Wprowadzenie zmian w rozkładzie autobusów linii 401 i 405 czyli zmniejszenie częstotliwości kursów w godzinach szczytu było uzasadnione – twierdzi swarzędzki magistrat. W świetle danych ratusza autobusy jeżdżą punktualniej i nie są wcale przepełnione, Tym samym UMiG oddala zarzuty pasażerów.
Zmieniony od 1 września rozkład jazdy swarzędzkiej komunikacji autobusowej, w którym magistrat zmniejszył częstotliwość kursów na liniach 401 i 405 w godzinach szczytu wywołał liczne kontrowersje i wiele – nie ukrywajmy – emocji. Także część radnych, gdy dowiedziała się o zmianach, domagała się analizy zasadności tej decyzji. I w miniony wtorek tak się stało. Swarzędzki magistrat, urzędnicy ratusza i pracownicy ZGK przedstawili informacje, z których wynika, że decyzja o zmianach okazała się słuszna i uzasadniona. Autobusy jeżdżą punktualnie i wcale nie są przepełnione o co najbardziej obawiali się mieszkańcy korzystający z usług swarzędzkiego przewoźnika. Przynajmniej tak to wynika z danych, obserwacji i przeprowadzonego monitoringu kursów dokonanych przez Gminę. – Zmiany w rozkładzie, których tak obawiali się mieszkańcy spowodowały, że autobusy jeżdżą punktualniej, rozkład jazdy jest realizowany i nie zdarza się, że autobusy wypadają. Od 1 września miała miejsce tylko jedna taka sytuacja – 12 września o 13.45 – wypadł kurs 401. Autobusy nie są też przeładowane, bo na podstawie informacji od kierowców wynika, że nie było sytuacji, w której kogoś by na przystanku zostawili, bo się nie mieści. – wyjaśniał radnym Mariusz Szrajbrowski, Kierownik Referatu Nadzoru Właścicielskiego w UMiG. Zdaniem urzędników, dzięki temu, że jest mniej kursów, autobusy jeżdżą wolniej i bezpieczniej, bo nie muszą „na łeb, na szyję” przyspieszać, by zdążyć. – Autobusy jeżdżą po Swarzędzu zgodnie z przepisami – po 40km/h, a po Warszawskiej 45-50 km/h. Nie ma gonienia, nadrabiania czasu, gwałtownego hamowania. Jest mniejsze zużycie paliwa – przekonywał jeden zbędnych na sali kierowców ZGK. – Od 1 września do dnia dzisiejszego nie wpłynęła do UMiG ani do ZGK żadna pisemna skarga w sprawie komunikacji – wyjaśniał z kolei Jacek Jóźwiak, Dyrektor Transportu Zbiorowego z ZGK. Co więcej, autobusy wcale nie są przepełnione. – Przeprowadziliśmy monitoring wielu kursów, dysponujemy wieloma analizami i dokumentacją fotograficzną – autobusy – nawet w godzinach szczytu jeżdżą w 50-75% napełnione pasażerami. Nie może być więc mowy, że zmniejszenie liczby kursów spowodowało pogorszenie komfortu. Jest zdecydowanie lepiej niż było – podsumował Mariusz Szrajbrowski.




