Mieszkający od lat w Swarzędzu pan Józef do 25 czerwca był szczęśliwym ojcem i dziadkiem. Cieszył się w miarę dobrym zdrowiem, chociaż miał szereg przewlekłych chorób, które leczył pod okiem specjalistów. – Codziennie odwiedzał swoje wnuki, spędzał z nimi czas bawiąc się, rysując, puszczając bańki mydlane, itd. Od śmierci naszej mamy w 2019 roku, wnuki stały się całym Jego światem i największą miłością – podkreśla córka, pani Monika. Niestety, 25 czerwca pan Józef doznał udaru niedokrwiennego mózgu. Po przetransportowaniu do Szpitala MSWiA w Poznaniu na Oddział Neurologii oraz Leczenia Udarów okazało się, że jego stan jest bardzo poważny. – Niestety, do udaru doszło prawdopodobnie podczas snu, okazało się, że straciliśmy cenny czas i możliwość szybkiego i skutecznego leczenia trombolitycznego (można je wdrożyć najpóźniej do 4,5h po wystąpieniu pierwszych objawów udaru). Lekarzom pozostało tylko leczenie objawowe, stabilizowanie stanu taty oraz ścisła obserwacja – dodaje pani Monika. Po tygodniu hospitalizacji, stan pana Józefa ustabilizował się. – W dalszym ciągu nasilał się niedowład prawostronny, jednak tata rozumiał co się do niego mówi i zaczynał wykonywać proste polecenia. Poznawał członków rodziny, kiedy pokazywałam Mu zdjęcia wnuków to płakał i tulił zdjęcia – dodaje córka. Dzięki determinacji lekarza (Szpital MSWiA stał się szpitalem jednoimiennym) udało się przewieźć pana Józefa na Oddział Rehabilitacji w Śremie, gdzie obecnie przebywa. – Tata ma nadal duży deficyt neurologiczny w postaci problemów z mową i niedowład prawostronny. Dzięki wysiłkom neurologopedów widać jednak lekką poprawę – z dnia na dzień robi małe postępy, które bardzo nas cieszą, jednak zanim wróci do jakiejkolwiek sprawności, minie dużo czasu. Czeka go dużo ciężkiej pracy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasz tata być może będzie potrzebował jeszcze dłuższej rehabilitacji, za którą będziemy musieli sami zapłacić – podkreśla pani Monika, dodając że rodzina chciałaby – w razie konieczności – zapewnić ojcu pobyt w Bonifraterskim Centrum Zdrowia w Marysinie – Piaskach. – Jest to jeden z najlepszych ośrodków w Wielkopolsce, który prowadzi kompleksową rehabilitację dla pacjentów takich jak nasz tata. Niestety, koszty są bardzo wysokie, ponieważ stawka za jeden dzień pobytu wynosi minimum 230 zł, a jej ostateczna wysokość zależy od stanu pacjenta, realizowanych świadczeń, itd., więc może jeszcze wzrosnąć. Nasze oszczędności przeznaczymy na leczenie i rehabilitację Taty, ale obawiamy się, że po prostu tych pieniędzy mamy za mało. Jesteśmy zdesperowani, marzymy, by nasz Tata wyzdrowiał i mógł się znowu bawić z ukochanymi wnukami, dlatego prosimy o pomoc swarzędzan – podsumowuje syn pana Józefa, Michał.
Zbiórkę dla Pana Józefa można wesprzeć tutaj: https://zrzutka.pl/ttpj3r.





