Kierowcy swarzędzkich autobusów nie chcą przewozić rowerów. Zwrócili się w tej sprawie do władz miasta. Powód? Zbyt duże niebezpieczeństwo dla pasażerów podczas podróży, a tym samym spora odpowiedzialność dla nich samych.
W połowie czerwca swarzędzcy kierowcy zrzeszeni w NFZZ Solidarność przy Zakładzie Gospodarki Komunalnej złożyli w magistracie oficjalne pismo w sprawie przewozu rowerów środkami komunikacji miejskiej. – Wszyscy kierowcy, łącznie z dyspozytorami, są za nieprzewożeniem rowerów w naszej komunikacji. Mamy na względzie bezpieczeństwo i dobro pasażerów, bo rower zawsze stanowi zagrożenie dla pasażera. W żadnej innej komunikacji nie występuje sytuacja, w której w przedziale pasażerskim są przewożone rowery. Rower, w przypadku jakiegoś zdarzenia drogowego, podlega takim samym prawom fizyki jak każdy inny bagaż, tyle że swoją konstrukcją może wyrządzić komuś krzywdę. A w takich przypadkach odpowiedzialność spada zawsze na kierowcę pojazdu – przekonywał na forum samorządu Robert Kiroga, reprezentujący miejscowych kierowców i przewodniczący związkowców, apelując jednocześnie do radnych o stosowne zmiany w regulaminie komunikacji i ustanowienie bezwzględnego zakazu przewożenia jednośladów środkami lokalnego transportu publicznego. Jego zdaniem te dotychczasowe nie są do końca czytelne, bo choć przewóz rowerów w środkach komunikacji miejskiej może odbywać się pod warunkiem, ze nie utrudnia on przejścia i nie naraża na szkodę osób i mienia innych pasażerów oraz nie zasłania widoczności obsłudze pojazdu lub nie zagraża bezpieczeństwu ruchu, to są trudne do wyegzekwowania, a tym samym doprowadzają do konfliktów z i między pasażerami. Jak jednak zaznaczył Mariusz Szrajbrowski, nadzorujący z ramienia UMiG m. in. działalność lokalnego transportu zbiorowego, w marcu ubiegłego roku zarządzeniem burmistrza wprowadzono zapis stanowiący o zakazie przewożenia przedmiotów o ostrych i niezabezpieczonych krawędziach, tyle że słowo rower w tym względzie nie pada. – Ja przepisy rozumiem tak, że rower powinien stać tam, gdzie nie będzie nikomu zagrażał, czyli w tym miejscu, gdzie też mogą stać wózki. Zdajemy sobie sprawę z tego, że może to rodzić konflikty między pasażerami, ale rolą kierowcy jest nadzorowanie tych przepisów – jeśli jest wózek, nie może być roweru i odwrotnie. Oczywiście możemy wprowadzić zakaz przewozu rowerów, idąc śladem Poznania, który po jednym dniu wycofał się z tego pomysłu – wyjaśnił szef referatu. Swarzędzki samorząd nie jest jednak przekonany do wprowadzenia zakazu przewozu rowerów: – Rower jest zagrożeniem jak każdy inny bagaż i w określonej sytuacji tak też będzie się zachowywał. Nie możemy zabronić przewozu bagażu, bo może on czemuś lub komuś zagrozić. W większości miast w tym kraju rower w autobusie jest rzeczą normalną, podobnie za granicą. Nie sądzę, abyśmy mieli stać się wyjątkiem. Decyzja w tej sprawie zawsze będzie zależała od kierowcy, bo to on decyduje co może stanowić zagrożenie i to on – jako kierujący pojazdem – zawsze będzie ponosił odpowiedzialność za pasażerów – powiedział radny Piotr Choryński. Samorządowcy w toku dyskusji zasugerowali doprecyzowanie regulaminu przez UMiG tak, by było jasne w jakich przypadkach kierowca może odmówić przewiezienia roweru. Zapowiedziano też przeprowadzenie tzw. wizji lokalnej w komunikacji miejskiej pod kątem ewentualnych problemów z przewozem jednośladów. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do burmistrza. Czekamy i na Wasze opinie do tego tematu.
mn




