklisty – przekazał „TS” nadkomisarz Maciej Święcichowski z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Mężczyźnie postawiono zarzut z art. 177 KPP spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, co podlega karze od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności. Jak się dowiedzieliśmy, we wrześniu ubiegłego roku w Sądzie Rejonowym w Poznaniu zapadł wyrok wobec kierującego Mercedesem. – Daniel M. został uznany za winnego zarzucanych mu czynów i został skazany na 1 rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 12 miesięcy – mówi Katarzyna Błaszczak z biura rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Poznaniu. Mężczyzna odwołał się od wyroku I instancji. Miesiąc temu, 21 stycznia zapadł wyrok w II instancji. – Sąd Okręgowy w Poznaniu – na skutek apelacji – zamiast kary 12 miesięcy pozbawienia wolności wymierzył mężczyźnie karę 6 miesięcy w zawieszeniu na rok – podkreśla Katarzyna Błaszczak. Ponadto wobec kierowcy Mercedesa został zasądzony także zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres jednego roku. Wyrok jest prawomocny.





