Już nie tylko okolice ul. Strzeleckiej, Jeziora Swarzędzkiego i przyjeziornych osiedli mieszkaniowych stanowią rewir swarzędzkich dzików. Zwierzęta, jak już w międzyczasie informowaliśmy, od pewnego czasu regularnie widywane były także w Zalasewie w rejonie ul. Planetarnej, w ostatnich dniach o wizycie sporego stada poinformowali z kolei za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych mieszkańcy Paczkowa. Zamieścili nawet film nakręcony przy pomocy drona, na którym stado ryje na jednym z miejscowych pól na granicy Paczkowa i Skałowa. Mieszkańcy apelują do siebie wzajemnie o ostrożność. To jednak nie pierwszy raz, gdy dziki widziane są w tym sołectwie. Kilka miesięcy temu informowaliśmy o dzikach ryjących w rejonie ul. Ogrodowej i Dyniowej, na placu niedaleko torów kolejowych. Wówczas grupa liczyła 15 dorosłych osobników, obecne stado ma nieco mniej dorosłych zwierząt, ale dodatkowo kilkanaście młodych, możemy zatem mówić o nowej grupie dzików w tym podswarzędzkim sołectwie. Co na to miejskie służby? – Dziki migrują i nic na to nie poradzimy, możliwe że to jedno z „naszych” stad, które przeniosło się do Paczkowa z okolic ul. Strzeleckiej lub przywędrowało z Zalasewa, skąd bardzo często otrzymywaliśmy zgłoszenia w ich sprawie. Ale niewykluczone też, że może to być zupełnie nowa grupa tych zwierząt, mieszkająca do tej pory na terenach leśnych, a do Paczkowa po prostu wybrała się, żeby szukać pożywienia – rozkłada ręce Piotr Kubczak, szef strażników miejskich, dodając że na dziki nasza gmina jest zwyczajnie skazana. A wszystko przez bliskie sąsiedztwo lasów: – Regularnie otrzymujemy od mieszkańców informacje dotyczące aktywności dzików, musimy jednak pamiętać, że one będą przychodziły szukać pożywienia, ponieważ nie odstrzelimy wszystkich tych zwierząt w pobliskich lasach. Jeśli nawet uda się odstrzelić jedną grupę, to z czasem i tak pojawi się kolejna. Tak zresztą dzieje się od lat i jest to problem ogólnopolski, nie tylko my mamy kłopot z dzikami – mówi P. Kubczak. Dlaczego dziki w mieście stanowią tak duży problem? Ponieważ ich obecność nie powoduje niczego dobrego. Z jednej strony rośnie niebezpieczeństwo ataku przez dziką zwierzynę. Same dziki natomiast mogą być bardzo niebezpieczne zwłaszcza w nocy, gdy całkowicie się ich nie spodziewamy. O ile jednak dziki bardzo rzadko atakują ludzi, to stanowią poważne zagrożenie komunikacyjne. Liczba wypadków z uczestnictwem tych zwierząt jest bardzo wysoka. Widocznymi skutkami obecności dzików są np. przeryte boiska, rozkopane śmietniska, porozrzucane odpady w okolicach śmietnisk. Dziki wyrządzają także ogromne szkody na polach uprawnych. – Dlatego tak ważne jest, by ich nie dokarmiać. Zwierzęta te łatwo przyzwyczajają się do takiej formy zdobywania pożywienia i chętniej odwiedzają miejsca, w których takowe otrzymały. Na dziki powinni też szczególnie uważać spacerowicze z psami. Dzik, a zwłaszcza locha, może zaatakować inne zwierzę w obronie swoich młodych – apeluje komendant Straży Miejskiej.
Paczkowo matecznikiem dzików?
Date:




