czwartek, 27 październik 2016 21:09

Decydujemy o Ligowcu

Władze miasta bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii przyszłego przeznaczenia terenu Ligowca, zwłaszcza że to nie miasto jest jego właścicielem:- Nie chcemy doprowadzić do takiej sytuacji jaka ma miejsce w Janikowie przy ul. Swarzędzkiej, gdzie mamy teren już zabudowany pod fabrykę, a sprawa jest nadal nierozwiązana – mówi burmistrz Marian Szkudlarek. Władze miasta bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii przyszłego przeznaczenia terenu Ligowca, zwłaszcza że to nie miasto jest jego właścicielem:- Nie chcemy doprowadzić do takiej sytuacji jaka ma miejsce w Janikowie przy ul. Swarzędzkiej, gdzie mamy teren już zabudowany pod fabrykę, a sprawa jest nadal nierozwiązana – mówi burmistrz Marian Szkudlarek. Fot. M. Szymczak

Rozpoczęły się konsultacje społeczne w sprawie zagospodarowania terenu lotniska w Kobylnicy w związku z planowaną wyprowadzką Aeroklubu Poznańskiego. Swarzędzanie mają zdecydować o tym, jaka działalność będzie prowadzona na tej ogromnej nieruchomości w przyszłości.

O tym, że Aeroklub Poznański rozważa wyprowadzkę z naszej gminy wiadomo już od półtora roku. Wówczas to pojawiły się doniesienia, że miejscowi lotnicy otrzymali od właściciela dawnego wojskowego lotniska w Kąkolewie pod Grodziskiem Wielkopolskim ofertę zamiany lotnisk wraz z dopłatą w wysokości 30 mln zł. Z pojawiających się wtedy informacji wynikało także, że inwestor, który nabyłby prawa do zagospodarowania ok. 120-hektarowego terenu Ligowca planuje zorganizowanie w tym miejscu działalności przemysłowo – logistycznej związanej z branżą motoryzacyjną. A na to już zgodę musiałaby wydać swarzędzka Rada Miejska, odpowiednio zmieniając przeznaczenie całej nieruchomości, która w studium zagospodarowania gminy pełni aktualnie funkcję sportowo – rekreacyjną i z takim wnioskiem – właśnie półtora roku temu – do władz miasta wystąpił Aeroklub. Ratusz nie zwrócił się jednak wtedy do radnych o rozpoczęcie prac planistycznych, argumentując swoje stanowisko obawami o wydolność miejscowego układu komunikacyjnego, nieprzystosowanego do obsługi kolejnej strefy przemysłowej w mieście. I zapowiedział, że o tym, jak zagospodarować Ligowiec zdecydują mieszkańcy Swarzędza i sołectw. W tym celu miasto nawiązało w międzyczasie współpracę z Centrum Badań Metropolitalnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu pod kierunkiem prof. dr hab. Tomasza Kaczmarka, który opracował specjalną internetową ankietę. To zupełnie nowa – nie tylko w naszej gminie – metoda konsultacji społecznych, która ma dać miastu odpowiedź na pytanie w jakim kierunku opracowywać plan zagospodarowania przestrzennego dla tej nieruchomości, czyli w skrócie – czego swarzędzanie oczekują w tym miejscu. Zwłaszcza, że ich głosy są w tej sprawie podzielone – jedni narzekają na hałasujące samoloty, inni mówią wprost: „wara od lotniska”, choć to właśnie „lotnisko” chce wyprowadzki. Których jest więcej? Między innymi to ma wyjaśnić wspomniana ankieta, która od kilku dni dostępna jest pod stroną www.lotniskoankieta.pl.

Miasto nie chce powtórki z Janikowa

- Półtora roku temu wpłynęły wnioski Aeroklubu Poznańskiego o przekształcenie ok. 120-hektarowego terenu obecnego lotniska w Kobylnicy. Nie ma jednak naszej zgody na zmianę funkcji tej nieruchomości w formie wydania warunków zabudowy, to jest zbyt duży teren, dlatego docelowo jego zagospodarowanie chcemy przeprowadzić poprzez konsultacje społeczne – poinformował w miniony poniedziałek, podczas specjalnej konferencji w ratuszu, burmistrz Marian Szkudlarek. W sprawie lotniska możemy wypowiadać się do 30 października. - Z kolei do 15 listopada chcemy mieć taką opinię opracowaną przez Centrum Badań Metropolitalnych, żebyśmy mogli zastanawiać się co dalej z lotniskiem. Brałem udział we wszystkich spotkaniach sołeckich w sprawie terenu Ligowca, podczas których mieszkańcy mówili jasno, że w zasadzie to nie lotnisko im przeszkadza, a Grupa Żelazny, która nie pozwala na odpoczynek i to jest pewien problem – dodał M. Szkudlarek, podkreślając że sam ratusz bardzo ostrożnie podchodzi do kwestii przyszłego przeznaczenia terenu Ligowca, zwłaszcza że nie jest właścicielem tego terenu:- Nie chcemy doprowadzić do takiej sytuacji jaka ma miejsce w Janikowie przy ul. Swarzędzkiej, gdzie mamy teren już zabudowany pod fabrykę, a sprawa jest nadal nierozwiązana. Wyprowadzenie lotniska też może się wiązać z pewnymi uciążliwościami w przyszłości – dodał. Jakimi? - Jako władze jesteśmy przeciwni temu, żeby ten teren przeznaczać na funkcje, których ilość pojazdów i transportu mogłaby spowodować utrudnienia na istniejących drogach. Przecież w tym rejonie nie ma odpowiedniej infrastruktury związanej z transportem, potrzebne są mosty, wiadukty, my na to w budżecie nie mamy pieniędzy, w związku z czym chcemy poznać jednoznaczną opinię i oczekiwania mieszkańców co do przyszłości tego terenu – podkreślił burmistrz, zachęcając swarzędzan do udziału w internetowej ankiecie.

Ankieta z mapą

Czego możemy się po niej spodziewać? Oprócz podstawowych pytań o miejsce zamieszkania respondenta, jego wiek, wykształcenie, czy o sprawy związane z lotniskiem zawiera ona także interaktywną mapę całego obszaru, na której możemy zaznaczyć np. sugerowane rozwiązania komunikacyjne: - Jest to geoankieta, czyli ankieta z mapą, gdzie w przypadku oceny funkcji jakiegoś terenu, propozycji zmian, postulatów co do np. układu transportowego, typu funkcji, wysokości zabudowy bardzo dobrze jest mieć wgląd w sytuację przestrzenną – wyjaśnił z kolei obecny na konferencji prof. dr hab. Tomasz Kaczmarek, szef uniwersyteckiego zespołu badawczego, który z powodzeniem przeprowadzał już podobne inicjatywy w kilku innych miejscowościach aglomeracji poznańskiej. Przygotowana ankieta trwa nie dłużej niż 10-15 min. i ma bardzo zróżnicowany charakter: - Jest ona anonimowa, ale liczą się dla nas wyniki zbiorcze, ogólny osąd – zwłaszcza posesji sąsiadujących z lotniskiem. Dla samego wyniku konsultacji najważniejsze jest jednak to, co państwo sądzicie o tym terenie, jak oceniacie użytkowanie lotniska, czy sprawia ono jakąś uciążliwość czy nie. Interesuje nas również Państwa opinia na temat przyszłej funkcji tego terenu gdyby miało dojść do takiej zmiany – zaznaczył profesor.

Co na to Aeroklub?

Jakich wyników konsultacji społecznych w Swarzędzu spodziewają się jednak sami lotnicy? - Jesteśmy w tej korzystniej sytuacji, że to nie my musimy w tej chwili decydować. Temat znajduje się obecnie po stronie miasta i mieszkańców. Oczekuję jednak, że prędzej czy później gmina dogada się z inwestorem, a mieszkańcy zrozumieją, że nie można mieć jednocześnie lotniska i ciszy - mówi Piotr Haberland, dyrektor Aeroklubu Poznańskiego. I jak podkreśla, lotnikom zależy na przeprowadzce: - Wiemy czego chcemy i jesteśmy zdecydowani, żeby to osiągnąć. Do Kąkolewa chcemy przenieść się ze względów na większą możliwość rozwoju, gdzie jest dłuższy pas startowy i lotnisko ma 200 h – dodaje pilot „Żelaznego”. Jak wynika z pojawiających się informacji, Aeroklub Poznański podpisał już przedwstępne porozumienie w sprawie zamiany lotnisk z właścicielem lądowiska w Kąkolewie, ale jeśli rozpoczynające się w Swarzędzu konsultacje społeczne pokażą, że mieszkańcy chcą by lotnisko pozostało, a miasto nie sporządzi nowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu Ligowca, to do wyprowadzki Aeroklubu nie dojdzie. Wyniki geoankiety przedstawimy gdy zostaną upublicznione przez Urząd Miasta i Gminy.

mn

Aeroklub Poznański im. Wandy Modlibowskiej - pierwszy polski aeroklub, jest historycznym spadkobiercą organizacji lotniczych działających w Poznaniu. Obecnie skupia ok. 400 członków, prowadząc działalność w sekcjach: akrobacji, balonowej, mikrolotowej, modelarskiej, paralotniowej, samolotowej, spadochronowej oraz szybowcowej. Przy Aeroklubie działa również Klub Seniorów Lotnictwa. Na lotnisku w Kobylnicy Aeroklub działa od maja 1945 r.

2 komentarzy

  • Link do komentarza Alchemik czwartek, 17 listopad 2016 00:08 napisane przez Alchemik

    W pełni popieram osobę z wcześniejszego komentarza.
    Uciążliwość treningów grupy "Żelazny" powoli staje się zmorą okolic Swarzędza. Jestem mieszkańcem tego miasta od urodzenia. Miasto to było oazą spokoju i ciszy. To co uczyniła ze swarzędzkiej enklawy swym uciążliwym hałasem grupa "Żelazny" woła o pomstę do nieba. Dodam, że przed rykiem ich samolotowych silników, nie da się uciec nawet w okolicach Michałowa i Szczepankowa, gdzie często poruszam się rekreacyjnie. Do czego to podobne, żeby jeden lub drugi facet w samolocie terroryzował i czynił zakładnikami swojej zabawy kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
    Pozostaje dziwić się jednakże zerowej aktywności obywatelskiej mieszkańców oraz bezwładowi włodarzy gminy, którzy czekają aż grupa akrobatyczna sama się wyniesie, bez wytoczenia walki jej uciążliwości z własnej inicjatywy. Póki co przypomnienie nalotów niemiecki Messerschmittów z czasów II W.Ś. mamy nad Swarzędzem regularnie w każdy weekend. Zgroza !!

  • Link do komentarza michael piątek, 28 październik 2016 13:02 napisane przez michael

    Szanowni Panstwo,
    juz dawno jeden z aspektow funkcjonowania lotniska w Kobylnicy powinien zostac zakonczony - treningi i pokazy samolotow aerobatycznych (m. in. Zelazny). O ile stare antki, cesny, szybowce, modelarze itp nie przeszkadzaja srodowisku, tak podrasowane silniki samolotow aerobatycznych niespelniajace norm dzwieku przewidzianych dla terenow gesto zaludnionych zanieczyszczaja srodowisko halasem. Taka sytuacja nie moze byc dluzej tolerowana. Zmienny halas silnika podczas akrobacji slyszalny jest w calym PN Swarzedzu, Gruszczynie, Kobylnicy, nawet w Wierzonce. Starczy tolerancji dla generowania halasu - jeden ma drogie hobby a tysiace ludzi slucha wycia silnikow (dzwiek niczym borowanie zebow) zwykle podczas weekendow. Niebezpieczne przeloty nad Jeziorem Swarzedzkim to dzien powszedni. Sytuacje moge porownac do przykladu, w ktorym sportowy motocykl poruszalby sie po drogach bez tlumika. Wlasciciela szybko spotkalaby kara. Dlaczego nie dzieje sie tak z uzytkownikami samolotow aerobatycznych?

Skomentuj

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification online
okladka24.jpg

Ostatnio dodane artykuły

Najpopularniejsze artykuły