Trwają intensywne czynności mające wyjaśnić przyczyny ogromnego pożaru, który 18 stycznia strawił halę magazynową spółki Eurofoam w Janikowie. – Dochodzenie trwa – wyjaśnia Karol Łuszczek ze swarzędzkiego Komisariatu.
Przypomnijmy, że pożar wybuchł w piątek, 18 stycznia, około godz. 17 –tej na terenie zakładu produkcyjnego firmy Eurofoam w Janikowie przy Gnieźnieńskiej. Pożar objął hale magazynowe z pianką poliuretanową. Rodzaj oraz ilość składowanych wyrobów przyczynił się do szybkiego rozwoju pożaru. W akcji gaśniczej brało udział ponad 80 strażaków z kilkudziesięciu jednostek straży pożarnej, którzy w bardzo trudnych warunkach (niska temperatura, ogromne zadymienie), w aparatach tlenowych prowadzili – przez kilkanaście godzin akcję. Mróz powodował, że strażakom zamarzał sprzęt strażacki, a szalejący ogień pochłaniał kolejne partie magazynu oraz część przylegającego biurowca. W końcu zawalił się dach hali. Około 21 – tej strażakom udało się opanować ogień, ratując tym samym sąsiednie budynki socjalne i mieszkalne. Cała noc trwała jednak dogaszanie hali.
W wyniku pożaru spaleniu uległa hala magazynowa oraz znajdujące się wewnątrz bloki pianki poliuretanowej, materiały pomocnicze w postaci filcu i waty oraz dach pomieszczenia.
Trwa szacowanie strat, nieoficjalnie mówi się, że pożar pochłonął 1 mln zł. Co było jego przyczyną? Nadal nie wiadomo. Policjanci nie chcą ujawniać szczegółów śledztwa. – Trwają intensywne czynności w tej sprawie. Dopóki trwa dochodzenie, trudno mówić o przyczynach pożaru; zapewne potrwa to trochę czasu, zanim dowiemy się co spowodowało tak ogromny pożar – wyjaśnia Karol Łuszczek ze swarzędzkiego Komisariatu.
kt




