W niedzielę, 23 lipca na Jeziorze Swarzędzkim doszło do bardzo groźnego zdarzenia. – Przed godziną 20:00 otrzymaliśmy niepokojącą informację, że pomocy potrzebują trzy osoby, które znalazły się w wodzie po wywróceniu kajaku – wyjaśnia Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. W rejon działań natychmiast zadysponowano kilka zastępów strażackich ze Swarzędza, Kobylnicy i Poznania. – Strażacy ze Swarzędza, którzy przybyli jako pierwsi nad Jezioro Swarzędzkie niezwłocznie przystąpili do akcji ratowniczej. Po zwodowaniu pontonu ratowniczego zespół strażaków – ratowników wypłynął do osób poszkodowanych. Na szczęście dzięki szybko podjętym czynnościom ratowniczym udało się bezpiecznie podjąć z wody trzy osoby, w tym dwoje dzieci – relacjonuje Tobiasz Baranicz. Wartym podkreślenia jest fakt, że osoby dryfujące na wodzie miały na sobie kapoki, co spowodowało, że mogły utrzymać się na powierzchni.
Po przetransportowaniu poszkodowanych na brzeg, udzielono im pomocy przedmedycznej. Oprócz lekkiego wyziębienia i stresu spowodowanego sytuacją w jakiej się znaleźli, nic poważniejszego im nie zagrażało. – Osoby poszkodowane nie wymagały transportu do szpitala. Po ogrzaniu i przebraniu w suchą odzież – dostarczoną przez rodzinę – udały się do domu – dodaje Tomasz Tomaszewski, szef OSP Kobylnica. Oprócz strażaków na miejscu zdarzenia pojawił się także Oficer Operacyjny Miasta Poznania, patrol Policji oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Akcja ratownicza trwała godzinę.
Przypomnijmy, że to nie pierwsza akcja na Jeziorze Swarzędzkim w ostatnim czasie. Zaledwie kilka tygodni temu strażaków zelektryzowała informacja o topiącym się w swarzędzkim akwenie dziecku, co spowodowało, że nad jezioro przybyło sześć zastępów strażackich. Alarm okazał się wówczas fałszywy.





