Gmina na dłużej w kwarantannie?

Date:

Na terenie gminy, póki co, oficjalnie nie odkryto ognisk afrykańskiego pomoru świń (tzw. ASF). Nie oznacza to jednak, że Swarzędz zostanie wyłączony z kwarantanny wprowadzonej kilka tygodni temu przez powiatowe służby weterynaryjne. Mało tego – może pozostać w obszarze z ograniczeniami nawet przez kolejny rok.

- Reklama -

Od początku kwietnia służby weterynaryjne potwierdziły na terenie aglomeracji poznańskiej kilkanaście ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików, m.in. na poznańskim Strzeszynie, Piątkowie, Umultowie, Baranowie, w Tarnowie Podgórnym, w Biedrusku, czy Czerwonaku. O ile jednak wirus ASF nie jest groźny dla ludzi i innych gatunków zwierząt, o tyle może spowodować ogromne spustoszenie w trzodzie chlewnej, co naraża dany region na potężne straty ekonomiczne, także w samym przemyśle mięsnym. Dlatego też w połowie kwietnia – o czym już w międzyczasie informowaliśmy – część stolicy Wielkopolski oraz kilka podpoznańskich miejscowości została przez Powiatowego Lekarza Weterynarii objęta tzw. strefą skażoną – m.in. os. Warszawskie w Poznaniu, Bogucin, Janikowo, Mechowo, Kicin, Gruszczyn, a także część Swarzędza. Oznacza to spore utrudnienia dla miejscowych hodowców trzody chlewnej, ponieważ – do odwołania – bez zgody służb weterynaryjnych do gospodarstwa nie wolno przywozić lub wywozić z niego świń, wyprowadzać trzody chlewnej z pomieszczeń, w których jest przetrzymywana, czy prowadzić skupu, obrotu i pośrednictwa w obrocie świniami pochodzącymi z tego obszaru. Zakazane jest także odławianie dzików. I chociaż – jak wynika z najnowszych informacji przekazywanych przez Wojewódzki Inspektorat Weterynarii – w naszej gminie oficjalnie nie odnotowano do tej pory wystąpienia ognisk ASF, to nie oznacza to, że sytuacja na terenie aglomeracji poznańskiej została już opanowana. – Niestety, cały czas stwierdzamy dziki dodatnie, dzisiaj (tj. 8 maja – przyp. red.) mamy podejrzane kolejne 7 sztuk, które najprawdopodobniej będą dodatnie w wynikach potwierdzających – mówi w rozmowie z „TS” Grzegorz Wegiera, Powiatowy Lekarz Weterynarii. 5 z tych dzików pochodzi z Czerwonaka, a po jednej sztuce z Suchego Lasu i poznańskiego Moraska. Chore zwierzęta znajdowane są także w okolicach Rawicza, Międzychodu, Leszna, czy Nowego Tomyśla. W związku z tym w najbliższym czasie nie należy się spodziewać „korekty” obszarów skażonych lub – tym bardziej – całkowitego zniesienia kwarantanny także w „naszej” części aglomeracji poznańskiej. – W powiecie poznańskim występują dziki dodatnie, więc o cofaniu stref, jak na dzień dzisiejszy, nie możemy mówić. W stosunku do ilości wykonywanych badań nie jest to duża liczba, ale choroba cały czas występuje, więc obostrzenia pozostają – zapowiada dr Wegiera, dodając także, że komisyjne zniesienie stref z ograniczeniami zajmuje ok. roku. Przypomnijmy, że w samym Poznaniu i w powiecie poznańskim działa blisko pół tysiąca hodowców trzody chlewnej, a znakomita większość posiada stada liczące przynajmniej kilkadziesiąt sztuk. Co prawda w żadnym gospodarstwie, jak na razie, nie stwierdzono wystąpienia ASF, ale wraz z nadejściem ładnej pogody i zwiększeniem w tym czasie mobilności człowieka, ryzyko transmisji wirusa znacznie wzrosło. Dlatego tak ważna jest profilaktyka: fakt znalezienia padłego dzika należy niezwłocznie zgłosić powiatowym służbom weterynaryjnym lub do najbliższej lecznicy weterynaryjnej, straży miejskiej, miejscowego koła łowieckiego lub powiadomić o tym starostę lub burmistrza.

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Jedni z najbardziej zapracowanych w powiecie poznańskim!

252 wyjazdy do działań ratowniczo-gaśniczych odnotowali w minionym roku strażacy z Kobylnicy. To aż o 94 wyjazdy więcej niż w roku 2024. - To był bardzo pracowity rok - mówi Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. W całym powiecie poznańskim tylko dwie jednostki w tym czasie odnotowały więcej wyjazdów niż druhowie z Kobylnicy!

Ciężarówka w Zalasewie uszkodziła dwa budynki!

Do bardzo groźnej kolizji doszło 26 stycznia w nocy na ul. Kórnickiej, gdzie samochód ciężarowy z naczepą wpadł w poślizg i uszkodził dwa budynki, taranując dodatkowo zaparkowane obok auto i znak drogowy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

To jednak nie czad

W minionym tygodniu kobylniccy strażacy zostali zadysponowani do Gruszczyna, gdzie zachodziła obawa, że w jednym z domów ulatnia się czad.

Swarzędzcy strażacy z nowymi władzami

Swarzędzcy druhowie dokonali wyboru władz na kolejną kadencję. Nowym prezesem swarzędzkiej OSP został Kamil Adamski, a naczelnikiem strażaków – ponownie - Robert Walkowiak.