Swarzędzcy rajcy nie mogą dojść do porozumienia jeśli chodzi o nadanie imion swarzędzkim rondom. Część proponuje nazwiska polskich polityków, część opowiada się za lokalnymi, zasłużonymi dla naszej lokalnej społeczności postaciami.
Trzy swarzędzkie ronda nadal nie mają swoich nazw, bo radni od wielu miesięcy nie mogą porozumieć się jak je nazwać. Projekt uchwały w tej sprawie pojawił się już kilka miesięcy temu, ale nie był głosowany. W minionym tygodniu pojawiła się kolejna propozycja projektu uchwały z nazwami dla rond. W jej świetle ronda miałyby nosić imiona Jana Pawła II, Jana Kułakowskiego oraz Lecha Kaczyńskiego. Z tymi propozycjami nie zgodzili się członkowie Komisji, którzy w większości przychylili się do sugestii by w naszej gminie ronda nazywać imionami naszych rodzimych, lokalnych – zasłużonych dla Swarzędza – działaczy. – Nie mam nic przeciwko nazwaniu ronda imieniem Jana Pawła, czy L. Kaczyńskiego, ale takich ulic czy rond w Polsce są setki. Proponuję oddać hołd zasłużonym dla naszej małej Ojczyzny mieszkańcom, chociażby osobie Leszka Grajka czy Antoniego Tabaki – oświadczył radny Grzegorz Taterka. Podobnego zdania była i burmistrz Anna Tomicka. – Zgadzam się by uhonorować miejscowych działaczy – podkreślała. – Ale Tabaka ma już swoja tablicę, a Grajek jest patronem SPDST. Po co dublować? – stwierdził z kolei wiceburmistrz Trawiński.
Radni po raz kolejny nie osiągnęli kompromisu w tej kwestii.
Nadanie nazw nowopowstałym rondom nie niesie za sobą większych skutków finansowych, tak jak jest to w przypadku nadania nazwy ulicy. Przy rondzie bowiem nikt nie mieszka, nie ma zatem kosztów wymiany np. dowodów osobistych.
kt




