czwartek, 24 listopad 2016 20:44

Będzie centrum przesiadkowe na południu

Samochodów w tej okolicy jest coraz więcej. Mieszkańcy przesiadający się ze swoich czterech kółek na pociąg parkują nie tylko wzdłuż ul. Łąkowej, ale i na pobliskich ulicach, nierzadko tarasując wyjazdy z posesji. Samochodów w tej okolicy jest coraz więcej. Mieszkańcy przesiadający się ze swoich czterech kółek na pociąg parkują nie tylko wzdłuż ul. Łąkowej, ale i na pobliskich ulicach, nierzadko tarasując wyjazdy z posesji.

Swarzędzanie mieszkający po południowej stronie stacji kolejowej mają dość pozastawianych samochodami uliczek i domagają się budowy w okolicy parkingu, z którego korzystaliby właściciele czterech kółek, przesiadający się w tym miejscu na pociąg. Miasto, jak udało nam się dowiedzieć, wybuduje go w przeciągu 1,5 roku.

20 aut pod domem

O ile miejsc parkingowych po północnej stronie dworca kolejowego nie brakuje, bo tuż przy samej stacji znajduje się spory parking, o tyle na południe od budynku dworcowego jest ich jak na lekarstwo. A to właśnie tutaj najczęściej swoje pojazdy zostawiają swarzędzanie mieszkający w południowych rejonach miasta, dojeżdżający do okolicznych miejscowości pociągiem. Efekt? Pozastawiane samochodami uliczki sąsiadujące ze stacją, auta stojące na chodnikach, a nawet tarasujące wyjazdy z prywatnych posesji. To wszystko mocno utrudnia funkcjonowanie okolicznym mieszkańcom, którzy coraz głośniej zaczynają domagać się budowy parkingu w tej części miasta: - To problem z jakim codziennie borykają się mieszkańcy południowej strony miasta, zamierzający udać się do Poznania pociągiem. Wielu mieszkańców zostawia swoje auto po południowej stronie dworca i udaje się na pociąg. Nie byłoby w tym nic złego - wręcz przeciwnie! - gdyby nie fakt, iż nie powstał jeszcze po naszej stronie parking dla tych aut – narzeka pan Andrzej, mieszkaniec ul. Konopnickiej. I jak dodaje, terenu pod taką inwestycję nie brakuje: - Jest na to odpowiednie miejsce - klin zieleni u zbiegu ul. Łąkowej i ul. Konopnickiej. Z tego co wiem projekt taki był zgłaszany również do Budżetu Obywatelskiego. Rok temu parkowało w okolicy mojego domu około 12-14 aut, teraz jest to zdecydowanie ponad 20 – wylicza, mówiąc że najtrudniejsza sytuacja panuje w okolicy między godz. 9 a 14. - Zatkana jest ul. Łąkowa, ul. Fredry. Auta nieraz blokują nasze bramy. Parking uspokoiłby i zharmonizował obecną sytuację, poprawi także bezpieczeństwo w tej okolicy – podkreśla mieszkaniec, apelując do nas o nagłośnienie całej sprawy.

Strażnicy bezradni

Dlaczego jednak kierowcy nie korzystają z parkingu przy samym dworcu? Wszystko, jak się okazuje, przez tradycyjnie utrudniony przejazd z południa na północ. Kierowcom jadącym z Zalasewa czy Nowej Wsi jest zwyczajnie wygodniej zostawić samochód na południu, bez konieczności stania w korkach, żeby przedostać się na parking znajdujący się przy dworcu, czyli już w północnej części miasta: - Problem w tej części Swarzędza faktycznie narasta, widzimy że tych samochodów jest coraz więcej. W tej chwili kolejka zaparkowanych aut obejmuje kilka okolicznych ulic. Nie można się jednak dziwić ludziom, że wolą zostawić pojazd w bezpośrednim sąsiedztwie stacji i uniknąć stania w korkach na wiadukcie, żeby przebić się na formalny parking przy dworcu. Zwłaszcza jeśli o konkretnej godzinie mają pociąg i nie mogą sobie pozwolić na stratę czasu. Dobrze, że mieszkańcy coraz chętniej korzystają z transportu publicznego, ale są niestety tego negatywne efekty - mówi Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej. I dodaje, że sami funkcjonariusze niewiele w tej sprawie mogą zrobić: - Samochody mogą parkować wzdłuż drogi i tak dzieje się na tych ulicach, bo nie ma w tym miejscu zakazu parkowania. Jeśli jednak zdarza się, że ktoś komuś zablokuje wyjazd z posesji to zgłoszenie należy kierować do strażników lub na policję. My jednak takich sygnałów nie otrzymaliśmy – rozkłada ręce szef funkcjonariuszy. Jak jednocześnie podkreśla, parking od południowej strony stacji kolejowej byłby dobrym rozwiązaniem: - Plac między ulicami Konopnickiej i Łąkową to jedyne sensowne miejsce, gdzie mógłby powstać, bo w okolicy jest jednak dość ciasna zabudowa. To już jednak nie zależy od nas – tłumaczy.

Chcieli parkingu, zostali przegłosowani

Sami mieszkańcy rzeczywiście zgłosili taką inwestycję jako projekt poboczny do ubiegłorocznego budżetu obywatelskiego. Na parking typu PARK&RIDE u zbiegu ul. Konopnickiej i Łąkowej zagłosowało wówczas 438 osób. To sporo, ale liczba ta okazała się niewystarczająca i inwestycja ostatecznie nie znalazła się w tegorocznym budżecie miasta: - Problem jest mi doskonale znany, byłem bowiem autorem wniosku do ubiegłorocznego budżetu obywatelskiego ws. parkingu park&ride u zbiegu Konopnickiej/Łąkowej. O ile wtedy problem zaparkowanych aut w tym terenie był już bardzo poważny, o tyle na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda po prostu fatalnie. Fatalnie dla mieszkańców ulic Łąkowej, Konopnickiej i Fredry - oni bowiem cierpią z powodu braku miejsc parkingowych po południowej stronie dworca PKP – mówi Mateusz Matuszak, radny z tego rejonu miasta, pytany o komentarz do tej sprawy. - Trudno jednak za zaistniałą sytuację winić mieszkańców parkujących auta i udających się do pracy do Poznania koleją. Realizowana jest bowiem w ten sposób idea transportu zrównoważonego, do której urzeczywistnienia jako gmina systematycznie dążymy. Nie może jednak być tak, że cierpią na tym mieszkańcy wyżej wspomnianych ulic, którzy często mają problem z wyjazdem z własnych posesji – podkreśla radny, który w międzyczasie złożył w ratuszu wniosek w sprawie budowy parkingu w tej części Swarzędza.

Miasto zleci projekt

Czy miasto bierze pod uwagę jego wykonanie niezależnie od wcześniejszych inicjatyw obywatelskich? Jak się okazuje, w przyszłym roku będzie opracowywany projekt dla tego przedsięwzięcia: - Dotarły do nas sygnały mieszkańców w tej sprawie. Z naszych obserwacji wynika, że rzeczywiście tworzy się w tym miejscu naturalne centrum przesiadkowe. Dlatego też w przyszłym roku chcemy przygotować projekt parkingu przy ul. Łąkowej, a także wystąpić o dofinansowanie całej inwestycji ze środków zewnętrznych - poinformował nas wiceburmistrz Grzegorz Taterka. Inwestycja, jak dodał, ma być gotowa w przeciągu półtora roku. Niewykluczone jednak, że utrudnienia w okolicy potrwają krócej, bo do budowy parkingu przesiadkowego może dojść już w 2017 r. Na razie nie wiadomo ile miałby kosztować i jakiego rzędu dofinansowanie uda się miastu pozyskać. Wiadomo za to, że parking mógłby zapewnić ok. 15-20 miejsc postojowych. Czy to wystarczy? Czas pokaże.

mn

 

1 komentarz

  • Link do komentarza dddd sobota, 26 listopad 2016 18:47 napisane przez dddd

    Jak blokują bramy to dzwonić na policję i już, a nie narzekać do artykuliku... Sam tam wielokrotnie parkuję jednak nigdy nie widziałem, żeby jakakolwiek brama była zablokowana. A że parkują pod domami? Słowo klucz to "POD" - można tam stawać? Oczywiście że można. A to że jakiemuś Andrzejowi przeszkadza patrzenie na 20 aut to znak, że nie ma co robić chyba...

Skomentuj

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification online
unnamed.jpg

Ostatnio dodane artykuły

Najpopularniejsze artykuły