Groził spacerowiczom pobiciem

Date:

W minioną sobotę strażnicy miejscy zatrzymali agresywnego, nietrzeźwego mężczyznę, który podczas festynu przy Skateparku groził przechodniom, że ich pobije. Okazało się, że agresor w przeszłości napadł na policjanta.

- Reklama -

W minioną sobotę, około 18.00 strażnicy miejscy, którzy zabezpieczali teren Skateparku, gdzie odbywał się Przystanek Muzyczny otrzymali informację o agresywnie zachowującym się mężczyźnie. – Mężczyzna był nietrzeźwy i groził spacerującym osobom, że ich pobije – wyjaśnia Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu. Funkcjonariusze natychmiast udali się we wskazane miejsce, ujęli sprawcę, którym okazał się mieszkaniec Poznania, mający już na koncie wcześniejsze agresywne zachowania, w tym napaść na policjanta. – Przy agresorze strażnicy znaleźli też  tzw. „gazrurkę” – dodaje szef strażników miejskich. Mężczyzna trafił do Izby Wytrzeźwień.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Tragedia na torach w Bogucinie!

Do tragicznego zdarzenia doszło w poprzednią sobotę na torach kolejowych między Bogucinem, a stacją Ligowiec, gdzie potrącony został mężczyzna. Jego życia, niestety, nie udało się uratować. Okoliczności tragedii wyjaśnia swarzędzka policja.

Jedni z najbardziej zapracowanych w powiecie poznańskim!

252 wyjazdy do działań ratowniczo-gaśniczych odnotowali w minionym roku strażacy z Kobylnicy. To aż o 94 wyjazdy więcej niż w roku 2024. - To był bardzo pracowity rok - mówi Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. W całym powiecie poznańskim tylko dwie jednostki w tym czasie odnotowały więcej wyjazdów niż druhowie z Kobylnicy!

Ciężarówka w Zalasewie uszkodziła dwa budynki!

Do bardzo groźnej kolizji doszło 26 stycznia w nocy na ul. Kórnickiej, gdzie samochód ciężarowy z naczepą wpadł w poślizg i uszkodził dwa budynki, taranując dodatkowo zaparkowane obok auto i znak drogowy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

To jednak nie czad

W minionym tygodniu kobylniccy strażacy zostali zadysponowani do Gruszczyna, gdzie zachodziła obawa, że w jednym z domów ulatnia się czad.